PERFUMY, CZYLI ZAPACH MODĄ PODSZYTY

Pamiętacie jak zainspirowana flakonami perfum, zamieniłam się kolejno w dziewczynę marynarza, beztroską hippiskę i elegancką miss Chanel? Jeśli nie, koniecznie zerknijcie TUTAJ. Dzisiaj przyszedł czas na drugą część moich „pachnących” stylizacji. Tym razem będę prawdziwą femme fatale, świeżo zakochaną romantyczką i dziedziczką królewskiej fortuny 😉 A wszystko, dzięki wyobraźni i odrobinie perfum! 🙂

I. Dior „Hypnotic Poison

Jest rok 1985. Kobiety są lekko znudzone nutami żywicy i szypru, którymi raczą je twórcy perfum. Potrzebują nowości, przełomu i dostają go! 😉 Edouard Flechier na prośbę marki Dior, projektuje zapach całkiem inny niż te, do których były przyzwyczajone: słodki, intensywny, ciężki. Daje mu dwunastogodzinną trwałość i niepokojącą nazwę „Poison”. Legenda głosi, że nie sposób używać go w dużych ilościach, przez długi czas – podobno może to być „śmiertelne“ w skutkach 😉 Nie wiadomo ile w tym prawdy, bo druga (powtarzana równie często) mówi, że już po pierwszym razie, nie można przestać. Wciąga jak narkotyk 😀

Nowszy wariant „Hypnotic Poison” (1998), intryguje już samym wyglądem buteleczki: piękny ciemnoczerwony flakon z gęstym, powolnie przepływającym w środku płynem. Na pewno są to perfumy dla zdecydowanych, znających swoją wartość kobiet. Może nawet lekko niebezpiecznych? 😉 Dlatego hokus pokus i… zamieniam się w femme fatale! Wysokie, seksowne kozaki, wszechobecna czerwień i spódnica która ma raczej „krótkość” niż „długość” 🙂 Takiej Macademian Girl dawno nie widzieliście!

WSKAZÓWKA: Granatowe i czarne kozaki to strzał w dziesiątkę w jesienno-zimowej garderobie. Nawet w mojej! 😉 Łącząc je grubymi rajstopami będziecie mogły nosić mini i szorty nawet gdy spadnie śnieg. Są świetne dla dziewczyn z masywnymi łydkami. Idealnie je maskują, pamiętajcie tylko, żeby kończyły się tuż przed albo tuż za kolanem – nigdy w połowie!

perf_6


1. BLUZKA Mint&Berry | 2. SPÓDNICA Top Secret | 3. KOZAKI Anna Field | 4. PASEK Vanzetti | 5. OPASKA Parfois
6. KOLCZYKI Cloe

1. BLUZKA Oasap | 2. SPÓDNICA Choies | 3. BUTY Elizabeth Stuart | 4. OPASKA Claire’s  | 5. ZEGAREK Storm London 

 II. Moschino „I love love”

Lubię różnorodność, więc przyjemnie było zostać na chwilę mroczną femme fatale. Nie jest to jednak moja prawdziwa natura. Pozytywna energia i miłość leży mi jednak zdecydowanie bardziej i w tę stronę mnie ciągnie! 😉 Moschino „kocha kochać”, a miłość kojarzy z ogromną dawką świeżości, rześkości i orzeźwienia. Olivier Crest stworzył ten zapach dla linii Moschino Cheap and chic. Miał być młodzieńczy, niedrogi i na tyle przystępny, żeby przetrwał próbę czasu. I udało się – I love love jest już na rynku ponad 10 lat!

Może przez to, że każde zakochanie zawsze wydaje się inne, zupełnie nowe? Jesteśmy jak nowo narodzeni, „odświeżeni” – to na pewno 😉 Właśnie tak odbieram zarówno ten zapach i flakon. Wyobrażam sobie młodą dziewczynę, która wyszła spod prysznica. Zakłada seksowną koronkową bluzkę, świeżo wyprasowane spodnie, robi delikatny makijaż. Za parę chwil, z rozwianą fryzurą pobiegnie do ukochanego. Nie zapomina o czerwonych szpilkach, które on tak uwielbia i które cudownie komponują się z jej nowym kapeluszem…

WSKAZÓWKA: Wybierając kapelusz zwróćcie uwagę na to jak po założeniu, wygląda cała Wasza sylwetka – nie tylko twarz i głowa. Jeśli jesteście drobne i niewysokie, decydując się na wielkie rondo, koniecznie załóżcie szpilki. Nie chcecie przecież wyglądać jak… miniaturowy, leśny muchomor 😉 Dziewczyny o większym rozmiarze: ogromny kapelusz genialnie odwróci uwagę otoczenia od nielubianych wałeczków i przeniesie ją na twarz. Dobierzecie do tego mocną szminkę, a gwarantuję, że nikt nie przejdzie obok Was obojętnie! 🙂

perf_5


1. SPODNIE Intymna.pl | 2. BLUZKA TFNC | 3. SZPILKI Buffalo | 4. KAPELUSZ Polkap | 5. KOLCZYKI By Milla

1. BLUZKA Oasap | 2. SPODNIE Oasap | 3. BUTY Aldo | 4. KAPELUSZ HatHat | 5. KOLCZYKI By Dziubeka | 6. PASEK Asos

 III. Vera Wang „Princess”

Wera Vang wylansowała ponad dwadzieścia zapachów, ale to właśnie Prinsess cieszy się największą popularnością. Która z nas nie chciała zostać w dzieciństwie księżniczką? 🙂 One mają cały świat na skinienie dłoni! Każdej przecież obowiązkowo przysługuje wielka garderoba, mnóstwo błyszczących ubrań i oczywiście książę na białym rumaku. Ach, można pomarzyć 😉 Albo… przebrać się za księżniczkę! 😀 Taką prawdziwą, biegającą po mieście tu i teraz w tiulowej spódnicy i złotych szpilkach! Nie wiem jak Wy, ale ja świetnie czuję się w tej roli 😉 Zabrakło jedynie korony, ale szczerze mówiąc wolę toczki 😉

Podobnie jak „I love love”, ten słodki, czekoladowo-waniliowy zapach jest skierowany do młodszej grupy odbiorców. Flakon ma romantyczny kolor i wdzięczny kształt serduszka, a zakrętka może być noszona jako pierścionek. Czego więcej potrzeba na początku bajkowej przygody? 😉 Świetny gadżet wprowadzający do świata królewskiego luksusu.

WSKAZÓWKA: Tiulowa spódnica jest idealna praktycznie dla wszystkich sylwetek! Dziewczynom z szerokimi ramionami i wąskimi biodrami wyrówna proporcje, dodając objętości na dole. Działa też w drugą stronę: jeśli macie zbyt obfite uda doskonale je zamaskuje. Cieszy mnie, że na co dzień, często widzę tiulówki na ulicy 🙂 Ze szpilkami i cekinową bluzką możecie je nosić na imprezy i bale, a zestawione z bluzką i sportowymi butami wygalają niebanalnie i równie uroczo w wersji casualowej

perf_4


1. SPÓDNICA RiZ Pracownia Krawiecka | 2. TOP Only | 3. SZPILKI Dorothy Perkins | 4. OPASKA Bozka Luxury Handmade
5. KOLCZYKI Cloe

1. TOP Monnari | 2. SPÓDNICA Place For Dress | 3. BUTY Kalliste | 4. KOLCZYKI I am | 5. OPASKA BoZka

*Kochane, z góry przepraszam za możliwe niedogodności wynikające ze zmian w asortymencie i cennikach sklepów. Bądźcie proszę wyrozumiałe, inspirujcie się i wyglądajcie pięknie! :*