Kochani, tym razem nie będę wiele pisać. Po prostu… zobaczcie moje najnowsze baby i jednocześnie zapowiedź nowej fazy w rozwoju bloga – mój pierwszy, autorski VLOG na kanale YouTube! Jestem strasznie szczęśliwa, że udało mi się ruszyć z tym o co tak długo mnie prosiliście. Wierzę, ze to pozwoli zbliżyć się nam do siebie i sprawi, że poczujecie przez ekran ile mam do Was sympatii oraz wdzięczności za to że towarzyczycie mi każdego dnia! Jesteście moje debeściaki!!! ;***

Oczywiście, tak jak i mnie daleko mu do ideału, ale co tam! Najważniejsze, że w końcu mogę z Wami pogadać, choć (jak wszystko co robię) to rozmowa z duuużym przymrużeniem oka ;))) Dlatego uwaga: branie tego video na serio może się skończyć nieodwracalnym szokiem, hah. Dzisiaj naprawdę możecie zobaczyć to czego raczej nie widać na zdjęciach. Za tą barwną powłoczką, kryje się całkiem gadatliwa, szczera i normalna dziołcha – wiecie taka co to jej wiatr wieje zawsze nie w tę stronę, niesforne włosy nieustannie wpadają jej do twarzy, albo nie raz się potknie w drodze do tramwaju (hell yeah! I to zazwyczaj wtedy kiedy się najbardziej spieszy) ;D Bycie glamour to stan umysłu, ale grunt to mieć dystans do siebie i świata, bo wtedy… wszystko jest KOLOROWE!
Nie zapomnijcie o subskrypcji i mam nadzieję, do zobaczenia przy okazji kolejnego śmiechowego vloga!
Z wielkimi buziakami,
Wasza postrzelona Tami ;***

P.S. I taaak… mam chyba chorobę sierocą – tak sobie lubie czasem pohuśtać się w przód i w tył. Wybaczcie [*]P.S. 2 Wyczekiwane tutoriale też będą – obiecuję! 😉

P.S. 3 Miałam ‚nie pisać’ a wyszło jak zwykle haha…  N i e r e f o r m o w a l n a.