Solange – Losing You

I’m not really fond of black clothing – this is the rule that all my readers know by heart. I just think that it’s a bit of a laziness that temps people to wear black. You know, since it’s ‚always classy and suits everything, blah, blah, blah. That’s just an easy way to forget about experimenting and it’s actually what I most love about fashion! Of course, everybody have their own sense of style, and that’s simply only my personal ‚crazy-colorful’ approach ;))) But when I do (and it only happens like once in a billion years ;P) wear it, the garment has to have something spectacular about it. Something that will make me go silence (ore very loud – make your pick 😉 ) and just say laconic ‚WOW!’. So… do you see t h i s coat? And those heels? Well… WOW! ;D
Nie lubię i zazwyczaj nie noszę czarnych rzeczy – tę zasadę zna każdy stały czytelnik mojego bloga. Po prostu uważam, że czarny to nie kolor i trochę modowe lenistwo (‚bo do wszystkiego pasuje’), a ja najbardziej na świecie lubię uwielbiam wyzwania! Oczywiście co człowiek to opinia, to tylko mój lekko ‚zafiksowany’ na kolory punkt widzenia ;))) Jeśli już jednak w mojej szafie trafi się jakaś rzecz o tej barwie, to musi w niej być coś naprawdę wyjątkowego. Coś co sprawi, że szczęka mi opadnie a moja zazwyczaj rozbudowana artykulacja, zatrzyma się na cichym (lub bardzo głośnym – niepotrzebne skreślić 😉 ) i lakonicznym ‚WOW’! Także tego… widzicie t e n płaszcz? A te buty? No to… WOW! ;D

photographed by Arek Rząd via Red Room
wearing: coat – Choies, dress – Dagnez; shoes – Zara; bag – MeDusa; headpiece – Asos; sunglasses – ZeroUV;
collar – Iloko.pl, earrings – Diva; all jewelled bracelets – By Dziubeka; gloves – no name;
make up: blush Rose Frisson & lipstic Rouge EditionBourjois