Robin Thicke – Blurred Lines ft. T.I., Pharrell

I went a little crazy today ;))) I don’t know if it’s because of craving for spring or just lacking sunshine, but my appetite for fashion mash-ups is getting bigger every day. Prints, textures, colors etc. – there’s nothing that helps better to forget about sad aura outside the window. And did I mention this little chatter Mickey Mouse that rests just below my neck…? Yes, she’s a perfect fellow ^^
Poszalałam troszkę ;))) Nie wiem czy to z tej tęsknoty za wiosną, czy po prostu z braku słońca, ale mój apetyt na wszelkie mieszanki rośnie. I to nawet nie wprost proporcjonalnie do jedzenia, a zupełnie niezależnie od niego. Nadruki, faktury, wzory i kolory – wszystko byleby tylko zapomnieć o tej szarzyźnie za oknem. I choć walka z pogodową aurą nie jest łatwa, to w tak doborowym składzie z pewnością przyjemniejsza! Płaszcz, który pokochałam od pierwszego wejrzenia, złoty, barokowy top i pstrokate spodnie, skutecznie mi towarzyszą. No i nie zapominam o uroczej Myszce Miki usadowionej pod samą szyją. Mówiłam już, że jest bardzo gadatliwa…? ^^

photographed by Aleksandra Medvey – Gruszka / BRANDmeUP
wearing: coat – Oasap; top – Sheinside; pants – Sugarlips; shoes – Deashop; bag – Labels&Love;;
headpiece – Anna Blauth; sunglasses – ZeroUV; ‚Mickey Mouse’ Disney scarf – Fashion Days;
earrings & double chain bracelet – SIX; ‚ball’ ring & ‚rose’ bracelet – Co ja narobiłam?;
jewelled ring – Primark; ethnic beaded ring – Gravika; bow bracelets – KoTo;
ceramic violet bracelet & blue jewelled bracelet – By Dziubeka
make up: lipstic – ‚Perfect Rouge’ nr BE740 by Shiseido; eye-shadows – ‚STORM’ palette by Sleek via MintiShop;
nail-polish – ’10 Jours Days’ nr 26 by Bourjois