24.11.14

MACADEMIAN GIRL COLUMNS:
'JAK PRZETRWAĆ ZIMĘ ZE STYLEM?'

12 comments:
 FOR ENGLISH VERSION PRESS 'READ MORE'
-----------------------------------------------------

 JAK PRZETRWAĆ ZIMĘ ZE STYLEM?

 Tak już jest, że kiedy za oknem szaro, to w głowie i w szafie robi się podobnie. Miłość do kolorów odchodzi w zapomnienie, a wszechobecne beżobrązy rozpoczynają swój zimowy terror. Trudno stwierdzić, czy przyczyną tego pogromu jest melancholijny nastrój (wprost proporcjonalny do ujemnej temperatury za oknem), czy może raczej coś tak prozaicznego jak pustki w sklepach. Gdzie okiem sięgnąć, niczym bezkresny ocean rozpościerają się w sieciówkach kurtki puchowe, najczęściej czarne, bure i w kolorze khaki. Co więksi optymiści, wyruszają wprawdzie na poszukiwania barwnych wełnianych płaszczy, lecz równie szybko zawracają z tej samobójczej misji.  Niestety, w okresie od listopada do marca, znalezienie w sklepach jakichkolwiek kolorów graniczy z cudem. Jednak nie ze mną te numery. Przedzieram się przez monochromatyczne zaspy i ku zdziwieniu przyjaciół, wyławiam co bardziej jaskrawe plamy ze sklepowej oferty. Nie jestem jednak w pełni usatysfakcjonowana, bo nie są to okazałe zdobycze. Dlatego co roku, kiedy tylko dzień staje się krótszy,  zaszywam się z laptopem w domowych pieleszach i buszuję w sieci. 

W internecie moda jest ponad sezonami, a kolory nigdy nie bledną. Wybór jest nie tylko większy, ale nie ogranicza nas lokalizacja czy warunki fizyczne (inaczej: jak długo jesteś w stanie biegać po centrum handlowym bez zadyszki?). Jeśli coś Ci się nie podoba, po prostu przerzucasz zakładkę i otwierasz nową z kolejnymi propozycjami. Wszystko z dostawą pod drzwi. Czy może być piękniej? Przez kilka miesięcy odprawiam swój zimowy rytuał. Uważam, że gdy na termometrze minus dziesięć, tym bardziej należy odstraszać nieprzychylną aurę. Do kolorowego płaszcza zakładam, grube kontrastujące rajstopy – trzymają ciepło i rozweselają każdy look. Nauszniki i szalik, wcale nie muszą być w kolorze torebki! Im więcej karnawałowego misz-maszu tym lepiej. W tym okresie i tak mało kto dba o takie detale, a skoro już łamiemy reguły to dlaczego nie robić tego z przytupem? 'Praktycznie', wcale nie znaczy 'nudno'. Pozwólcie sobie na czapkę z pomponem, nawet jeśli  magiczną granicę dwudziestu lat macie już za sobą. Może nie na biznesowe spotkanie, ale na co dzień, nic tak nie rozgrzewa umysłu i ducha jak odrobina humoru. Przechodnie będą się do Was uśmiechać, a i Wam od raz skoczy poziom energii! Precz z czernią! Szybko się brudzi, a sól jest dla niej bezlitosna. Za oknem jest wystarczająco ponuro, nie dokładajcie własnej cegiełki. 

Kiedy znajomi pytają mnie: ‘Gdzie Ty kupujesz te ubrania, nic takiego nie widać w sklepach’, odsyłam ich na stronę Asos.com. Polskie marki też mają się czym pochwalić. Aryton, Simple czy Deni Clair, dawno zrozumiały, że wełnę można barwić na wszystkie kolory tęczy. Ich propozycje nie są tanie, ale dobry zimowy płaszcz to inwestycja na lata. Warto czasem odłożyć z portfela trochę więcej i wśród smutnego tłumu poczuć się jak kolorowy zimorodek!



22.11.14

POSTCARD DAME

31 comments:
Santogold - I'm A Lady

My regular readers must have noticed that I have a so called 'old soul'. I love the present times, but sometimes it's nice to let your thoughts flow into times in which women wouldn't leave their houses without a pair of lacy gloves and an umbrella to protect their milky skin. If only I could turn back time for a while to taste the atmosphere of the 19th century England or France! Luckily, when there's imagination, fueled by Jane Austen's novels and my own... closet, a time machine is not needed anymore ;) Today, like a “Pride and Prejudice” character I decided to get ready for a real book walk. My look had to be special, as I'm counting on deepening my relations with Mr. Darcy! ;D First, I took a flared lavender skirt out of my trunk. Its white tulle layers are beautifully swirling in the wind and the silk ribbon crowns it with a bow in the back. Nothing gives a lady as much glamour as a skillfully exposed waist ^^ Tulle looks very beautiful when it's assisted by laces – that's why I reached for a romantic jacket with pleasure. It's a truth commonly acknowledged that according to the newest trend (this one is brought to us from Paris), a jacket's sleeve should be puffed and widen towards the cuff. I decided to add a sunny umbrella – brought form faraway China it's a real rarity in the English drawing-rooms! As we are speaking of valuable items, it's time to open the jewelry casket. The pearl jewel necklace, the bag embroidered with trinkets and earrings made out of colorful stones are going to mysteriously shine in the moon light. As every lady should be like Elizabeth Bennet – have her own character, I decided to add a few drops of expressive red to the pastel color scheme. All there's left to do is to wait for a carriage and throw seductive glances from below the carmine hat ;)

Stali czytelnicy bloga z pewnością zauważyli, że mam tak zwaną 'starą duszę'. Uwielbiam współczesność, ale fajnie jest czasem przenieść się myślami do czasów kiedy kobiety nie wychodziły z domu bez pary koronkowych rękawiczek i parasolki chroniącej ich porcelanową cerę. Gdyby tylko móc na chwilę cofnąć się w czasie żeby zasmakować klimatu do XIX-wieczniej Anglii czy Francji! Na szczęście wehikuł przestaje być niezbędny gdy w grę wchodzi wyobraźnia, podsycana powieściami Jane Austen i... własną garderobą ;) Dziś, niczym bohaterka "Dumy i Uprzedzenia" postanowiłam wyszykować się na prawdziwie książkowy spacer. Taka stylizacja musiała być wyjątkowa skoro liczę na pogłębienie znajomości z Panem Darcym! ;D Jako pierwszą z kufra wyciągnęłam rozkloszowaną spódnicę w kolorze lawendy. Warstwy lekkiego tiulu pięknie wirują na wietrze, a jedwabna wstążka wieńczy je z tyłu kokardą. Nic nie dodaje damie tyle powabu, co umiejętnie podkreślona talia ^^ Tiul pięknie prezentuje się w asyście koronek, dlatego z przyjemnością sięgnęłam po romantyczny żakiet. Wszak wieści prosto z Paryża niosą, że zgodnie z ostatnim krzykiem mody rękaw żakietu powinien być bufiasty i rozszerzany ku dołowi. Do kompletu dobrałam słoneczną parasolkę - przywieziona z dalekich Chin stanowi prawdziwy unikat na angielskich salonach! A skoro już mowa o drogocennościach, to pora otworzyć szkatułkę z biżuterią. Perłowa kolia, wyszywana świecidełkami torebka i kolczyki z kolorowych kamieni będą się tajemniczo mienić także w blasku księżyca. Każda dama powinna być jak Elizabeth Bennet - mieć swój charakter, dlatego do pastelowej palety barw dorzuciłam kilka kropel wyrazistej czerwieni. Pozostało już tylko czekać na powóz i rzucać uwodzicielskie spojrzenia spod karminowego kapelusza ;)







16.11.14

GET READY FOR RIO!

25 comments:

Bellini - Samba de Janeiro

Thousands of exotic feathers, the beat of drums and colors, like fireworks, coming from all sides... Amigos, welcome to hot Rio de Janeiro! The nearest moments are literally going to be crammed with Brazilian rhythm – together with Remington we're taking you to Rio in the middle of carnival! :D This incredible holiday of happiness, colors and dance originated in the 18th century, when a daughter of a Portuguese emperor abolished slavery by a issuing a decree. People went into raptures over it and started coming out on the streets dancing and, it all evolved into... samba! So what, are you ready to learn the most lively dance? ;) The first step – feathers, of course – the symbol of carnival has to be visible from afar, that's why I decided to wear the most spectacular headpiece that my closet has ever seen. A plume brought prom Paris! ;D Resembling a tail of a paradise bird, it just needs an equally spectacular hairstyle to accompany it. I decided to backcomb my previously curled hair, which made my hairstyle look light and fluffy like cotton candy. ^^ A bralette embroidered with golden sequins guarantees further spinning. Intricate embroideries seductively shine in the spotlights and the bodychain, entwining the figure helps me to keep up the rhythm. Even colorful bracelets clink with with every move of my hand but if someone said that there's too little dynamics in the outfit – let's add the dyed feathers skirt. All to make the outfit less... down to Earth! ;)

Tysiące egzotycznych piór, pulsujące bębny i kolory płynące ze wszystkich stron jak fajerwerki... Amigos, witajcie w gorącym Rio de Janeiro! Najbliższe chwile będą wręcz przepełnione brazylijskim rytmem, bo razem z marką Remington zabiorę Was w sam środek karnawału! :D To niesamowite święto radości, kolorów i tańca swoje korzenie ma w XVIII wieku, kiedy to córka portugalskiego cesarza zniosła dekretem niewolnictwo. Zachłyśnięci wolnością ludzie zaczęli wychodzić z tańcem na ulice, a z ich energetyzujących popisów zrodziła się... samba! To jak, jesteście gotowi na naukę najbardziej żywiołowego tańca? ;) Krok pierwszy to oczywiście pióra - symbol karnawału musi być widoczny z daleka, dlatego na tę okazję założyłam najbardziej popisowe nakrycie głowy jakie widziała moje garderoba. Pióropusz przywieziony z Paryża! ;D Niczym ogon rajskiego ptaka aż się prosi o towarzystwo równie efektownej fryzury. Nakręcone na wałki włosy mocno podtapirowałam, dzięki czemu fryzura jest lekka i puchata jak wata cukrowa ^^ Kolejne zawirowanie gwarantuje bralet w całości wyszywany złotymi cekinami. Misterne aplikacje kusząco lśnią w świetle reflektorów, a oplatający sylwetkę bodychain pomaga mi nie wypaść z rytmu. Nawet kolorowe bransoletki dźwięcznie brzęczą z każdym ruchem ręki, ale gdyby ktoś stwierdził, że w tym zestawie jest zbyt mało dynamiki, to dodajmy jeszcze spódnicę z farbowanych piór. Wszystko po to by całość stała się jeszcze bardziej...odlotowa! ;) 

A teraz skoro wiecie już jak przygotować się do samby, może warto byłoby wypróbować nie tylko stroje, ale i kroki w prawdziwym karnawale? :D Żeby na własnej skórze przeżyć to roztańczone szaleństwo wystarczy wziąć udział w konkursie Remingtona! Trzeba tylko kupić wybrany produkt marki, zarejestrować się na stronie konkursowej i dodać zdjęcie z Waszą karnawałową stylizacją. Głosowanie internautów wyłoni 20 osób, które otrzymają ekspresy Russell Hobbs wraz z zapasem kawy - w sam raz na nadchodzące zimowe wieczory. Natomiast spośród wszystkich zgłoszeń których jury wybierze szczęśliwego zwycięzcę - jest o co walczyć, bo na wycieczkę do Rio pojedzie także osoba towarzysząca, a nagrodami pocieszenia są . Macie czas do 31.12.2014 - więcej szczegółów TUTAJ i niech poniesie Was brazylijska fala! :D






12.11.14

QUIRKY SCHOOLGIRL

33 comments:

Nicki Minaj - High School

You might not know, but I recollect my school times mainly in terms of uniforms. Of course even then I couldn't submit to the rules and till the end I would always find a way to make my fashion nature go out somehow ;) The today's look is a variation about it – if I were a headmaster of some creative school, I would probably go for something like that! Our first topic would be: Parisian chic taken from “Madeleine”. The juicy orange beret nonchalantly falls aside and the loose sweater stresses the natural elegance even more. It's texture catches the eye – the material looks as if it was covered with a myriad of light pink flowers ^^ Matching the bottom was a real test, I therefore decided to choose shorts with a pattern reminding an old wallpaper. Voila! It's commonly known that white knee socks are an essential accessory in a student's closet. Loved by Miuccia Prada, they give some girly charm to the look and at the same time... a bit of wildness. A little fashion paradox – if you know what I mean ;) An extra task for the end: matching jewelry! A jewel necklace made out of two necklaces effectively decorates the neckline and sparkling bracelets out of beads soften the whole outfit with a pinch of romanticism. As if there wasn't enough shine, metallic stiletto shoes always come to help. Here you go, a first class outfit! ;)))

Być może nie wiecie, ale czasy szkolne wspominam głównie przez pryzmat mundurka. Oczywiście nawet wtedy nie potrafiłam się podporządkować regułom do końca i zawsze znajdywałam sposób by zaznaczyć swoją modową naturę ;) Dzisiejszy zestaw to pewna wariacja na ten temat - gdybym była dyrektorem jakiejś kreatywnej szkoły pewnie zaproponowałabym właśnie coś takiego! Na początek zapraszam na lekcję paryskiego szyku rodem z bajki "Madeline". Soczyście pomarańczowy beret nonszalancko opada na bok, a luźny sweter jeszcze bardziej podkreśla niewymuszoną elegancję. Uwagę zwraca jego faktura - materiał wygląda na pokryty mnóstwem bladoróżowych kwiatów ^^ Prawdziwym sprawdzianem było dopasowanie dołu, dlatego zdecydowałam się na krótkie spodenki z wzorem przypominającym starą tapetę. Voila! Wiadomo, że elementem niezbędnym w garderobie uczennicy są białe podkolanówki. Ten uwielbiany przez Miuccę Pradę dodatek nadaje stylizacji dziewczęcego uroku i jednocześnie... lekkiego pazura. Mały modowy paradoks - if you know what I mean ;)  Na koniec zadanie dla chętnych: dobór odpowiedniej biżuterii! Kolia zmontowana z dwóch naszyjników w efektowny sposób ozdabia linię dekoltu, a migoczące bransoletki z koralików zmiękczają całość nutką romantyzmu. Gdyby błysku było za mało, zawsze można się wspomóc metalicznymi butami na szpilce. No i proszę, stylizacja pierwsza klasa! ;)))