17.12.14

ICE QUEEN
FASHION WEEK POLAND DAY#3

14 comments:
Disney's Frozen - "Let It Go"

We still haven't lived to a beautiful white winter this year, so I thought that maybe I could try to use my outfit to make it finally come to us? During the third day of the Fashion Week in Lodz, my inspirations went a bit ahead of the autumn times, leading me through the Narnia wardrobe straight to the Ice Land meanderings. Maybe it's due to my admiration of her chic? Yet not of her ice cold heart, as she wasn't considered to be an exceptionally nice character ;) Nevertheless, she can't be denied being the glamour essence. I don't like being literal, so instead of a white coat I chose an oversize steel blue coat. Its shining fabric was additionally woven in a pattern that reminds cracked ice. I've decided to stress this sparkle with jewelry and stilettos in the color of old gold. A pearled ring and earrings decorated with white stones have perfectly satisfied my gems appetite. Despite everything, the sequin dress remains the brightest star of the outfit. I haven't seen that many decorations on a one piece of fabric in a long time! Geometric patterns, stones, beads, sequins... feathers! Such a soft final touch gives delicacy, melting the frosty character of the outfit a little bit. Sometimes fashion tastes better when it's served cold, but a bit of warm fluff can melt even the coolest heart! ;)

Wciąż nie doczekaliśmy się pięknej białej zimy, więc pomyślałam, że może warto spróbować przywołać ją stylizacją? Podczas trzeciego dnia łódzkiego Tygodnia Mody moje inspiracje wyprzedziły panującą wówczas jesień, prowadząc mnie  przez szafę do Narni i prosto w meandry krainy lodu. Może to zasługa Królowej Śniegu, której szyk zawsze budził mój podziw? W przeciwieństwie do jej lodowatego serca, wszak nie uchodziła za wyjątkowo sympatyczną postać ;) Fakt faktem jednak, bycia esencją glamour nie można jej odmówić. Nie lubię dosłowności, dlatego zamiast białego futra wybrałam oversizowy płaszcz utrzymany w kolorystyce błękitu i stali. Połyskujący materiał został dodatkowo utkany we wzór przywodzący na myśl popękany lód. Jego błysk postanowiłam podkreślić biżuterią i szpilkami w kolorze starego złota. Pierścionek z perełkami oraz kolczyki ozdobione białymi kamieniami całkowicie zaspokoiły mój apetyt na klejnoty. Mimo wszystko najjaśniejszą gwiazdą całego zestawu pozostaje cekinowa sukienka. Tylu ozdób na jednym kawałku materiału dawno nie widziałam! Geometryczne wzory, kamyki, koraliki, cekiny... pióra! Takie miękkie wykończenie dodaje delikatności, odrobinę roztapiając mroźny charakter stylizacji. Czasami moda najlepiej smakuje na zimo, ale trochę ciepłego puchu roztopi nawet najchłodniejsze serce! ;)




16.12.14

MACADEMIAN GIRL DESIGNER AWARD

6 comments:




Nagrodę Macademian Girl Designer Award otrzymali:

I Duet Odio & Pieczarkowski w ramach Designer Avenue  

 II Kas Kryst w ramach Out Of Schedule

Kolekcje projektantów można kupić m.in TUTAJ.

NAGRODA ZOSTAŁA ZAPROJEKTOWANA PRZEZ BARTOSZA JAROSZKA.





14.12.14

FLY IF YOU CAN!
FASHION WEEK POLAND DAY#2

16 comments:
Monty Python - Always Look on the Bright Side of Life

From the 18th century France I'd like to move straight to the land of the rainbow and this means that... it's time for the paradise bird to return! ;D The temperature keeps dropping, which would normally suggest its departure for warmer countries. But you know me – I don't give up easily and take the easy way out ;) Polish streets need colorful energy especially now, and I'm planning to deliver it at once! A spectacularly flared skirt is a priceless support in my today's mission. It's a real miracle with a print reminding a dozen of rows of rose flower beds. The hippies used to say: “flower-power” and they were right – the colors of the flowers create a sparkling with juicy shades gradient – a blend that just strikes with optimism! Deep violet captivated me to that extent that I decided to make it the final touch of the outfit. Therefore I decided to reach for sandals made out of snake stripes and a toque with a bow looking like the one from the top of a present (just a little trial before Christmas ;) Yet the roses alone are not enough for an impressive bouquet and the knock-out of the fall low spirits – so I decided to add a sunny bag, decorated with a daisy. The sweet color palette is refreshed by the earrings, reminding green mint leaves. Not to weaken the firepower of the skirt, and to expose its virtues completely, I decided to combine it with a short, bandage-like bralette. But, wait... What would a paradise bird be without feathers? ;) Without giving it a lot of thought, I reached for one of the most spectacular jackets in my closet. Long, salmon-colored feathers beautifully sway in the wind, leaving the dullness of the street without any chance. Looks like the coat is a feather in my cap! ;)

Z XVIII-wiecznej Francji przenosimy się prosto do tęczowej krainy, a to oznacza... wielki powrót rajskiego ptaka! ;D Kreski na termometrze spadają, co sugerowałoby odlot do ciepłych krajów, ale znacie mnie - nie jestem z tych którzy łatwo się poddają i idą na łatwiznę ;) Polskie ulice zwłaszcza teraz potrzebują kolorowej energii, a ja niezwłocznie zamierzam ją dostarczyć! W dzisiejszej misji nieocenione wsparcie daje widowiskowo rozkloszowana spódnica. To prawdziwie cudo z nadrukiem przypominającym całe rzędy różanych rabatek. Hipisi mawiali "flower-power" i mieli rację - kolory kwiatów tworzą gradient mieniący się soczystymi odcieniami - miks, który wręcz poraża optymizmem! Głęboki fiolet zachwycił mnie na tyle, że postanowiłam 'zamknąć' nim całą stylizację. W tym celu sięgnęłam po sandały z wężowych pasków i toczek z kokardą wyglądającą jak wstążka na prezencie (mały trening przed świętami ;). Same róże to jednak trochę zbyt mało na okazały bukiet i nokaut jesiennej chandry, dlatego dorzuciłam jeszcze słoneczną torebkę ozdobioną stokrotką. Odrobinę orzeźwienia słodkiej palecie barw dodały kolczyki przypominające zielone listki mięty. Żeby nie osłabić siły rażenia spódnicy, a w pełni wyeksponować jej walory, zdecydowałam się na krótki bralet o bandażowym fasonie. Ale zaraz, zaraz... czym byłby rajski ptak bez piór? ;) Nie zastanawiając się długo, chwyciłam jedną z najbardziej spektakularnych kurtek w mojej szafie. Długie, łososiowe pióra pięknie falują na wietrze, pozostawiając uliczną szarość bez żadnych szans. Wygląda na to, że czasem warto obrosnąć w piórka! ;)






9.12.14

CHRISTIAN LACROIX COUTURE
FASHION WEEK POLAND DAY#1

18 comments:
Magic Man - Paris

Fashion Week is always a great opportunity for fashion experiments. That's why on the first day of the event I decided to resign from traditional, strict feminine cuts and show myself in a completely new, very masculine edition! Of course I couldn't have chosen a traditional suit – only a Macademian Style set was taken by me into account ;) Inspired by my holiday trip to France I went back in time to the second half of the 18th century. It's hard to imagine a more elegant period in history! Just recall “Perfume: The Story of a Murderer” - men wearing intricate vests, carriages racing through the cities, and first perfumes smelled in the air. An amazingly beautiful Christian Lacroix vintage haute couture tailcoat, rummaged up in a Parisian vintage shop, indicated the exact direction of my court outfit. It was just love at first sight! Carmine red, puffed sleeves and frilled trimming of the cuffs create an image of live history together. One could say that it's almost a museum exhibit! In the 18th century every detail was taken care of as well (even buttons were decorated with embroideries and paintings!), so a rich jewelry arrangement was important to me. I chose elegant golden earrings, rings with pearls and a woven clutch of an irregular texture. I put on a white ruffled shirt, falling down like a cascade underneath the coat. Striped cigarette trousers picturesquely fit into the outfit's color scheme, yet the revolution is still about to come! Geometric, ultramodern stiletto sandals combine the past with the future, spectacularly break the historical form through. Voila – it's a real fashion enlightenment! ;)

Fashion Week to zawsze niezwykła okazja do modowych eksperymentów. Właśnie dlatego pierwszego dnia imprezy postanowiłam porzucić tradycyjne, stricte kobiece kroje i pokazać się w zupełnie nowej, nieco bardziej męskiej odsłonie! Oczywiście nie mógłby to być tradycyjny garnitur - w grę wchodził tylko zestaw spełniający wymogi Macademian Style ;) Zainspirowana wakacyjną podróżą do Francji cofnęłam się w czasie aż do drugiej połowy XVIII wieku. Trudno o bardziej elegancki okres w dziejach historii! Wystarczy przypomnieć sobie sceny z "Pachnidła" - panowie noszą kunsztowne kamizelki, przez miasto mkną dyliżanse, w powietrzu czuć pierwsze perfumy. Dokładny kierunek dworskiej stylizacji wyznaczył mi przepiękny frak couture Christiana Lacroix kupiony w paryskim butiku vintage. To była miłość od pierwszego wejrzenia! Karminowa czerwień, bufiaste rękawy i falbaniaste obszycia mankietów tworzą razem obraz żywej historii. Można by powiedzieć, że to niemalże muzealny eksponat! W tamtych czasach także dbano o każdy detal (haftami i malunkami zdobiono nawet guziki!), więc i dla mnie ważna była bogata oprawa biżuteryjna. Wybrałam strojne, złote kolczyki, pierścienie z perełkami i plecioną kopertówkę o nieregularnej. Pod frak (wzorem francuskich dandysów) założyłam białą koszulę z kaskadowo rozbudowanym żabotem. Pasiaste cygaretki malowniczo wkomponowują się w kolorystykę zestawu, ale rewolucja dopiero nadchodzi! Geometryczne, ultranowoczesne sandały na szpilce łączą przeszłość z przyszłością, spektakularnie przełamując historyczną formę. Voila - oto modowe oświecenie! ;)