Nadszedł czas, żeby napisać trochę o spostrzeżeniach, które mi się nasunęły w trakcie testowania produktów Berywell. Przede wszystkim, co mi się podoba w kosmetykach to fantastyczny zapach, nie jest to owocowy aromat, a coś innego, trudnego do określenia, ale w każdym razie pachną bardzo elegancko ^^ Jest to o tyle istotne, że później, po użyciu w ten sposób pachną nasze włosy, więc ważne, żeby nam odpowiadał.

Zarówno odżywki jak i szampony świetnie się sprawdziły, włosy były gładkie i łatwo się je rozczesywało; zniknął też problem suchych końcówek, które w moim przypadku stały się odżywione i błyszczały tak samo jak reszta włosów. Jedyną przygodę, miałam z maseczką do włosów ‘puszących się’, bo kiedy ją nałożyłam, a włosy wyschły, miałam wrażenie, że puszą się jeszcze bardziej niż normalnie, heh 😉 Okazało się jednak, że błędem było to, że nałożyłam za mało kosmetyku i przy takiej ilości nie udało mu się ‘ujarzmić’ mojej fryzury ;D Następnym razem poszło o wiele lepiej, a dodatkowo włosy po wyprostowaniu były jedwabiście gładkie. Przyznam, że spodobał mi się ten efekt i ostatnimi czasy często je prostowałam ^^
Podsumowując, mogę z czystym sumieniem polecić markę Berrywell – jeśli zależy Wam na profesjonalnej ochronie Waszych włosów, ze pewnością będzie to dobry wybór! :))

P.S. Kochani, wprawdzie życzenia świąteczne zostawiam na jutro, pojawią się wraz z postem, ale tym z Was którzy juro nie będą mieli okazji zajrzeć, już teraz życzę Spokojnych i Wesołych Świąt ;*** Odpocznijcie trochę od codziennego zgiełku <3


Follow Macademian Girl