Jako fanka amerykańskich seriali, zawsze marzyłam o kusej spódniczce cheerleaderki (najlepiej jakby w pakiecie był jeszcze kapitan drużyny futbolowej;D). Ostatnia wyprawa z moją cudowną Anią do lumpa, zakończyła się spełnieniem marzenia z okresu burzliwego dojrzewania. Innymi słowy z czasu, kiedy szkoła była bardziej ‚highschool’ niż ‚musical’ i na pocieszenie, regularnie wylewałam tony łez oglądając perypetie miłosne Amerykanów. Stylizację dedykuję Ani :***, która pożyczyła mi swoje ostatnie pieniądze cobym miała się dla Was w co odziać 😉 (tak, pamiętam, że mam Ci oddać :P)

Od razu mówię, że nie chciałam robić, z tego klasycznego ‚licealnego stroju’. Odpuściłam więc bluzę na rzecz jasnożółtej marynarki. Jej pastelowy kolor dobrze kontrastuje z intensywnym niebieskim i równoważy całość, sprawiając, że zestaw bez problemu nadaje się na słoneczne dni. Jednak ewidentną dominantą stroju jest kilka sznurów kolorowych korali w stylu prawdziwej bohemy. Zestawienie na pierwszy rzut oka dziwne, bo co ma cheerleaderka do cyganerii, jednak uważam, że ryzyko się opłaciło. Te korale przełamują stosunkowo szkolny strój, razem z fryzurą nadając lekko przerysowanego a zarazem niecodziennego wyglądu. Buty są kontrastowe, bo tak naprawdę cała baza stroju (spódnica + bluzka + skarpetki) jest utrzymana w zimnej tonacji , a marynarka jest tak jasna, że nie przechyla szali ani na jedną, ani na drugą stronę 😉 Dlatego, żeby zrównoważyć ten mocny akcent na górze zastosowałam delikatny acz wyraźny akcent na dole – no, jedynie wolałabym, żeby szpilki były skórzane . Niech żyje misz-masz 🙂

 
wearing: jacket, skirt and bag – second hand, t-shirt and socks – reserved, shoes -allegro.pl,
 necklaces – many different shops( mainly promod and camaieu), sunglasses – new yorker

When I was a teenage girl, as I watched loads of American series, I dreamed about getting a cheerleader skirt. Finally, thanks to my beloved Anna (who borrowed me money  in the second hand shop), I’ve found one! I didn’t want to make it a classical cheerleader outfit, so I exchanged the hoodie for the blazer. To brighten it up a bit I added bohemian necklaces – many, many of them ;D Maybe that the combination occurs strange to you, but I think that with this kind of hairstyle, everything makes the good combo. It’s a bit unusual, but the one who doesn’t risk also doesn’t move forward. And I’m happy withe the result 🙂