Słoneczny maj króluje za oknem, więc pewnie spodziewacie się pasteli i kwiatowych printów? BAZZINGA! 😀 Tym razem spłatałam mały psikus i zamiast wiosennych motywów wybrałam te rodem z filmu ‚Frozen’. W końcu każdy już chyba zauważył, że pochodzę z innej bajki, heh 😉 Jak na księżniczkę Elsę (w miejskim wydaniu) przystało, zaczęłam oczywiście od klejnotów. Wysadzana kryształkami opaska zastąpiła koronę, a obok niej błyszczy subtelna kolia. To dopiero początek! Rozkloszowana, metaliczna spódnica nie tylko pięknie się układa, ale i magicznie migocze. Rozłożona na trawie wygląda zupełnie jak lśniąca tafla wody!  „It’s a kind of magic…” chciałoby się zaśpiewać 😉 Nie mniej czarująca jest delikatna biała bluzka, obszyta lekkimi jak wata cukrowa falbanami. Nie chciałabym jednak zostać ‚królową lodu’, dlatego poszukiwałam czegoś co urozmaici mroźną paletę barw. Tu sprawdziła się koralowa szminka – jak za dotknięciem różdżki twarz od razu nabrała koloru. Mając w pamięci disneyowską postać, nie mogłam zapomnieć także o pelerynie. Wprawdzie w tej roli płaszcz, ale za to jaki! Rękawy obszyte miętowym futrzakiem, biżuteryjne aplikacje i ten błękit… Nawet jeśli w słońcu będzie ciut za gorąco, to przecież jak mawiał Olaf: „dla niektórych warto się roztopić” 😉

Vanilla Ice – Ice Ice Baby

0C 1A 3 4A 5c 6 7 8 9a 10b 11 12 13A 13b 14 15 17a 18 19 20 21a 22 24 25 26