WIZJONERKA NA DYWANIKU

Kocha odważne decyzje i złośliwe żarty. Bezczelna, dowcipna i jako jedna z nielicznych, naprawdę przejęta tym, jak wyglądają polskie czerwone dywany. Joanna Horodyńska – dziewczyna, której można wybaczyć wszystko!

 MAM TUPET!

Karierę zaczęła z przytupem, od wygranej w konkursie „Twarz roku” w 1992. Przeniosła się z rodzinnych Tychów do stolicy i długo pracowała jako modelka. Chodziła na wybiegach w Paryżu i kusiła z okładek „Playboya”. Występowała też w odważnym „Pieprzu” w Atomic TV, pluskając się w wannie pełnej piany. Chociaż złośliwcy lubią jej to dzisiaj wypominać, warto pamiętać, że program był w tamtym czasie nowatorskim i świeżym pomysłem wyznaczającej trendy stacji. Gdyby zainteresowanie Joanny modą kończyło się na pozowaniu, dzisiaj (jak większość modelek w jej wieku) cieszyłaby się z zasłużonej emerytury. Na szczęście zawsze wiedziała, że stać ją na więcej. Pracowała jako stylistka w programie „You Can Dance” i wydała książkę „Modowy sąd. Gwiazdy na celowniku”. Miałam  szczęście znaleźć się wśród opisanych przez nią it-girls, w dodatku jako jedyna polska blogerka 🙂 30. listopada Joanna Horodyńska skończy 40 lat  (wszystkiego najlepszego!) i jest u szczytu zawodowej formy! Pisze zjadliwe komentarze do rubryki w dwutygodniku „Party” i ocenia stylizacje celebrytów w programie „Gwiazdy na dywaniku” w Polsat Cafe.

Drukowanie Drukowanie

Joanna ceni sobie prywatność, a w wywiadach mówi głównie o modzie. Nawet o własnym ślubie informuje „mimochodem” w… komentarzu na Facebooku.

Prywatnością się nie chwali, więc cała sieć plotkuje o jej życiu ze strzępków informacji, które Horodyńska od czasu do czasu umiejętnie podrzuca. O zmianie stanu cywilnego poinformowała mimochodem, zamieszczając na Facebooku swoje zdjęcie w nowoczesnej sukni ślubnej Chanel i pisząc: „Negocjuję z mężem, czy nie chce ze mną poprowadzić programu” 😉 Wiadomo, że kiedyś była związana z Markiem Sową, byłym prezesem wydawnictwa Agora, a dzisiaj jej serce prawdopodobnie należy do kogoś zza granicy. Dzieci na razie nie ma, ale uwielbia organizować domowe pokazy mody wspólnie ze swoją chrześnicą, Niną. Zresztą, zostawmy plotki dla innego portalu, a skupmy się na tym, co najważniejsze. Na modzie! 😀

NAJMODNIEJSZA WIEDŹMA W KRAJU

Przyznaję, że Joanna Horodyńska to dla mnie bohaterka. Podjęła się niełatwej misji przeszczepienia na polski grunt zachodniego sposobu myślenia o modzie 🙂 Pracuje też nad wizerunkiem kilku gwiazd (nie zdradza nazwisk) i pomaga kobietom w zakupach jako „personal shopper”. W pracy jest absolutną profesjonalistką, a do tego należy do osób, które o modzie potrafią powiedzieć więcej, niż: „to mi się podoba!”. Popularyzuje trudne trendy i marzy o celebrytkach ubranych z fantazją. W metodach edukacyjnych nie przebiera w środkach 😉 Jeśli uzna, że jakiejś gwieździe krzywdę robią za ciasne buty, stwierdzi, że jej nogi wyglądają w nich „jak serdelki” (jak w przypadku Klaudii Hajecio) i okrutnie wyśmiewa nietrafione stylizacje („ciotka Genowefa z Radomia” w wydaniu Magdy Steczkowskiej). Ale nie robi tego, żeby dopiec nielubianym koleżankom – chce, żeby wyglądały jak najlepiej! Rozumieją to gwiazdy z dystansem do siebie i największą klasą. Małgorzata Kożuchowska, skrytykowana za fatalne spodnie, napisała na swoim Facebooku: „Coś w tym jest” 🙂 Ci nieodporni na krytykę sączą jad, ale rzadko przyjmują do serca uwagi. Joanna nie może się pogodzić z przeciętnością, która króluje na popularnych blogach i czerwonym dywanie. Polski show-biznes to wbrew pozorom niewielki świat, dlatego podziwiam ją za niezłomną odwagę. Na pewno niełatwo jest być „wiedźmą”, ale chociaż wielu próbowało jej już utrzeć nosa, nikomu nie udało się z sukcesem 😉

Drukowanie

KWIATY, FUTRA I CORN FLAKESY

W kraju, który oszalał na punkcie dresowych sukienek, modowi ekscentrycy nie mają łatwego zadania 😉 Horodyńska, ze swoją figurą topmodelki i klasycznymi rysami twarzy mogłaby założyć wszystko, a w kategorii „styl” i tak zostawić konkurencję daleko w tyle. Stylistka nie zamierza jednak rezygnować z zabawy i wkładać grzecznej bluzki do cygaretek. Kiedy ubierze się klasycznie (czytaj „zwyczajnie”), znajomi pytają: „Asia, co ci się stało?!”. Od kilku lat eksperymentuje z najbardziej karkołomnymi trendami, które podpatruje na pokazach światowych projektantów i na zagranicznych portalach z modą uliczną. Najczęściej to pomysły, których w Polsce jeszcze nie widziano, więc zanim wrzawa na temat jej nowej spódnicy ucichnie, w Londynie noszą ją wszystkie dziewczyny. Na polskie salony ubiera rzeczy od ekstrawaganckich, światowych projektantów. np. Christophera Kane’a, Driesa Van Notena, Proenzy Shouler, czy Erdem. I tym samym dzieli publikę: jedni chwalą jej nietuzinkowy gust, inni googlują ceny i krytykują za „dziwaczność”. Gwiazda traktuje stylizowanie jak tworzenie spójnej kompozycji, ale często stawia na interesujące kontrasty. Ryzykowne przezroczystości (np. odsłaniającą bieliznę spódnicę) łączy ze sportową bluzą, czarny total look podkręca kopertówką, przypominającą pudełko płatków śniadaniowych (od Ayna Hindmarch), a do sukienki w jaskrawe printy gładko zaczesuje włosy.

Nosi się z dowcipem i lekkością. Nie wyjdzie z domu, jeśli klasycznego zestawu nie podkręci torebką w kształcie pudełka płatków śniadaniowych.

Drukowanie Drukowanie

Jest muzą awangardowego duetu MMC Studio. Nie tylko pojawia się u nich na wybiegu, ale też chętnie wybiera ubrania marki na czerwony dywan (np. złotą kamizelkę, czy cekinowy mundurek). Najsłynniejsza polska stylistka ma nosa do nowinek i prawdziwe szczęście 😉 Ma ważną umiejętność: potrafi „ograć” wszystko. Świetnie leżą na niej zarówno ogromne puchowe oversizy, jak i zwiewne, muślinowe suknie. Nie wygląda na przebraną, nawet kiedy ma na sobie futro XXL i cudaczne nakrycia głowy. Jest pewna siebie, porusza się z klasą, a i z makijażem zawsze trafia w punkt. Pasują do niej zarówno jaskrawe kolory pomadek, jak i prawie czarne burgundy. Dobrze wygląda i z ciemną grzywką, i w najnowszym blondzie 🙂 Jest zaskakująca i prowokująca, a jej styl jest przede wszystkim dowcipny. Kocham to i lubię czasem myśleć, że modowo jesteśmy siostrzanymi duszami 😀 Ze względu na swoją pracę w „Gwiazdy na dywaniku”, Horodyńska jest łatwym celem tysięcy hejterów, którzy na plotkarskich portalach pytają, kiedy wreszcie zajmie się własnym stylem. Joannie z wiadomych względów pewnie trudno będzie to przyznać, więc ja z chęcią ją wyręczę ;D Mój werdykt? Horodyńska to bezdyskusyjnie najmodniejsza polska it-girl!

Drukowanie Drukowanie