Emiliana Torrini – Jungle Drum

I really like to dress in layers! Mixing fluffy textures with delicate ones and accumulation of prints can be compared to beauty treatments which, according to my motto: “more is more” I give myself very eager. The today’s look is a combination of animal magnetism and floral subtleness. It perfectly reflects my dual nature, ha-ha ;D I’ve started my fashion safari with a thick, somewhat herring-bone like patterned fur. Combined with the airy peach skirt it is the most noticeable element of the look. The clutch imitating snakeskin and leopard sunglasses (roar!) are just accessories, but they surely enliven the atmosphere. The heart of the outfit is a different matter. Both the floral oasis on the vest and the blouse and the whitened retro colors are a bit vintage. I decided to intensify the romantic patterns and subdued orange colors with tropically orange gloves and…. a green crocodile! Unfortunately I had to catch this one myself, but as crocodiles are dangerous creatures, I won’t say no to some help next time ;)))

Uwielbiam ubierać się na cebulkę! Miksowanie mięsistych faktur z delikatnymi i nawarstwianie printów to zabiegi, którym niczym pielęgnacyjnym peelingom poddaję się z ogromną radością – wedle zasady ‚more is more’ 😉 Dzisiejszy look jest połączeniem zwierzęcego magnetyzmu i kwiatowej subtelności. Doskonałe odzwierciedlenie mojej dwoistej natury, heh ;D Wycieczkę po modowym safari rozpoczęłam od grubego pasiastego futra w bliżej nieokreślony jodełkowaty deseń. W zestawieniu z brzoskwiniową bieliźnianą spódnicą stanowi najbardziej charakterny element stylizacji. Kopertówka imitująca skórę węża i lamparcie okulary (roar!) są co prawda tylko dodatkami, ale wyraźnie pokręcają drapieżną atmosferę. Inaczej sprawy się mają w samym sercu stylizacji. Kwiatowa oaza na kamizelce i bluzce to ukłon w kierunku stylu vintage, podobnie jak rozbielona paleta retro barw. Romantyczne wzory rodem z zakurzonej tapety i zgaszone oranże, wzmocniłam tropikalnie pomarańczowymi rękawiczkami oraz… zielonym krokodylem! Akurat tego osobnika musiałam upolować sama, ale porzekadło ‚Jeśli nie chcesz mojej zguby, krokodyla daj mi luby” wciąż uważam za aktualne ;)))

wearing: fur coat & vest – vintage; top – Sheinside; skirt – La Redoute; sunglasses – ZeroUV;
shoes – Tommy Hilfiger via Schaffashoes; headpiece – Artemoda; snake necklace – ADR for H&M;
gold necklace & earrings & bracelets & ring – I AM; bag – Parofis; gloves – Laura Dols;