Jennifer Lawrence to uosobienie współczesnego ideału kobiety. Piękna (chociaż raczej „dziewczyna z sąsiedztwa”, niż klasyczna diwa), zdolna (ma na koncie Oscara, ale nadal chciałabyś ją zabrać na pączki) i z dystansem do siebie (twórcy internetowych memów po prostu kochają jej spontaniczność!). Już w wieku 14 lat oświadczyła rodzicom, że będzie gwiazdą filmową – brak doświadczenia nie stanowił przeszkody 😀 Pierwszą, ważną rolę zagrała u boku Kim Basinger i Charlize Theron w „Granicach miłości” w 2008 roku, a już w 2013 roku dostała Oscara i Złotego Globa za rolę w „Poradniku pozytywnego myślenia”. Lubi siarczyście zakląć, a urodziny spędza w łóżku z mamą Kim Kardashian. Wygłupia się nawet na czerwonym dywanie, więc potrafi w trakcie wywiadu nagle odkryć, że jej sukienka ma kieszenie i zapomnieć, o czym przed chwilą mówiła 😉 W wieku 25 lat otwiera listę najlepiej zarabiających aktorek według magazynu Forbes. W czym tkwi sekret sukcesu Jennifer? Oto lista pięciu rzeczy o życiu, których możesz się od niej nauczyć! 🙂

Print

1. BĄDŹ AUTENTYCZNA BEZ WZGLĘDU NA OKOLICZNOŚCI. LUDZIE TO DOCENIĄ!

Co sprawia, że faceci podkochują się w Jennifer Lawrence, a wiele kobiet marzy o takiej przyjaciółce? Ona zawsze jest sobą – zwariowaną dziewczyną z Południa, która nie udaje, że urodziła się od razu w wieczorowej sukni 🙂 Dziennikarzy na czerwonym dywanie wypytuje o bufet, a jeśli w drodze do niego będzie musiała wejść w kadr fotografom, polującym na Sarah Jessicę Parker… po prostu to zrobi! Nie kalkuluje, co opłaca się jej powiedzieć. Jen jest do bólu szczera i naturalna, nawet, jeśli to przemówienie na oficjalnej gali 😉 Przyjaciół poprosiła, żeby dali jej klapsa, jeśli kiedykolwiek zauważą, że odbija jej sodówka. Póki co, mogą być spokojni. Lawrence nie zamierza się zmieniać w wyrafinowaną gwiazdę srebrnego ekranu, która odżywia się wyłącznie kawiorem 😉 Wciąż ze smakiem pałaszuje pizzę, SMS-uje jak szalona i zachowuje się nastolatka, która pierwszy raz znalazła się w Hollywood. Kiedy jej nowa przyjaciółka, znana z „Wykolejonej” Amy Shumer, odbierała nagrodę Emmy, Jen wysłała jej SMSa: „Wyglądasz ładnie, ale niezbyt mądrze” 😀 W świecie celebrytek, przypominających świetnie ubrane, ale koszmarnie nudne manekiny, taka autentyczność jest na wagę złota. Właśnie nadszedł czas dziewczyn z krwi i kości, które sukcesy osiągają talentem i przebojowością. Takie zapewniają filmom oglądalność, producentom zyski, a widzom świetną zabawę.

2. ZMIEŃ SPOSÓB MYŚLENIA. PRZEKUJ WADY W ZALETY I ZROZUM, ŻE JESTEŚ PIĘKNA!

Jennifer doskonale wie, że nie jest klasyczną pięknością. Mogłaby zapomnieć o ukochanym jedzeniu, albo płakać, że nie wygląda jak Gwyneth Paltrow, ale na szczęście rozumie też, właśnie takiej sylwetce zawdzięcza wiele swoich ról. Kobiece kształty Jen były atutem m.in. na planie filmu „X-men”, gdzie grała Mystique „ubrana” wyłącznie w niebieską farbę. Twórcy „Igrzysk śmierci” też woleli zdrowe, normalne ciało Jennifer, niż skatowaną dietami figurę, a w słynnym „American Hustle” aktorka dała prawdziwy popis seksapilu! Wyobrażasz sobie w roli Rosalyn Rosenfeld jakąś drobną szprotkę?! 😉 Zmysłowość Jen docenił też domy mody Dior (jest jego twarzą od 2012), a w 2014 roku magazyn dla mężczyzn FHM uznał, że gwiazda jest najseksowniejszą kobietą na Ziemi 🙂 Jen jest odporna na terror stereotypowo „właściwego” wyglądu. Na zarzuty, że w filmach „wygląda na większą”, odpowiada, że woli mieć grubszą buzię na ekranie, ale normalną w rzeczywistości. Modne ubrania też nie zaprzątają jej roztrzepanej głowy. Kiedy dziennikarz na czerwonym dywanie pyta ją, co ma na sobie, odpowiada po prostu: „To jest góra, a to dół” 🙂 Czasem potknie się o tren oscarowej sukni, a to znów zbyt mocno nachyli w głębokim dekolcie. Nie wspominając o ryzykownych kreacjach, z których czasem następnego dnia żartują wszyscy internauci. Tak było ze słynną suknią Diora ze Złotych Globów – cały Facebook wrzucał później selfies w kołdrze przewiązanej taśmą izolacyjną 😉

Print

 3. BĄDŹ ASERTYWNA I NIE GÓDŹ SIĘ NA WSZYSTKO.

Źle dobrana sukienka to nie jedyna wpadka Jennifer Lawrence. W 2014 roku na forach internetowych pojawiły zdjęcia, które wyciekły z telefonu aktorki. Afera pewnie szybko by ucichła, gdyby nie fakt, że na zdjęciach Jennifer nie ma na sobie nic (ewentualnie skąpy kostium kąpielowy). Nagie selfies gwiazda wysysłała podobno chłopakowi, z którym utrzymywała kontakt na odległość. Jennifer nie było do śmiechu. Określiła hackerski atak mianem „gwałtu” i z oburzeniem mówiła: ”To, że jestem osobą publiczną, nie oznacza, że się o to prosiłam. To jest moje ciało i to powinien być mój wybór. Ponieważ nie był, cała ta sprawa jest wyjatkowo obrzydliwa”. W geście buntu przeciw wszechobecnemu podglądactwu, Jennifer nie zamierza zakładać konta na Instagramie, ani Twitterze. „Wszystko, co mogłam pokazać światu, już pokazałam”- stwierdziła. Chociaż często żartuje z paparazzi, woli trzymać ich na dystans, zakrywając się czasem od stóp do głów niczym Lord Voldemort 🙂 Myśl, że ktoś zarobi fortunę na zrobionym jej ukradkiem zdjęciu, doprowadza ją do furii. Do tej pory nie ujawniła żadnych szczegółów swojego romansu z muzykiem Chrisem Martinem i odmawia udzielania wywiadów na ten temat. Jennifer powiedziała też „nie” producentom serii „X-Men” i nie zagra już złowrogiej mutantki Mystique. Substancja, którą malowano jej ciało do roli podrażniała skórę, a sam proces nakładania był niemiłosiernie długi i uciążliwy. Na sesji zdjęciowej aktorka potrafi stwierdzić: „Nie zgadzam się na taką fryzurę. Już tego próbowałam i wyglądam źle”.  Gwiazda wie, kiedy tupnąć nogą i potrafi zadbać o swój interes – na pewno nie zginie w drapieżnym świecie Hollywood. Ty też bierz z niej przykład i nie pozwól sobie wejść na głowę! 🙂

4. PODZIEL SIĘ Z INNYMI, A ZYSKASZ

Jennifer Lawrence należy do najlepiej zarabiających w showbiznesie, a mimo to nie straciła kontaktu z rzeczywistością. Wszyscy znamy ją ze słynnych gaf i wywiadów, w których opowiada, że „aktorstwo to czekanie na porę lunchu”. Wielu jednak nie wie, że gwiazda ma własną fundację charytatywną – Jennifer Lawrence Foundation. Kiedy tylko może, pomaga tym, którzy od losu dostali mniej. Zdarza jej się zapraszać bezdomnych na obiad i dawać im pieniądze. Często odwiedza w szpitalach chore dzieci – np. sierpniu zrobiła przerwę w zdjęciach i pojawiła się w kanadyjskim w szpitalu Montrealu 🙂 Jak sama mówi, „radość na buziach najmłodszych fanów hitu „X-men” jest dla niej cenniejsza od oscarowej statuetki”. Zresztą na pytanie, gdzie teraz znajduje się jej Oscar, odpowiada: „Nie wiem gdzie jest, pewnie w Kentucky. Jeśli nie, to znaczy, że zniknął” 😉 Jest też oficjalną ambasadorką Special Olympics, sportowej organizacji dla dzieci i dorosłych z niepełnosprawnością intelektualną. Obejrzyjcie zdjęcia z charytatywnych spotkań, na których aktorka po prostu promienieje! Jen dzieli się z innymi, ale w zamian zyskuje jeszcze więcej: cel w życiu i mnóstwo radości 🙂

Print

5. PAMIĘTAJ, ŻE KAŻDEGO CZASEM DOPADAJĄ PRZYGNĘBIAJĄCE MYŚLI.

Wydaje Wam się, że gwiazda filmowa z milionami na koncie nie może narzekać na swoje życie? Ma pracę, o której marzą wszyscy, luksusowy dom i przystojnego partnera. Co innego Ty – ciągle stoisz w korkach, zmagasz się z codziennością, a do tego znowu pokłóciłaś się z najlepszą przyjaciółką. Wierz mi, że  w s z y s c y miewają złe chwile – nawet zawsze uśmiechnięta Jennifer Lawrence 😉 Aktorka przyznaje, że czasem czuje się jak mała dziewczynka z Kentucky, którą odkryto zupełnie przypadkiem. Chociaż z zewnątrz sprawia wrażenie wyluzowanej, w środku umiera ze strachu, że cały świat na nią patrzy… Bywa przerażona kiedy musi coś powiedzieć i gdyby mogła, najchętniej w ogóle nie wypowiadałaby się publicznie. Obawia się, że ktoś ją uzna za zbyt zblazowaną czy nadętą. Czasem w końcu traci pewność siebie, a potem wyrzuca sobie, że nie potrafiła być bardziej opanowana. Co jakiś czas szuka swojego nazwiska w Google. Raz wpisała: „Jennifer Lawrence brzydka”, po czym długo nie mogła zapomnieć tego, co na swój temat przeczytała 😉 Wbrew pozorom przejmuje się tym, co myślą o niej inni. Żeby odgonić złe myśli, chodzi na terapię i zajmuje się pieskiem. Powtarza sobie, że stres to w  takich sytuacjach naturalna reakcja organizmu, na którą nic nie może poradzić. Tak jak Jennifer, odpuść sobie czasem, bo nikt nie jest idealny. Kiedy Twój dzień jest do niczego, po prostu zjedz coś smacznego i bądź pewna, że jutro będzie lepiej 😀 P.S No i wróć do punktu nr 1 🙂

Print