PERFUMY, CZYLI ZAPACH MODĄ PODSZYTY

 Jakiś czas temu zajrzałam do perfumerii. Testowałam na chybił trafił różne zapachy, sugerując się jedynie wyglądem flakonów. Coś na zasadzie: „czerwony pewnie powali mnie nadmiarem słodyczy, niebieski przyniesie świeżość i orzeźwienie”. Z tego wszystkiego zaczęłam się zastanawiać, czy wygląd perfum jest ważny. Czy może inspirować? Czy możemy dopasować strój do tego, czym aktualnie pachniemy? Jestem pewna, że tak! Żeby Wam to udowodnić, postanowiłam zaprezentować serię artykułów, w których „przebieram” się za znane zapachy 🙂

I. Jean Paul Gaultier „Classique Couple”

Zaczynam patriotycznie, bo jako dziewczyna znad morza, muszę wspomnieć o marynarskich motywach 🙂 Tym bardziej, że ozdobiono nimi limitowaną edycję perfum „Classic” Jeana Paula Gaultier. Damskie są biało-granatowe, a męskie granatowo-białe. Mają jednak wspólny mianownik: czerwone serce wytatuowane na ”piersiach”. Trzeba podkreślić, że fascynacja żeglarzami to znak rozpoznawczy projektanta. Uwielbia wizerunek beztroskich, niegrzecznych chłopców, łamiących kobiece serca i czerpie z niego inspiracje garściami. Podobają mu się mundury, nakrycia głowy i ich charakterystyczne tatuaże.

Postanowiłam pójść za jego przykładem i stworzyć własną kompozycję. Oczywiście musiałam trochę zamieszać, bo wszystko to trochę „basicowe”, a ja basiców nie lubię! 😉 Przepędziłam nudę, łącząc paski z koronkową spódnicą i złotymi szpilkami. Żeby nie zostać posądzoną o minimalizm, dorzuciłam jeszcze opaskę, kolczyki i złoty zegarek 😉 Perfecto!

Poprzeczne paski potrafią dodać kilogramów, ale nie fiksujcie się na tym! Wystarczy nauczyć się, jak je dobrze zestawiać.

Zapomniałabym! Często słyszę, że nie wiecie jak nosić ubrania w pasy i z czym je zestawiać, bo obawiacie się, że poszerzają sylwetkę. Już spieszę z pomocą! 🙂 Przede wszystkim: OK, poprzeczne faktycznie potrafią dodać kilka kilogramów tu i tam, ale nie fiksujcie się na tym!

Jeśli będą pod spodem (na przykład na koszuli), a na wierzch założycie gładki żakiet – wszystko będzie dobrze. Wiecie już „jak”, ale teraz podpowiem Wam „z czym” łączyć paski. Co powiecie na pasiastą marynarkę (albo top), szerokie spodnie w geometryczne wzory i i pół kilograma pozłacanych bransolet na obu rękach? Tak, wiem – dodałybyście jeszcze kolczyki. I bardzo dobrze! 😀

WSKAZÓWKA: Subtelnym blondynkom o jasnej karnacji, pasują lekko rozmyte, „sprane” kolory pasków – na przykład połączenie bieli z błękitem. Dziewczyny z ciemnymi włosami i niebieskimi oczami świetnie odnajdą się w bieli z intensywnym granatem. Brązowookim brunetom polecam sięgnąć po czerń z bielą.

PERF_3

 1. ŻAKIET  | Vero Moda | 2. SPÓDNICA H&M |3. SZPILKI  Blink Brenda | 4. OPASKA  Serendipity | 5. ZEGAREK  H&M

BLAZER H&M | TOP Monnari| SPÓDNICA Femestage | BUTY Kalliste | HEADPIECE La Dame

II. Juicy Couture „Peace, love and Juicy Couture”

Przeciwieństwem stonowanych flakonów jest „Peace, love and Juicy Couture”. Wolność, radość, beztroska – to słowa najtrafniej opisujące buteleczkę w stylu hippie. Już sobie wyobrażam jak w letni poranek, pachnąca i świeża, biegam boso po trawie. Najlepiej nucąc… a co tam, WYKRZYKUJĄC:” If you’re going to San Francisco, be sure to wear some flowers in your hair!” . Czyste, niczym niezmącone szczęście 🙂

Jeśli macie duszę hippisa, lato to idealny moment, żeby czerpać inspiracje ze stylu boho. Sienna Miller, Alexa Chung, siostry Olsen często nawiązują w swoich stylizacjach szalonych lat siedemdziesiątych i estetyki boho. Największą propagatorką hippie jest stylistka gwiazd – Rachel Zoe. Ona ubiera się wręcz jakby urodziła się w tych latach! Rozwiane włosy ozdabia opaskami, a do azteckich wzorów na bluzkach zakłada wzorzyste dzwony. Podglądajcie jej styl, bo to prawdziwa kopalnia pomysłów Wy też noście torebki z frędzlami, zwiewne tuniki i szerokie spodnie w kwiaty. Chętnych namawiam nawet na odrobinę rękodzieła 😀 Nie za dużo (bo kto ma na to czas), ale kilka ćwieków przyczepionych do szydełkowego topu wystarczy 😉

WSKAZÓWKA: Szerokie „spódnico-spodnie” świetnie ukryją krągłości. Pamiętajcie jednak, że im bardziej masywne są Wasze biodra i uda, tym drobniejsze powinny być wzory na nogawkach. Wtedy, postawcie np. na delikatną łączkę i zrezygnujcie z poprzecznych pasków.

PERF_2

 1. SPODNIE Bon Prix | 2. TUNIKA Even and Odd | 3. TOP Bershka | 4. SANDAŁY Buffalo | 5. KOLCZYKI Mango | 6. OPASKA Iloko | 7. ĆWIEKI Fashion Accessories

KIMONO Sheinside | CROP TOP  CelebsBoutique | SPODNIE Zara | OPASKA  Primark | KOLCZYKI Six

III. Chanel „No. 5”

Na koniec Chanel No. 5, czyli absolutna klasa i klasyka! Historia tych perfum sięga lat dwudziestych zeszłego stulecia – czasów największej świetności Coco. Nie jest tajemnicą, że była niezwykle przedsiębiorcza. Widziała szanse na dobry interes tam, gdzie inni nie dostrzegali nawet jego mglistych zarysów. Jako jedna z pierwszych zrozumiała, że na haute couture nie da się zarabiać wiecznie: grono odbiorców jest ograniczone, a czasy niepewne. Do rozpoczęcia nowego biznesu nakłoniła ją jedna z przyjaciółek, która zawyrokowała: „perfumy to stabilny interes, odporny na wszelkie kryzysy!”.

Raz na 20 lat. flakon jest nieco zmieniany – po to, by jak najlepiej oddawał styl aktualnej epoki.

Coco nie trzeba było dwa razy powtarzać: uruchomiła znajomości i nawiązała kontakt z doświadczonym perfumiarzem Ernestem Beaux. Poprosiła, by skomponował zapach spełniający prosty wymóg: ma być uniwersalny, nadający się na dzień i na wieczór. Ernest podjął wyzwanie! Posłał do jej paryskiego atelier 10 próbnych flakonów, ponumerowanych od 1 do 5 i od 20 do 24. Padło na piątkę… i tak zostało do dziś! 😉 Prosta nazwa i prosty, farmaceutyczny flakon. Dodam tylko, że opakowanie jest delikatnie zmieniane co 20 lat, by jak najlepiej oddawało styl aktualnej epoki.

Swego czasu, sama Marilyn Monroe wyznała, że do snu ubiera się jedynie w Chanel numer 5. Można sobie tylko wyobrażać co to był za widok! 😉 Jednak inspiracja inspiracją, ale ja wolę trzymać się z dala od kategorii „blogi tylko dla dorosłych”… 😀 Proponuję coś bardziej praktycznego: połączenie pereł na szyi z cekinową spódnicą. Wszystko okraszone sporą ilością szyfonu, tiulu i koronek, czyli glamour i elegancja w najczystszej postaci! Sporo się tu dzieje z deseniami, dlatego kolory postanowiłam stonować. Tak, wiem, to do mnie nie podobne, ale… uznałam geniuszowi Chanel należy się odrobina szacunku i pokory – oczywiście w stylu Macademian 😉

WSKAZÓWKA: Jeśli mocno poszerzacie ramiona falbaną czy kilkoma warstwami tiulu, koniecznie zaznaczcie talię. Nie chcecie przecież wyglądać jak bałwanek. Nawet taki w wersji glamour 😉

PERF_1

1. BOLERKO Miss Selfridge | 2. NASZYJNIK Figlarnia | 3. SPÓDNICA Mint and berry | 4. TOP H&M | 5. SZPILKI New Look

 TOP Poca & Poca | SPÓDNICA Beginning Boutique | BUTY  Fleq | OPASKA Iloko | NECKLACE By Dziubeka

*Kochane, z góry przepraszam za możliwe niedogodności wynikające ze zmian w asortymencie i cennikach sklepów. Bądźcie proszę wyrozumiałe, inspirujcie się i wyglądajcie pięknie! :*