Jak już chyba wszyscy zdążyliśmy się przekonać, lato zagościło w kraju na dobre. Nie mogłabym być bardziej szczęśliwa, gdyby nie to, że za chwile sesja a tu z taką pogodą z oknem do nauki człowiek się specjalnie nie pali… No cóż trzeba będzie zacisnąć zęby i ciągnąc ten wóz jak to mówią 😉 Zdjęcia wyszły lekko prześwietlone, ale dzięki temu oddają klimat tego dnia!

Słońce przypieka, toteż wybrałam nieco bardziej kolorowy od poprzedniego zestaw. Brzoskwiniową marynarkę (mój najnowszy łup z allegro za całe 10 zł!;)) zestawiłam ze złotym topem z cekinów ala syrenka. Na dól już spokojniej leginsy w kolorze ciemnego beżu/camel i do tego buty w podobnym odcieniu, żeby nie skracać sobie nóg ;P Ekstrawagancją na dole są jedynie niebieskie paznokcie u stóp. Całości dopełnia turkusowa torebeczka. Jestem zakochana w tym kwiecie do włosów, który ostatnio nabyła i podarowała mi mama, czyż nie jest uroczy? 🙂

P.S. Życzę Wam wszystkim spokojnych i rodzinnych Świąt. Odpocznijcie trochę!

photographed by Lily

wearing: blazer (second hand) – allegro.pl, top – monnari, leggings – camaieu, flower – promod, shoes – bata, bag – reserved

The Summer is here – it’s official! 🙂 I couldn’t be more happy, except that every day it’s closer to my end-of-year examination session. It basically sucks since the weather outside is so beautiful that the lats thing on my mid is studying. What can I say… I’ll have to bare it somehow. Anyway the shoots came out a bit to bright but it actually reflects the atmosphere of that day.

 Because of the sun, I’ve chosen much more colorful outfit then the last time. I combined peach blazer (my last capture from allegro – only 10 zł!) with golden sequin top. To equalize this powerful mix I put on camel leggings and shoes in the similar color. The only extravagance that I let may self below the belt, was using the blue nail polish. I’m absolutely in love with the flower that my mom bought and gave to me. Isn’t it adorable? 🙂 

P.S. I wish you all happy and peaceful Easter, and get some rest!