8.7.14

MACADEMIAN GIRL COLUMNS
'POKAŻ PAZUR'

  FOR ENGLISH VERSION PRESS 'READ MORE'
-----------------------------------------------------
POKAŻ PAZUR!

Jest takie żartobliwe powiedzenie, że gdy wydaje Ci się, że paznokcie kobiety nie pasują do niczego w co jest ubrana, to na pewno pasują do... jej bielizny. Po raz kolejny diabeł tkwi w szczegółach, bo czym jest manicure jeśli nie subtelnym wykończeniem całego looku? Powiedziałabym nawet więcej – bywa jego najważniejszą wizytówką. Tak samo jak buty, ręce zwracają szczególną uwagę już przy pierwszym spotkaniu. Powiedzenie ‘pokaż mi swoje dłonie a powiem Ci kim jesteś’, funkcjonuje w odniesieniu do obu płci, dlatego niezadbane potrafią skutecznie odstraszyć potencjalnych wielbicieli. Chociaż to panie mogą sobie pozwolić na zdecydowanie większe szaleństwa w tym temacie, to słowo daję, że paradoksalnie, najbardziej zaaferowani całym paznokciowym szaleństwem, które rozpętało się na kobiecych dłoniach, są mężczyźni!

Podczas gdy w rozmaitych zawodach przybywa osób wyspecjalizowanych w wąskiej gałęzi danej dziedziny, nie inaczej jest z manicurem i pedicurem. Już od dawna, Ci najbardziej utalentowani adepci praktykują odnogę o nazwie nail art. Nazwa nie wzięła się z kapelusza, bo wystarczy chwila, żeby zrozumieć iż cuda, które obecnie powstają na paznokciach potrafią faktycznie być prawdziwą ‘sztuką’. Do lamusa odeszły tanio wyglądające plastikowe tipsy. Nail art to już nie tylko proste cętki i szlaczki ale całe portrety, rozbudowane komiksowe historie czy geometryczne zdobienia. Taki malunek, w zależności od stopnia skomplikowania, zajmuje co najmniej kilka godzin, najczęściej, żeby go zabezpieczyć robi się to w połączeniu z manicurem hybrydowym. W ten sposób jego trwałość jest znacznie przedłużona i można się nim cieszyć nawet przez 2-3 tygodnie. Wiele propozycji, to ręcznie malowane, autorskie kompozycje. Na zachodzie zastrzega się tak jak każdy inny autorski wzór, zapobiegając podrabianiu cudzych pomysłów. Amatorów tych najbardziej niecodziennych jest wielu, a w dobie Tumblra i Instagramu, gotowe wzory roznoszą się po internecie z zadziwiającą szybkością. Zwłaszcza, że w ciągu ostatnich kilku miesięcy nie było chyba gorętszego trendu niż ten. Rihanna, Rita Ora i wiele innych gwiazd spopularyzowało nail art, kiedyś uznawany za zbyt ekstrawagancki i mało praktyczny na co dzień. Celebrytki spowodowały, że podobnych paznokci zapragnęły kobiety na całym świecie.

Nie każdy może zajmować się nail artem, bo płytka paznokcia jest niewielka, a malowanie na niej wymaga wyjątkowej precyzji. Do podstawowych zdobień wystarczy wprawdzie sprawne oko i zdolna ręka, która przekopiuje dany wzór zaproponowany przez klienta. Jednak z indywidualnymi pomysłami, portretami czy wieloelementowymi kompozycjami jest już jak z dobrym tatuażem – musi go wykonać prawdziwy artysta. Nic dziwnego, że w Polsce miejsc gdzie można na własnej skórze przekonać się czym jest nail art z prawdziwego zdarzenia, wciąż jest stosunkowo niewiele. Jeśli już są z reguły znajdują się one w większych miastach. W Warszawie można się udać do Nail Spa Marzeny Kanclerskiej lub do Mani Mani, w Poznaniu jest to salon Eclair, a w Szczecinie Nail Arch Kornelii Adamczyk. Na szczęście powstaje ich coraz więcej.

Kobiety straciły głowę dla nail artu, a mężczyźni tracą głowę dla tych które go używają. Chętnie podziwiają zadbane dłonie i wykorzystują jako pretekst do nawiązania rozmowy. Nie zliczę razy, kiedy zaczepiono, bo komuś spodobały się moje neony, a innym razem karciane paznokcie trafiły na fana pokera. Ostatnio pewien starszy pan po prostu zachodził w głowę 'gdzie takie cuda teraz robią?'. Wszystko z ogromną dawką sympatii i niekłamanego zainteresowania. Dżentelmenów w różnym wieku byli tak podekscytowani jakby zobaczyli kolekcjonerskiego resoraka na garażowej wyprzedaży. Coś jest w tym jest nail art! Nie jest to już tylko zwykły manicure. A skoro teraz torebka nie musi już pasować nawet do butów to wystarczy, że paznokcie będą pasować wyłącznie do naszego nastroju!



                                          -----------------------------------------------------
ENGLISH VERSION

SHOW THAT YOU’RE WILD!

There’s that humorous saying that when it seems to you that the woman’s nails don’t match anything that she’s wearing, they have to be matching her… underwear. The devil’s in the details once again, cause what’s manicure if not a final touch to the whole outfit? I would even dare to say more; it sometimes is the most important card of it. Just as shoes; people draw special attention to your hands, already during the first meeting. The saying ‘show me your hands and I’ll tell you who you are,’ refers to both sexes, and neglected can very easily scare the potential admirers away. Although it’s the women who are allowed to bigger craziness in the field of manicure (especially when it comes to the New Years Eve and Carnival ones), you have my word, that paradoxically the people who are the most excited about this nail craziness that has begun on the ladies’ hands, are men!

Today, in many professions the number of people specializing in a given branch is increasing, and with manicure and pedicure it’s not different. It’s been a long time since the most talented masters of the field have been practicing a branch named ‘nail art’. The name is not taken out of the blue, as it only takes a while to get convinced that the stunners that are currently being created on the nails can really be art. Cheap looking, plastic artificial nails are history. Nail art is not only basic spots and stripes but also whole portraits, complicated cartoon stories or geometric decorations. Such a painting, depending on its level of complexity takes at least a few hours to paint and in most cases, in order to make it more permanent, it’s done as a hybrid manicure. Such a manicure is much more resistant thanks to that and one can relish it even for 2-3 weeks. A lot of the nail art propositions are handmade, individually proposed manicures. In the West, like with all of the other patterns, the rights for them get reserved to prevent them from being copied. There are a lot of lovers of the most unconventional ones, and in the age of Tumbrl and Instagram ready patterns spread over the Internet like fresh rolls. Especially, that during the past few months there was no hotter trend than this one. Rihanna, Rita Ora and a lot of other celebrities have made nail art, some time ago thought to have been to extravagant and not practical on daily basis, popular. The celebrities prompted women all around the world to desire similar nails. In Poland, their fans are Marina Łuczenko, Doda and Agnieszka Szulim. 

As the nail surface is not big, and painting on it requires exceptional precision, not everyone is able to do it. Of course, to copy the basic decoration, proposed by the client, a skillful eye and a gifted hand will do, but when it comes to individual ideas, portraits or complex compositions it becomes more like a good tattoo- it has to be done by a real artist. No wonder then that there are relatively few places in Poland where one can experience what nail art really is. They are most often situated in bigger cities. You can go to Marzena Kancelarska’s ‘Nail Spa’ or to ‘Mani Mani’ in Warsaw, ‘Eclair’ in Poznan or Kornelia Adamczyk’s ‘Nail Arch’ in Szczecin.

Luckily, as women have lost their head for nail art and men for the ones who get it, more and more ateliers are being created. Men love to admire well cared-for hands and very often tend to use the patterns on the women’s nails as an excuse to start a conversation. I couldn’t count how many times I was reeled up, for example on a tram, because someone really liked neons or was a fan of poker and I had cards themes on my nails. There was that one time when an older man just couldn’t believe “Where do they make such stunners now!?”. All of this with a big dose of liking and honest interest, which I observed to be present regardless of the man’s age. This excitement in their eyes is almost as if they’ve just seen the most valuable toy car on a garage sale. There’s something to it, as in spite of appearances, it’s not just a regular manicure. If today a bag doesn’t even have to match the shoes, nails matching exclusively your mood are perfectly fine!

18 comments:

  1. Cudne <3 jak zawsze elegancko

    ReplyDelete
  2. Dalej nie potrafię ogarnąć jak ty to robisz Kobieto ;) Niby zakładasz rzeczy które na takiej zwykłej dziewczynie jak ja, wyglądałyby dziwnie. A na tobie pasują idealnie. Wszystkie kolory zawsze zgrane, wszystkie dodatki pasują do siebie i jeszcze ta radość i pewność, która tryska od Ciebie!

    Wiesz do Ciebie pasuje mi jeden bardzo ważny cycaty w moim życiu:
    "Dowiedz się kim jesteś i pozostań sobą" - Dolly Parton

    Wchodząc na Twojego bloga, mam tą pełną świadomość, że należysz do grona tych osób :)


    Zapraszam do mnie:
    http://pitna.blogspot.com

    ReplyDelete
    Replies
    1. A może to dlatego, że nikogo nie udaję? :))) Jestem totalnie niezależna od chwilowej mody, a z trendów wybieram tylko te, które są totalnie 100% Macademian ;D I dobrze mi z tym! Staram się Was uczyć tego, że w modzie liczy się przede wszystkim własny styl i indywidualizm, reszta to po prostu przystawki ;))

      Delete
  3. Zawsze podziwiam te Twoje pazurki :) Śliczne! :)

    ReplyDelete
  4. boskie! ^^


    fashionable-sophie.blogspot.com

    ReplyDelete
  5. o boże ale piękne są te paznokcie! cuuuudowne! No każde chcialąbym mieć na swoich paluszkach ;) Może w stroju nie jestem tak odważna jak Ty ale na paznokciach chętnie widziałabym takie szaleństwo ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Naprawdę polecam spróbować! Paznokcie są jak biżuteria więc, czemu nie zadbać o nie z równą pieczołowitością? :))

      Delete
  6. Podasz skąd pochodzi ta świetna koszula w lody z pierwszego zdjęcia? :) Genialna!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Kochana, wszystko masz tutaj http://www.macademiangirl.com/2014/06/pastel-popsicles.html :))

      Delete
  7. przepiękne, stroje, paznokcie, dodatki... uwielbiam Twój styl, jest nieprawdopodobnie barwny i bogaty, ale w tym szaleństwie jest metoda... naprawdę wielki szacun dla prawdziwej artystki :)

    xoxo,
    Anna

    http://annsthing.blogspot.com/

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jak mawiał Szalony Kapelusznik - tylko Wariaci są coś warci!! :))

      Delete
  8. Pięknie jak zawsze :) ostatnio często odwiedzam i obserwuje stylizacje (zwłaszcza jeśli chodzi o paznokcie). Uwielbiam pstrokate, wyraziste i kolorowe. Dla mnie zadowalający jest efekt, kiedy każdy jest inny, tak żeby oko mogło się nasycić... ale większości nie podobają się moje paznokcie, raczej krytykują stylizowane "na bogato".. i tu nie chodzi o ilość cyrkonii... a co ja mam powiedzieć, kiedy mnie nie podoba się po prostu idealny french... bo jest nudny, przejedzony i taki zwykły ? I czym się tu zachwycić? Rozumiem, że ktoś może stwierdzić, że "to" brzydko wygląda i każda kobieta powinna "nosić" schludny french. Jak wytłumaczyć nail art ? Bo przecież tu nie chodzi o to, żeby wszystko pasowało do siebie idealnie, było proste, równe, kropka w kropkę i kreska za kreską, broń Boże bez koloru. A gdzie podział się osobliwy polot i fantazja dzisiejszych kobiet? Taka moja myśl na dziś.. ozdrawiam :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. A ja myślę, ze nie powinnaś się przejmować tym co mówią inni, tylko podoążać właśną drogą :)) Sama mialam przez długi okres każdy paznokcieć inny i wtedy byłam tym zachwycona. Potem zaczely mi się podobać inne kompozycje, co nie znaczy, że zaczelam słuchać wskazań 'z zewnątrz'. Musisz się kierować wlaśnymi upodobaniami :))

      Delete
  9. Ahhhh moim marzeniem jest zostać prawdziwą twórczynią nail artu... A twoje jak zwykle powalają :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. To ćwicz Moja Droga i się nie poddawaj!! ;***

      Delete