Dzisiejszy zestaw al’a schoolgirl jest inspirowany tym co właśnie dzieje się w moim życiu (a właściwie nadciąga z zamiarem jego wyssania), czyli sesją. Tak niestety, zostały mi dokładnie 3 tygodnie, żeby skończyć to co zaczęłam i stworzyć to co już dawno powinnam zacząć. Uczelnie artystyczne mają to do siebie, że z powodu egzaminów wstępnych w czerwcu, sesja najczęściej ma miejsce jeszcze w maju lub na początku czerwca – niejednokrotnie rozwodziłam się nad tym przekleństwem ;P Także trzymajcie kciuki i wybaczcie rozmaite opóźnienia z mojej strony 🙂

Drugą inspiracją, był ostatni post Kasi (absolutnie uwielbiam :*) z Jestem Kasia, która żartobliwie ubolewała, że jej najnowszy set wyszedł trochę jak mundurek szkolny 😉 Jako weteranka szkół mundurkowych (zaliczyłam aż 2), postanowiłam stworzyć własną wariację na ten temat . Jest kolorowo, no i może niekoniecznie nadaje się do szkoły, ale na jakiś uroczy piknik czemu nie? ;D

P.S. Niestety same zdjęcia na których patrzę gdzieś w bok, może nastepnym razem będzie lepiej 😉

wearing: sweater – promod, shirt and bag – second hand, skirt – camaieu, shoes – bata, 
over-knee socks -reserved, headband – allegro.pl, earrings – C&A;

Today’s look ala schoolgirl is inspired with the some things that are going on in my life. I mean unfortunately upcoming examination session and latest post by Kasia (absolutely adore her :*) from Jestem Kasia. She was joking that in her last outfit she looks a bit like in a school uniform 😉 As I’ve attended to two schools where we’re wearing uniforms(they were horrible I must say), it got me thinking. I decided to create my own variation about this kind of look. Mine is colorful and maybe not suitable for school, but I think I would be prefect for some lovely spring picnic, don’t you think? 😉