Tori Amos – Precious Things

Coming to the capital of fashion I’ve already had the looks for the trip planned in my head. I wanted Paris to become my stylist and to create my outfits by the means of culture, streetfashion and architecture. In this extraordinary city, occupied with the couture soul, the morning ‘I don’t have anything to wear’ dilemma just doesn’t exist 😉 The full of precise imperial magnificence Alexander III Bridge captivated me the first day I was there. Based on Ionic columns it spreads an impressive number of golden friezes and cornices above the Seine. It’s not a secret that when it was built France got seduced by the Imperial Russian aesthetics. The place where the Parisian chic is combined with the Moscow splendor has created an aristocratic outfit in my head! The texture of the flared top reminds a lid of a golden chest, in which the family jewels are hidden. The glitter of the pearls, rubies and emeralds fuel the royal treasury motif, preserved in the giant rings and the bracelet encrusted with stones. The ornamented clutch and massive crystal earrings are the final touch! But even Imperial magnificence needs a bit of French finesse to be completed ^^ The force of the ornaments is perfectly balanced by the light as a feather (literally!) toque and the deep burgundy velvet skirt. It brings me to mind the ones that Christian Dior presented during his first show in 1947. I think that with the master’s spite, he would even shorten it a bit 😉 The designer would often stress his weakness for architecture, with his first collection being commented on that it “emanates with a royal glamour’. Who knows, maybe this Parisian bridge was his inspiration as well? 😉

Przybywając do stolicy mody miałam już w głowie zaplanowane stylizacje. Zapragnęłam, aby Paryż stał się moim stylistą i za sprawą kultury, mody ulicznej i architektury kreował każdy mój look. W tym niezwykłym mieście, przesiąkniętym duchem couture poranny dylemat pt ‚nie mam się w co ubrać’ po prostu nie istnieje 😉 Już pierwszego oczarował mnie pełen finezyjnego, carskiego przepychu most Aleksandra III. Oparty na jońskich kolumnach, roztacza nad Sekwaną imponującą liczbę pozłacanych fryzów i gzymsów. Nie jest tajemnicą, że w okresie jego budowy Francja pozwoliła się uwieść estetyce Carskiej Rosji. Miejsce skrzyżowania paryskiego szyku z moskiewskim splendorem stworzyło w mojej głowie prawdziwie arystokratyczną stylizację! Rozkloszowany top na ramiączkach fakturą przypomina wieko złotej szkatuły, w której zatopiono rodowe klejnoty. Blask pereł, rubinów i szmaragdów podsycają motyw królewskiego skarbca, kontynuowany przez okazałe pierścienie i bransoletę wysadzaną kamieniami. Całości dopełniły zdobna kopertówka i masywne, kryształowe kolczyki! Jednak nawet carski przepych, potrzebuje do szczęścia odrobiny francuskiej finezji ^^ Siłę zdobień doskonale zrównoważył lekki jak piórko (dosłownie!) toczek oraz aksamitna spódnica w kolorze głębokiego burgundu. Przywodzi mi ona na myśl te, które młody Christian Dior zaprezentował podczas swojego pierwszego pokazu w 1947 roku. Jak znam przekorę mistrza, pewnie by ją nieco skrócił 😉 Kreator często podkreślał swoją słabość do architektury, a o debiutanckiej kolekcji pisano, że „emanuje iście królewskim blaskiem”. Kto wie, być może ten paryski most bywał inspiracją również dla niego? 😉

 

photographed by Ewa Motylewska Photography
with NIKON D610
wearing: top – Choies, skirt – Chicwish; shoes – Kalliste via Sarenza; earrings & bracelets – SIX;
headpiece – Expose Akcesoria; bag – River Island; sunglasses – ZeroUV; manicure – NAIL SPA;