13.10.14

KONKURS METAMORFOZY ALLEGRO
VOL 2/2 & TREND: FUTRO

15 comments:
Kochani,  nadszedł czas na drugi post w ramach Konkursu Metamorfozy Allegro - pamiętajcie, że cały czas czekamy na Wasze zgłoszenia Dzisiaj przedstawię Wam drugi z moich ulubionych trendów (o samej akcji oraz o poprzednim trendzie - geometrii - możecie przeczytać TUTAJ). Zachęcam bardzo do udziału, tym bardziej, że wygranej osobie będę mogła pogratulować osobiście :) Szczegóły konkursu w dalszej części postu, a my zaczynamy bo... jutro będzie futro! ;)





12.10.14

PARISIAN SOFTNESS

40 comments:
Doris Day - Dream A Little Dream of Me

Having spent the beginning of July in Paris, I develop the so called 'Parisian affection' from time to time. It's visible in my outfits and in... uncontrolled French croissants devouring ;) Today I'd rather focus on fashion! Above all- as Inès de la Fressange wrote- you don't have to be born in the couture capital to have the Parisian chic inside of you. It's just a state of mind! The key to the characteristic, ephemeral elegance is femininity, which each and everyone of us can live and interpret in a different way. All you have to do is let this colorful butterfly get out ;D I started my Parisian randez-voux with a pastel blouse with tulle embroideries. They look exactly like fluffy pink clouds! I decided to stress their sweet softness by a light as a feather hairpiece and lavender make up. Not dreamy enough? ;) A jacket with a print resembling a fairytale garden builds the heavenly atmosphere up even more. To maintain the subtleness of the look, I resigned from hard jewelry and picked delicate ball-earrings and a pink gold watch. Subdued cream shades are effectively balanced by the metallic skirt with a cool, moon shine. And as we managed to get through to the moon, the only thing that's missing are the stars! Here are the pink boots with golden buckles with a lovely galactic cut-out pattern. I think that no one doubts that they're the brightest spots on the sky of the today's look? ;)

Po spędzeniu początku lipca we Francji, od czasu do czasu nachodzi mnie tak zwany 'paryski sentyment'. Przejawia się to w stylizacjach oraz w... niekontrolowanym pochłanianiu francuskich rogalików ;) Dzisiaj jednak wolałabym skupić się na modzie! Przede wszystkim - jak pisała Inès de la Fressange - nie trzeba urodzić się w stolicy couture by mieć w sobie paryski szyk. To po prostu stan umysłu! Kluczem do charakterystycznej efemerycznej elegancji jest kobiecość, którą każda z nas może celebrować i interpretować na różne sposoby. Trzeba tylko pozwolić temu kolorowemu motylowi wydostać się na zewnątrz! ;D Ja swoje paryskie rendez-vous zaczęłam od pastelowej bluzki z tiulowymi aplikacjami. Wyglądają zupełnie jak puchate, różowe chmury! Ich słodką miękkość postanowiłam podkreślić za pomocą lekkiej jak piórko ozdoby do włosów. Pomógł też makijaż w odcieniach lawendy. Nie dość marzycielsko? ;) W takim razie jeszcze bardziej niebiański nastrój zbuduje marynarka z nadrukiem przypominającym baśniowy ogród. By zachować subtelność stylizacji, zrezygnowałam z ciężkiej biżuterii na rzecz delikatnych kolczyków-kulek i zegarka w kolorze różowego złota. Stonowanie kremowych odcieni efektownie zbalansowała metaliczna spódnica o chłodnym, księżycowym połysku.  A skoro przez chmury przebiliśmy się aż na księżyc to muszą być też gwiazdy! Oto różowe botki ze złotymi klamrami, o fakturze uroczej galaktycznej wycinanki. Chyba nikt nie ma wątpliwości, że są najjaśniejszymi punktami na niebie tej stylizacji? ;)