Kocham wszystkie kolory, ale jest jeden który darzę szczególną sympatią. Czerwony? Różowy? Pudło, to oczywiście złoty! ;D  Kanye West pewnie nazwałby mnie „Gold digger”, ale ja wolę określenie „Złota dziewczyna” 😉 Wystarczy odrobina tej szlachetnej barwy, a stylizacja w mig nabiera królewskiego blasku. Dzisiaj postanowiłam pójść na całość i okrasić nią niemal wszystkie elementy stroju – a co! 😀 Najjaśniej w moim królestwie lśni szydełkowa bluzka w roślinne wzory. Delikatny materiał przypomina pajęczą sieć, w którą (całkiem przypadkiem) zaplątała się miłośniczka cennego kruszcu 😉 To dlatego sięgnęłam po metaliczną kopertówkę, ozdobioną wężową fakturą. Kiedy tylko padnie na nią promień słońca, nawet tęcza nie dorównuje jej ilością odcieni! Dalej też gorączka złota zbiera swoje żniwo: kolia z kaskadą mieniących się kryształków, kolczyki – łezki i bransoletka z rubinowym oczkiem całkowicie zdominowały zestaw. Zamiast statecznej królowej, wolę się jednak czuć… księżniczką, więc długą spódnicę wymieniłam na… szorty.  Taka mała modowa rewolucja! 😉

 

Diplo – Revolution
 1a 2 3a 4 5 6 7 8 9 10 11 12 12a 13 14 15 16 17 18 19
21b 22 23 24 25 26 27 28