Aretha Franklin – Good Times

I always say that even though I’m thoroughly modern, colourful and crazy I still miss the old times. Rarely dressed in retro style (in the classical sense), but all those toques, veils it’s hard to deny that something old lives in my soul. I’m nostalgic about those years when women put their pencil skirts and hats, and the men were called gentlemen’. When a person from older generation happens to call me a ‚young lady‚ I always treat it as a compliment. It’s nice in a world where ‚men’ became guys‚ to feel like the character from Downton Abbey’. Even figuratively 😉

Zawsze powtarzam, że choć jestem na wskroś współczesna, kolorowa i szalona, to tęsknię za dawnymi czasami. Rzadko ubieram się w stylu retro (w klasycznym tego słowa znaczeniu), ale te wszystkie, toczki, woalki… trudno zaprzeczyć, że siedzi w mojej duszy coś starego. Z nostalgią wspominam lata, kiedy kobiety wkładały ołówkowe spódnice i kapelusze, a mężczyzn nazywano ‚dżentelmenami’. Kiedy osobie ze starszego pokolenia zdarzy się nazwać mnie ‚młodą damą’, zawsze traktuje to jako komplement. To miłe, w świecie gdzie ‚mężczyzn’ zastąpili ‚kolesie’, czasem poczuć się jak bohaterka ‚Downton Abbey’. Nawet w przenośni 😉

photographed by Olga Kasprzyk

wearing: dress – Feeluxury; shoes – Menbur via Styloskop; bag – Cashhimi; headband – H&M;
sunglasses – Woody Glasses; earrings – Anik Art; belts – Reserved; soutache bracelet – SAADIA;
creamic viole bracelet – By Dziubeka, rings – SIX