We still haven’t lived to a beautiful white winter this year, so I thought that maybe I could try to use my outfit to make it finally come to us? During the third day of the Fashion Week in Lodz, my inspirations went a bit ahead of the autumn times, leading me through the Narnia wardrobe straight to the Ice Land meanderings. Maybe it’s due to my admiration of her chic? Yet not of her ice cold heart, as she wasn’t considered to be an exceptionally nice character 😉 Nevertheless, she can’t be denied being the glamour essence. I don’t like being literal, so instead of a white coat I chose an oversize steel blue coat. Its shining fabric was additionally woven in a pattern that reminds cracked ice. I’ve decided to stress this sparkle with jewelry and stilettos in the color of old gold. A pearled ring and earrings decorated with white stones have perfectly satisfied my gems appetite. Despite everything, the sequin dress remains the brightest star of the outfit. I haven’t seen that many decorations on a one piece of fabric in a long time! Geometric patterns, stones, beads, sequins… feathers! Such a soft final touch gives delicacy, melting the frosty character of the outfit a little bit. Sometimes fashion tastes better when it’s served cold, but a bit of warm fluff can melt even the coolest heart! ;)Wciąż nie doczekaliśmy się pięknej białej zimy, więc pomyślałam, że może warto spróbować przywołać ją stylizacją? Podczas trzeciego dnia łódzkiego Tygodnia Mody moje inspiracje wyprzedziły panującą wówczas jesień, prowadząc mnie  przez szafę do Narni i prosto w meandry krainy lodu. Może to zasługa Królowej Śniegu, której szyk zawsze budził mój podziw? W przeciwieństwie do jej lodowatego serca, wszak nie uchodziła za wyjątkowo sympatyczną postać 😉 Fakt faktem jednak, bycia esencją glamour nie można jej odmówić. Nie lubię dosłowności, dlatego zamiast białego futra wybrałam oversizowy płaszcz utrzymany w kolorystyce błękitu i stali. Połyskujący materiał został dodatkowo utkany we wzór przywodzący na myśl popękany lód. Jego błysk postanowiłam podkreślić biżuterią i szpilkami w kolorze starego złota. Pierścionek z perełkami oraz kolczyki ozdobione białymi kamieniami całkowicie zaspokoiły mój apetyt na klejnoty. Mimo wszystko najjaśniejszą gwiazdą całego zestawu pozostaje cekinowa sukienka. Tylu ozdób na jednym kawałku materiału dawno nie widziałam! Geometryczne wzory, kamyki, koraliki, cekiny… pióra! Takie miękkie wykończenie dodaje delikatności, odrobinę roztapiając mroźny charakter stylizacji. Czasami moda najlepiej smakuje na zimo, ale trochę ciepłego puchu roztopi nawet najchłodniejsze serce! 😉

Disney’s Frozen – „Let It Go”

 photographed by  Ewa Motylewska Photography

place – Daleko Blisko

wearing: coat – GROME DESIGN; dress – River Island; shoes – Kalliste; bag – Aldo;
headpiece – Lucja Zajac;  jewelery (earrings, bracelet, ring) – By Dziubeka;
 sunglasses – Laura Biagotti;  manicure – NAIL SPA