Wczorajszy Dzień Dziecka przypomniał mi o książkowej postaci, którą od dzieciństwa darzę ogromną sympatią! Marzycielka i wierna fanka bufiastych rękawów, zawsze z głową wysoko w chmurach. Chodzi oczywiście o… Anię z Zielonego Wzgórza! 😀 Mimo upływu lat wciąż się z nią widzę między nami pewne podobieństwa (zaliczyłyśmy nawet bardzo podobną wpadkę fryzjerską), co więcej pomaga mi to zatrzymać w sobie wewnętrzne dziecko 😉 Dzisiejsza stylizacja to mała, prywatna wariacja na temat panny Shirley. Po pierwsze – dodatki! Ania nigdy nie wychodziła bez swojego słonecznego kapelusza, dlatego zaczęłam od nakrycia głowy. Soczysty odcień pomarańczu idealnie oddaje dziecięcą energię i malowniczo komponuje się z szerokim paskiem w stylu lat 80-tych. W żywą kolorystykę wpisała się też sutaszowa bransoletka z turkusowym oczkiem. Dzięki długim kolczykom kapelusz nabrał eleganckiego wymiaru, zupełnie jak w kolekcji Chanel z 2013 roku. Czas jednak odłożyć na bok wątki poboczne i zabrać się za główną bohaterkę tej historii: sukienkę! Panel z kolorową mozaiką, plisowany materiał (w kolorze wzgórza)  i cała masa falban… Trzeba przyznać, że dzieje się tu równie dużo, co w mojej ulubionej książce ^^ Żeby jeszcze bardziej pobudzić wyobraźnię sięgnęłam po hippisowskie okulary oplecione stokrotkami. W końcu jak mawiała Ania ‚Nie można być smutnym w tak ciekawym świecie!’ 🙂

MGMT – Kids

  2 4 5 6 7 9 11 12 14 14a 16 17 18a 20 21a 22 23 24 26a 27 28 29