Tak sobie ostatnio myślę (w zasadzie to od dłuższego czasu), że Szczecin może/na pewno nie jest ‚najmodniejszym’ miastem na ziemi 😉 Z jednej strony tak, ale wczoraj szłam ulicą i widziałam kilka perełek. W tym jedną, która miała na oko koło 13 lat. Była ubrana tak kolorowo i tak fajnie, że ręka aż sama mi się rwała, żeby ją zaczepić i zrobić jej zdjęcie. Często tak mam. Marzy mi się zrobienie cyklu street-style’owego (np. raz w tygodniu kilka zdjęć osób spotkanych na ulicy). Och nawet nie wiecie jak bardzo 🙂 Wszystko byłoby prostsze gdybym miała swój aparat. Ale nie poddam się^^ Jeszcze to zrealizuje!

Przypomniało mi się, że była taka akcja wśród blogerek ‚nigdy cię nie oddam’ czy coś. Gdybym miała wybrać ta ramoneska na pewno byłaby moim nr 1 <3 A i wybaczcie fryzurę al'a mokry pies, ale padało wtedy niemal cały dzień i... co mogę powiedzieć - moje włosy nienawidzą wilgoci :p
ENGLISH VERSION BELOW THE PHOTOS 

wyszły mi prawie oczy kota ze Shreka 😉

photographed by A. Kozioł

wearing: jacket – new yorker, shirt – second hand, scarf – promod, pants – jacqueline riu, shoes – random shop,
bracelet – carry, headband and bag- allegro.pl,

I’m thinking lately, that Szczecin maybe isn’t the most ‚stylish’ city on Earth (that’s for sure:P), but as I walk the street every day I see some ‚diamonds’. Yesterday, it was a (more or less) 13 year old girl, that was dress so colorful and so great that I just wished to ask her If I can make a photo! It happens to ma a LOT, especially lately. I want to make a street-style series so badly. Like once a week, I’d like to post some photos of people I’ve met. It would be easier I I had my camera, but I’m not giving up on this! 😉