FOR ENGLISH VERSION PRESS ‚READ MORE
—————————————————–

Fashion Week Poland to dla mnie niezwykły czas w sezonie. Dwa razy w roku, wiele znakomitych, cenionych osób z polskiej branży modowej ma okazje spotkać się w jednym miejscu. Nieczęsto zdarza się taka możliwość, szczególnie, że obecnie na co dzień raczej każdy z nas jest zabiegany i biegnie w swoją stronę – zwłaszcza w showbiznesie. Niemniej kiedy już nadarza się taka możliwość, z przyjemnością jadę do Łodzi, żeby przez 3 dni oglądać najnowsze kolekcje. Zwłaszcza, że zazwyczaj są to te, które raczej nie będą prezentowane w Warszawie.

Jeśli ktoś myśli, że FW to niekończąca się balanga, to chyba nie widział dziennikarzy biegnących z jednego miejsca na drugie, tylko po to by zdarzyć na kolejne ważne spotkanie. Zresztą, jeśli chcecie dowiedzieć się nieco więcej o tym jak wygląda ‚wyobrażenie kontra rzeczywistość’, w czerwcu sięgnijcie po GRAZIĘ z moim nowym felietonem. Zasłona milczenia pójdzie w dół ;)) Na szczęście słynne bitwy o ‘front fow’, open bar i inne przepychanki zeszły w tym roku zdecydowanie na dalszy plan – było naprawdę spokojnie. Nie wiem czy to za sprawą nowej świetnej lokalizacji w Hali Expo, ale podziałało! Cieszy mnie to, ze takie wydarzenie jak Fashion Week Poland się profesjonalizuje i coraz bardziej zbliża nas do zachodnich standardów. Nie należy zapominać, że większość z nas (w tym ja) jedzie tam przede wszystkim do pracy i stara się skupiać na tym by w jak najkrótszym czasie wyciągnąć z tego jak najwięcej. Często nie da się zobaczyć wszystkiego, bo np wydarzenia towarzyszące – jak chociażby wystawa MMC by Aldona Karczmarczyk&Tomasz; Malka, czy wykłady WGSN (organizacji zajmującej się m.in. prognozowaniem trendów) – często odbywają się w tym samym czasie co pokazy. Tym bardziej wybór bywa trudny. Ja w tym sezonie podczas całego FW ominęłam jedynie dwa (z przyczyn wyższych, jednak z wielkim żalem,), no ale nikt nie jest doskonały 😉 Zawsze najbardziej czekam na pokazy kolekcji OUT OFF SCHEDULE, ponieważ to właśnie tam widać najwięcej odwagi w twórczym podejściu do projektowania. Idea wygrywa z komercją, a polot z obawą o sprzedażowość. Mimo wszystko komercyjne podejście jest w modzie równie ważne, a dopiero ten kto opanuje sztukę łączenia innowacyjności z marketingową żyłką ma szanse zawojować rynek.

Dzisiaj mam dla Was obszerne zdjęciowo-backstage’owe podsumowanie tego, co działo się w Łodzi. Przygotowałam także krótkie, humorystyczne wideo, gdzie zobaczycie mnie w fashionweekowej akcji ;D Nie ukrywam, ze zawsze ogromną nagrodą są dla mnie zdjęcia z Wami, dlatego tym razem wyczarowałam małą niespodziankę: pamiątkowe kolaże z naszych wspólnych fot – w końcu słodziaki muszą trzymać się razem, prawda? :3 Wkrótce na blogu także recenzje z pokazów Designer Avenue i Out off Schedule, a tymczasem mam nadzieję, że ta relacja przywoła uśmiech na Waszych twarzach. Fashion Week to dla mnie nie tylko święto mody i biznesu, ale też niekończące się źródło kreatywności i dobrego, modowego humoru – w każdej postaci! ;))

P.S. Kochani, jeśli lubicie ze mną podróżować to przypominam, że własnie biorę udział w konkursie na relacje dla Huawei z… CHIN!!! *.* ZAGŁOSUJCIE NA MACADEMIAN GIRL I WYŚLIJCIE MNIE NA DALEKI WSCHÓD – to dopiero będzie magiczna wycieczka!!! ;D Głosowanie trwa do 29.05 TUTAJ. #MacademianGirlGoesToChina

 

—————————————————–
ENGLISH VERSION
The Fashion Week Poland is always an incredible experience for me. Two times a year a lot of known and influential people from the fashion industry gather in one place. An occasion like that doesn’t happen very often, especially that in the show business everyone is always in motion. But when the Fashion Week time finally comes, I really appreciate travelling to Lodz and having the possibility to see the new collections, which usually haven’t been presented in Warsaw yet.
If someone thinks that Fashion Week is nothing but a never-ending party, I think that he didn’t have a chance to see the journalists running like crazy from one place to another, only to make it to the next meeting. If you want to find out more about the event, reach for the new Grazia magazine, where you will find my new column concerning the form of the Fashion Week ;)) Luckily the famous ‘front row and open bar battles’ weren’t so disturbing this year; it was very calm. I don’t know whether it was due to the new Expo Hall localization of the event but if it was, it really worked! I’m very happy that the event itself is becoming more and more professional and, what’s more, is getting us closer to the Western standards. It’s essential not to forget that most of us (including myself) goes there mainly in order to work and tries to focus on how to make most of it in the little time we are given. What’s obvious, you are just not able to see everything, as, for example, the accompanying events, like the MMC by Aldona Karczmarczyk&Tomasz; Malka, or the WGSN lectures (an organization taking care of, for example, predicting trends) often take place at the same time as the shows do. So the choice can be hard. In this season I only missed two shows (it wasn’t my decision to make), well, but nobody’s perfect 😉 The thing I always wait for are the OUT OFF SCHEDULE shows, as they are the ones that show the most courage in their designs. You can see ideas win over commercialism and creativity over the ability to sale. After all, commercialism is important in fashion, but only the one who manage to combine it with marketing has a chance to conquer the world.
Today I prepared a small backstage Fashion Week Poland summary for you. It’s a short, humorous video, where you can see me in action ;D Soon you will be able to read the Designer Avenue and Out off Schedule shows reviews on the blog, but in the meantime I hope that my video report will make you smile. The Fashion Week is not only a fashion and business festival for me, but also an endless source of creativity and humor- in any kind! ;))