Dzięki modzie mogę być codziennie trochę kimś zupełnie innym a jednocześnie zawsze sobą – na tym właśnie polega indywidualny styl! Postaci z bajek, księżniczki z krain orientu, barokowe damy czy rajskie ptaki – to tylko kilka z możliwych opcji 😉 Dzisiaj postanowiłam wcielić się we… włochacza! Co prawda do takiego jak z filmu „Where the wild thing are” brakuje mi paru kilogramów, ale za to nadrabiam pięknym odcieniem futerka. O samym filmie warto wspomnieć także w kontekście kampanii Mulberry. Ubrana w kolekcję marki modelka Lindsey Wixon pozowała w lesie razem z całą plejadą ciekawych stworów 😉 Ja swój moherowy komplet upolowałam w nie mniej magicznym miejscu – paryskim butiku vintage. Futrzana kurtka i pasująca trapezowa spódnica okazały się miłością od pierwszego wejrzenia. Przytulny materiał, nasycone kolory i kraciasty wzór (w tym sezonie znowu wszyscy oszaleli na jego punkcie)… Po prostu bajka! Nie zastanawiając się długo, skomponowałam cały zestaw w kontrastowym duecie różu i zieleni. Amarantowe rajstopy, szmaragdowe rękawiczki i pasek z dużą klamrą w stylu lat 60-tych, gładko wypełniły paletę barw. Pora jednak sypnąć odrobiną złota! Złota lamówka szpilek razem z cekinowym topem delikatnie rozświetliły cały strój. Chyba wystarczająco udowodniłam, że nie wszystko co sierściaste jest groźne? Gdybyście jednak mieli jakieś wątpliwości, torebka z napisem ‚Love You’ sugeruje, że ten kolorowy osobnik jest gotowy do oswojenia 😉

 

Karen O & The Kids – All Is Love (Where The Wild Things Are)
1

3

3a

4

4b

5a

6

6a

8

9

10

11a

12

12b

14

16

17

18

19a

20

21

22a

23

24

25

 

wearing: check jacket & skirt – vintage; green top – Oasap; sequin top – Monnari; shoes – Sarenza; bag – Essential Antwerp via Jades24;gloves – no name; headpiece – Primark; necklace – Iloko; earrings – SIX; sunglasses – Gepetto; tights – Gatta;