Po drapieżnych cętkach i ognistych kolorach, nabrałam apetytu na coś słodkiego! Nie będzie to jednak look rodem z paryskiej cukierni, ale… z domku dla lalek ^^ Wspaniałym źródłem inspiracji okazały się miniaturowe damy zamieszkujące półki babcinych salonów. Postanowiłam dołączyć do ich gron, a do porcelanowego świata wprowadziła mnie sukienka z wyraźną nutką retro. Print przywodzący na myśl tapetę z lat 60-tych podbił moje serce, podobnie jak spektakularnie rozkloszowany krój. Jego lekkość jeszcze bardziej uwydatniłam warstwami tiulowej halki. Objętość rozłożonego parasola osiągnięta! 😀 Kolejnym must have jest oczywiście uroczy kołnierzyk – uwielbiam ten dodatek! Jak za dotknięciem magicznej różdżki wydobywa dziewczęcość z każdej kobiety. Żeby wzmocnić bajkowy efekt, zakręciłam włosy w romantyczne fale. Spinka z piórkami białymi jak śnieg podkreśliła słodycz mojego nowego wcielenia. Niezależnie czy występuję jako dzika pantera czy krucha laleczka zawsze pamiętam o sporej dawce błyskotek! Okrągłe bransolety wprowadziły powiew egzotyki, a całość przypieczętowały pantofelki lśniące srebrnym błyskiem. I proszę, stylizacja jak ta lala! 😀

Melanie Martinez – Dollhouse

1a 2a 3 4a 5a 6a 7 8NP 9 10 11 12 13 14a 15 15b 16 16b 17 18 19 20 21 22a 23NP2 23z 25SP 26 27

PHOTOS – HANIK PHOTOGRAPHY
PLACE – VEG DELI