Diamonds are girl’s best friends” śpiewała Marylin Monroe i trudno się z nią zgodzić. W kwestii biżuterii zachowuję się zupełnie jak rasowa sroka – kocham wszystko co błyszczy! 😉 Muszę jednak przyznać, że barokowe kolie i kolczyki (choć piękne) latem bywają dość uciążliwe. Chociaż błyskotki są piękne to latem często nagrzewają się (i nas) do czerwoności  – na szczęście i na to jest sposób! W ostatnim Dzień Dobry TVN zaprezentowałam idealną alternatywę dla ciężkich błyskotek. Zalety? Absolutnie komfortowe, przyciągające uwagę i do tego na każdą kieszeń. Takie właśnie są… biżuteryjne tatuaże! Trend początkowo zawojował stylizacje festiwalowe, ale bardzo szybko zadomowił się w modzie ulicznej. Wystarczy tylko wybrać pasujący do naszego zestawu wzór, odkleić folię, wziąć wilgotną gąbeczkę, odczekać 30 sekund… voila! Piękny, metaliczny tatuaż już mieni się na skórze. Wybór jest naprawdę spory – od bransoletek inspirowanych marokańskim i egipskim wzornictwem po kolie i azteckie motywy. Nic tylko się dziarać ;P

-> MATERIAŁ DO OBEJRZENIA TUTAJ <-

2345687