O tym jak bardzo szalone jest moje życie odkąd zaczęłam blogować świadczy fakt, że urodzinowego posta dodaję… dzień po urodzinach bloga;D Tak tak, wczoraj Macademian Girl stuknął 2 rok! Muszę przyznać z ręką na sercu, że jest to moje ukochane (i do tej pory jedyne 😉 dziecko, więc tym bardziej na nie chucham i dmucham, heh. Szczerze? Nie wyobrażam już sobie mojego życia bez mody. Kiedyś w wywiadzie powiedziałam, że jest ona pierwszą ‚rzeczą’ o której myślę kiedy się budzę i jednocześnie ostatnią, kiedy kładę się spać. Biorąc pod uwagę, że właśnie dobija 4 nad ranem, raczej nie skłamałam ;)))
Przede wszystkim dziękuję jednak WAM za to, że codziennie ze mną jesteście!!! Wspólnie tworzymy tego bloga, a Wy pomagajcie mi każdego dnia tchnąć w niego pozytywną energię! :))) Za to i za wszystko inne (na wymienianie czego pewnie do końca świata nie starczyłoby miejsca) WIELKIE LOVE!!! ;*** Tylko takie n a j w i ę k s z e na ever, nie jakieś tam małe! ;D
Postanowiłam, że druga rocznica bloga będzie idealnym momentem na obiecany post z mojej obrony dyplomowej na Akademii. Nie ukrywam, że sam egzamin i prezentację poprzedzały nie tylko ciężkie miesiące przygotowań, ale też usilne próby pogodzenia mojej pasji do mody z architekturą wnętrz. Z pomocą przyszedł mi temat, bo zdecydowałam się zaprojektować ‚Scenografię pokazu mody Mary Katrantzou – sezon jesień 2012’. Dzięki temu pracowało mi może nie łatwo, ale dużo przyjemniej!^^ Wielbię jej talent, kreatywność, pracowitość ale też i przedsiębiorczość. Pisałam kiedyś TUTAJ, że jest nazywana ‚Leonardem da Vinci Photoshopa’ i cóż… nie bez przyczyny! :)))
Sama obrona choć była stresująca, to mimo wszystko zwieńczyła pewien ważny etap mojego życia. Tym bardziej cieszyłam się, że będę mieć ją za sobą. Jak się okazało nie taki diabeł straszny bo zdałam na 5!!! :))) Fakt, że obrony na uczelniach artystycznych są zazwyczaj ‚otwarte’ (więc było sporo zuepłnie obcych mi osób mi osób), nieco potęgował moje emocje. Ostatecznie jednak pomyślałam, że nie takie stresy człowiek w życiu przeżywa, hehe. Do tej pory pamiętam jak trzęsły mi się nogi podczas pierwszego występu na żywo w ‚Modzie Polskiej’ w DD TVN ;D Jednym słowem: tym razem dałam radę! Oczywiście, z tej okazji nawet stylizacją musiałam złożyć hołd cudownej Mary. Postawiłam na geometryczną sukienkę i prawdziwą rajską ferie barw. Stanowiły idealny kontrast do mojego monochromatycznego czarno-białego projektu dyplomowego, a także samych strojów z kolekcji MK. Nawet (a może szczególnie) w takim dniu musiałam postawić na MG STYLE! Chyba się udało, bo byłam zdecydowanie najbardziej kolorową dyplomantką w tym roku ;))) Przez cały dzień towarzystwa dotrzymywały mi kolorowe babeczki z Cup&Cake;, które po egzaminie zachłannie pochłonęłam! Co tam, przecież w nagrodę mi się należało! Zresztą zostało jeszcze… kilka ;P
A co teraz w moim życiu…? W końcu, już tylko moda! Wiem jakie mam marzenia i plany, ale zobaczę też jakie możliwości przyniesie los. Wierzę, że ciężką pracą i odpowiednim nastawieniem dojdę tam gdzie chcę! ;))) Mam nadzieję, że będziecie mi towarzyszyć w tej podróży! ^^Ściskam Was mooocno ;***
Tamara
photographed with Canon 650 D & 50 mm f/1.4

wearing: dress – Mohito; top – Sugarlips; shoes – United Nude, belt – Primark; neckace – Anna Blauth & Delamo