Jak część z Was wie z instagramu i FB, zaraz po FW w Łodzi (z postami z relacją oraz zestawami ruszamy pod koniec tygodnia) poleciałam na dwudniową wycieczkę do Londynu! ^^ Tym razem do stolicy Wielkiej Brytanii zaprosiła mnie firma biżuteryjna Claire’s. Zgodnie z planem odbyła się wspólna kolacja z przedstawicielami z innych krajów oraz impreza, ale przede wszystkim miał to być luźny wstęp do naszej dalszej współpracy. Kocham świecidełka, zatem zobaczymy co z tego ‚romansu’ wyniknie w przyszłości :)))
Nie będę udawać że w dwa dni da się nawet pobieżnie zwiedzić to miasto, po raz drugi ‚nadgryzłam’ jedynie jego klimat. Marzę, że kiedyś wrócę tam na dłużej, ale na razie absolutnie cieszę się tymi krótkimi wizytami. Większość dnia miałam do własnej dyspozycji, dlatego razem z Dominiką z agencji i dziennikarką ‚Grazii’ Mają postanowiłyśmy kreatywne zagospodarować czas wolny włócząc się trochę ulicami. Fantastycznym doświadczeniem była wizyta w muzeum Tate Modern, gdzie akurat ekspozycję miała tymczasowa wystawa Roya Lichtensteina. Nieczęsto można na żywo zobaczyć prace autora, które wciąż mają ogromny wpływ na współczesną popkulturę. Znałam je z reprodukcji, ale na żywo robią znacznie większe wrażenie!
Od początku wiedziałam jednak co chcę zrobić kiedy będę miała chwilę dla siebie Londynie (m.in. poza zobaczeniem musicalu ‚Billy Elliot’ – to wciąż punkt do odhaczenia!). W końcu udało mi się spełnić marzenie każdego potteromaniaka – odwiedziłam słynny dworzec King’s Cross i magiczny peron 9 i 3/4!!! ;D Swoją drogą następnym razem planuję odszukać też tamtejszy sklep z gadżetami, bo teraz nie starczyło już czasu. W każdym razie z błogostanem na twarzy podbiegłam do wózka, a kiedy ‚Pan Peronowy’ (pewnie jakiś zakamuflowany czarodziej), zapytał szalik którego domu wybieram, odparłam z pewną żartobliwą butą: ‚Pffff! Gryffindor oczywiście!’ ;D No a potem… potem już tylko banan na twarzy i więcej nie pamiętam, heh.
P.S. Ten sam Pan, zanotował jeszcze z uśmiechem, że mam ‚baaaaardzo żarówiastą sukienkę’ ;))) No ba – stylówa do Hogwartu musi robić wrażenie, niech Ślizgoni wiedzą że czeka ich neonowa zagłada! Sesesesese!!! 😀