SIŁA SIÓSTR

Siostry Skórzyńskie walczą ze schematami. Z sukcesem proponują Polkom wzorzyste ubrania, a zamiast kopiować trendy, sięgają po inspiracje do malarstwa i kina. Tworząc Kaaskas udowodniły, że oprócz wspólnych zdjęć, z rodziną można też robić biznes.

MŁODE ZDOLNE

Moda na modę trwa u nas już od dobrych kilku lat, a nowe marki odzieżowe pojawiają się jak grzyby po deszczu. Udział w programie „Project Runway” stał się marzeniem niejednego studenta projektowania, marzącego o zastąpieniu Karla Lagerfelda w Chanel. Tymczasem polski rynek nie należy do najłatwiejszych, więc projektanci oprócz kreatywności muszą mieć też biznesowy szósty zmysł. Powinni wiedzieć czego pragną ludzie i zawsze dbać o najwyższą jakość, ale i pamiętać, że na ceny z kosmosu stać będzie nielicznych. Klientów nie da się oszukać, dlatego bez sensu jest tworzenie kolejnej firmy, zajmującej się drukowaniem słodyczy na drogich koszulkach. Jak mawia naczelna amerykańskiego Vogue`a, Anna Wintour: „Albo znasz modę, albo jej nie znasz” 😉 Rynek to czuje i to on ostatecznie weryfikuje, który projektant zostaje w grze. Teraz pierwsze skrzypce w tym biznesie gra Kaaskas. Założycielka marki, Kasia Skórzyńska, niedawno znalazła się w finale plebiscytu „Polacy z Werwą”, organizowanego przez PKN Orlen.

Dziewczyny z Kaaskas mają biznesowy szósty zmysł. Ich rzeczy sprzedają się, bo są piękne i oryginalne, a do tego uszyte w Polsce i nie kosztują majątku.

kaskaas_4

 

Kasia ukończyła Katedrę Mody na warszawskiej Akademii Sztuk Pieknych, a markę założyła ze swoją siostrą Julią Skórzyńską-Ślusarek. Decyzje podjęły podczas pokazu na Festiwalu Kultury Polskiej w Pekinie. Apaszki projektu Kasi zrobiły tam prawdziwą furorę, a do drzwi projektantki zaczęli dobijać się modowi dziennikarze. W tym samym czasie jej dyplom zbliżał się wielkimi krokami, więc dziewczyny postanowiły: teraz, albo nigdy! 🙂 Początkowo chciały się skupić na jednym, perfekcyjnie dopracowanym produkcie – bestsellerowych apaszkach. Zainspirowały je takie marki, jak: producent toreb Mansur Gavriel, czy Acne Studios, które w 1996 roku startowało wyłącznie z kolekcją dżinsów. Jednak szybko się okazało, że projektowanie nadruków na chusty to dla nich za mało i w ofercie pojawiły się m.in. sukienki, tuniki i bluzki 🙂 Pierwsza kolekcja i sklep internetowy powstały zaledwie w trzy miesiące! Ambasadorkami marki są (nie)zwyczajne kobiety, które poznacie w albumie „My Own Kaaskas” na Facebooku. A wśród nich: studentki, urzędniczki, kobiety biznesu i artystki. Do tej pory dziewczyny wypuściły cztery kolekcje, a najnowsza, nazwana „Early Color”, już jest dostępna w sprzedaży. Osobiście już się czaję na ten obłędny burgundowy szalik w liście! 😀

WZÓR NA SUKCES

Marka Kaaskas łączy w swoich ubraniach proste, inspirowane wschodnim minimalizmem formy z charakterystycznymi nadrukami. Czasem to malarskie, kwiatowe motywy, innym razem – paski przypominające zglitchowany obraz (glitch art polega na zdeformowaniu obrazu lub zdjęcia zakłóceniami, szumami i przypadkowymi pikselami). Kolorystyka zazwyczaj jest przytłumiona i trochę nostalgiczna. Kasia nigdy nie korzysta z profesjonalnych trendbooków (zestawień z trendami na nadchodzący sezon tworzonych przez wyspecjalizowane agencje). Inspiracji woli szukać w kolażach Henri Matisse`a, malarstwie Soni Delaunay, czy filmamach Wong Kar Waia. Kolekcja na tegoroczną zimę nawiązuje do prac prekursorów kolorowej fotografii – Saula Leitera i Williama Egglestone’a. Swoimi fascynacjami dziewczyny lubią dzielić się na Facebooku i Instagramie, a ich profile w mediach społecznościowych to prawdziwa lekcja historii sztuki!

Ich ubrania to kolorowa mieszanka autorskich nadruków ze wschodnim minimalizmem. Nikt się nie spodziewał, że to może być przepis na sukces w polskiej modzie!

kaskaas_2

 

Wbrew narzekaniom, że Polki noszą się tylko na szaro, kobietom spodobały się projekty Kaaskas. Na ostatnich targach mody Hush Warsaw przymierzalnie były dosłownie o k u p o w a n e  przez panie z naręczem ubrań w charakterystyczne wzory! 😀 Marka nie zabiega o popularność wśród celebrytów. Przede wszystkim chce się skupić na ubieraniu zwyczajnych kobiet, a gwiazdy, które noszą ich rzeczy, jak na przykład Monika Brodka, zgłaszają się do nich same. Zaprzyjaźnionych dziennikarzy siostry Skórzyńskie zapraszają do swojego przytulnego, świetnie zorganizowanego biura i showroomu w Alejach Róż. Z przyjemnością wspominam wizytę u dziewczyn: środek lata, zaciszna ulica pełna kremowych róż, zadbana kamienica i właścicielki, ubrane w swoje najlepsze projekty. One doskonale wiedzą, że są swoją najlepszą reklamą!

kaskaas_3

KIERUNEK PARYŻ

Podczas naszego spotkania Julia i Kasia opowiedziały mi trochę o swojej przeszłości i fascynacji sztuką. Jako małe dziewczynki mieszkały z mamą-dyplomatką w Brazylii. Dorastanie w samym centrum dżungli, wśród fikusów i bananowców, musiało się skończyć miłością do koloru 😀 Swój wpływ miała tutaj niewątpliwie babcia-artystka. Kreatywny duch zawsze krążył w ich rodzinie! Siostry są do siebie bardzo podobne, ale doskonale się uzupełniają i dzielą obowiązkami. Kiedy jedna ma chwile zwątpienia, druga motywuje ją do pracy. Kiedy Kasia projektuje, Julia zagląda jej przez ramię i zgłasza swoje uwagi. Czasem postuluje o dodanie kieszeni, a innym razem forsuje zmianę kroju 😉 W zespole to ona jest głosem rozsądku: odpowiada za biznes, finanse i logistykę. Doświadczenie zawodowe zdobywała m.in. w Narodowym Instytucie Audiowizualnym. Studiowała socjologię, więc nic dziwnego, że myśli przede wszystkim o rzeczywistych kobietach, które będą nosić ubrania od Kaaskas. Kasia za to jest kreatywnym ogniwem tej operacji. Studia były dla niej prawdziwą szkołą życia, bo zdarzało się, ze mieszkała w szkole i pracowała nocami. Z 13 osób na roku, do dyplomu dotrwało 6 najbardziej zdeterminowanych. Założycielka Kaaskas przyznaje, że chociaż w szkole nie nauczyła się, jak prowadzić biznes, to rozwinęła myślenie o wzornictwie i zawarła cenne przyjaźnie. Na drugim roku odbyła staż w pracowni Richarda Nicolla w Londynie, a w 2013 roku otrzymała prestiżową nagrodę „Doskonałość mody” magazynu Twój Styl i wygrała konkurs Off Fashion w Kielcach. Jej dyplomowa kolekcja „Days od Being Wild” otrzymała świetne recenzje, a niedawno pokazywana była na elitarnym londyńskim International Fashion Showcase.

8

 Sekret fascynacji sióstr Skórzyńskich kolorem? Dzieciństwo w sercu brazylijskiej dżungli i babcia malarka.

Dziewczyny są zaskakująco skromne, mówią rzeczowo i spokojnie, ale nie da się nie zauważyć błysku w ich oczach, kiedy opowiadają o Kaaskas 😉 Dyskretny makijaż, proste fryzury i żadnych skłonności do gwiazdorstwa – ujęły mnie swoją naturalnością! Nieustannie czytają o modzie, biznesie, sztuce i Internecie, dlatego nie ma chyba tematu, na który nie mają do powiedzenia czegoś ciekawego. W dodatku nie ukrywają przed światem zdobytej wiedzy, a temat zakładania marki poruszają otwarcie i starają się dzielić swoim doświadczeniem. Uważają, że pomagając innym młodym projektantom, grają do wspólnej bramki. Najbliższe plany Kaaskas? Podbój Zachodu i ubrania w najlepszych butikach Paryża! 🙂 Dziewczynom udało się nawiązać kilka obiecujących biznesowo relacji, a już teraz wysyłają swoje sukienki do zachwyconych klientek na całym świecie, od Singapuru po Australię. Ich marka to w polskiej modzie wydarzenie bez precedensu. Pasmo sukcesów, ukoronowane ostatnią nagrodą i znakomicie przyjętą, jesienną kolekcją, to marzenie wielu. Jaka jest tajemnica sukcesu sióstr Skórzyńskich? Koncept, dobra strategia i dużo ciężkiej pracy. I przekonanie, że świat nie przetrwa bez dobrej koszuli od Kaaskas.