Ellie Goulding – Burn

Soon I will publish the second post from Open’er Festival, but till then we’ll make a short break for the outfit. .My love for everything fury, hairy and covered in feathers is probably the worst hidden secret in the whole universe, haha. Because of that nobody should be surprised when seeing me wearing this amazing vest. It’s not like I can actually fly away in it, but still… they say that imagination has no need for real wings ;)))
Mam jeszcze dla Was drugi ‚openerowy’ post, ale chwilowo zrobimy małą przerwę na zestaw ^^ Moja miłość do wszystkiego co pierzaste jest chyba najsłabiej skrywaną tajemnicą wszechświata, hah. W sumie może dlatego, że wcale a wcale się z nią nie kryję! Przypomnę tylko, że nadal poluję na kanarkowe futro Wielkiego Ptaka z Ulicy Sezamkowej. Jednak do czasu aż nastąpi ten cudowny moment, postanowiłam zadowolić się rożnymi piórkowymi odpowiednikami. Wprawdzie w tej kamizelce bardziej ze mnie ptak-nielot, ale wciąż. Zresztą podobno wyobraźnia nie potrzebuje prawdziwych skrzydeł ;)))

photographed by Tamara Medyńska
wearing: feather vest – Choies; skirt – Sheinside; top – Chicwish; shoes – Aldo Rise; sunglasses & earrings – I am;
bag & gold metal braceletHouse of Mima; headpiece – no name; necklace (vintage) – Iconic;
string bracelets – By Dziubeka; bow bracelets – KoTo; belt & ‚Be Happy’ bracelet – House;
ring – Reason To Be Pretty; beads bracelets – Baji; NAILSNailArch/Kornelia Adamczyk;