Sposoby na jesienną urodę i chandrę

KUKKUUUUU! Wita się z Wami październikowa Lwica Salonowa 🙂 A dlaczego kukkuuu? Otóż słyszała na jutjubie, że paryskie trendsetterki właśnie tak się witają. A ona bardzo chciałaby być paryską trendsetterką! 😉 Meanwhile… w warszawskim wynajętym mieszkaniu: Lwica leży jeszcze w łóżku (spędza tam więcej czasu odkąd IKEA wprowadziła duże poduszki i popija dyniowe latte na mleku kokosowym. Po co przepłacać w Starbucksie jeśli można samemu zrobić i jeszcze pochwalić się na Snapchacie! Wprawdzie Natalia Siwiec powiedziała, że w NY Snapchat jest już passe, więc Lwica nie będzie ronić smoczych łez, bo i tak zawsze wolała foty od filmów. Na zdjęciach przynajmniej nie widać, że nie ma nic do powiedzenia. W sumie,  opanowała już technikę squinchingu a la Kardashian i zrobiła kubistyczną mapę myśli z dziubkami. Wprawdzie myślenie przy robieniu dzióbka bardziej przeszkadza niż pomaga, ale jest tyle rodzajów, że można się pogubić. Teraz to już prędzej Raf Simons wróci do Diora albo Alber Elbaz do Lanvin niż Lwica źle wyjdzie na zdjęciu!

Print

Jesień to czas przemyśleń, zadumy i… atakujących wolnych rodników! Trzeba zjeść tonę seleryby i wypić hektolitry soku marchewkowego w słoikach, żeby cera jakoś wyglądała! Tylko usta już nie takie jak kiedyś, bo kolagenu jakby ubyło, dlatego zadzwoniła do znajomej i zrzuciły się na jedną fiolkę kwasu. Jak się ostrzykają to może Kylie Jenner z tego nie będzie, ale chociaż kąciki się trochę podniosą! Zresztą jaki kraj taka Kylie, „efekt Honey też się nada. Za zaoszczędzoną kasę kupi sobie nowe buty, bo w zeszłorocznych slipersach daleko nie zajdzie. Zresztą teraz modne są kwadratowe obcasy, a z modą Lwica nie dyskutuje! Kupiła oversizową sukienkę w TKMaxx-ie. Najs ale too expensive, więc później i tak odda w Wallmarcie udając, że to namiot 😀 Chciała w niej pójść na festiwal filmowy, bo nic tak dobrze nie działa na jesienną chandrę jak kultura wyższa! Zainteresował ją ten film o transseksualnej prostytutce nakręcony I-phonem, ale obejrzała trailer i darowała sobie wycieczki. Błyśnie w towarzystwie tak czy siak, a w tym czasie lepiej zrobić lustrzany manicure u Korzeniowskiej, to przynajmniej wszyscy zobaczą, na co wydała pieniądze. Co z tego, że Kasia Tusk w „Elementarzu” mówi, że wiocha, skoro Lwica woli nazywać to kiczem kontrolowanym. Taki futuryzm to nie na polski zaścianek, Lwica zawsze była it-girl!

Print

 

Ech… Czas wreszcie zwlec się z łóżka. Zresztą skutecznie ją do tego przekonał widok PISiora Jacykowa na Instagramie. Lwica lubi politykę ale tylko czasem… Przeciwko gejom też nic nie ma, kiedyś nawet z jednym chodziła, ale nie interesuje ją jaki kto ma młoteczek, tylko jak nim gwoździki wbija! 🙂 Przynajmniej tak jej mówiła babcia Genowefa, a ona nigdy się nie myli, chyba ze akurat ma odróżnić wodę od wódki. Zresztą… O, TO WAŻNE!!! Lwica ma faceta! Związek nie trwa długo, więc jest jeszcze bardzo chwiejny, ale trzymajmy kciuki! ON jest fantastyczny, wszystko jak w bajce: 10 lat starszy,  miliony monet, zawód – syn, oryginalny, bogaty duchowo, alternatywny… Oczywiście z brodą i w w koszuli w kratę. Ostatnio umówili się pod  Charlotte, w drodze na rowerowy meeting do Strychu na Wróble i ona pomyliła go z innym. Wiecie jaki był dramat!? Ale Lwica wie jak obłaskawić prawdziwego drwala, więc poczuła ZEW i zamydliła mu oczy pakietem brodacza. Dobrze, że akurat mieli promocję 😉 Może na otwarcie kociej kawiarni pójdą już razem 😉 Ale spokojnie, najpierw trzeba jakiegoś udręczonego kota z fejsbuka adoptować. Tyle na dziś. Lwica ma jeszcze dużo pracy. Musi zrobić koktajl z natką Pietruszki i odpisać na maile Julii z Sarenzy i Kasi z Mustache, może jakaś współpraca się wykroi. Do następnego! Ału revoir! 🙂

Print

# LISTY DO LWICY

Q: Kochana Lwico. Jesień w pełni, wszyscy w zamszowych botkach biegają, a ja nie mam kasy Tak bardzo chciałabym płaszczyk w listopadowych kolorach Co robić?

A: Moja Droga, first of all głowa do góry! Nie można pieniądzu dać się zwariować!!! Masz przecież tyle ewentualności: pożycz od rodziców, wyrób sobie kartę kredytową, pisz bloga, znajdź bogatego faceta, zmień pracę, weź kredyt… Mam wymieniać dalej? ZARADNOŚĆ (franc. ingéniosité) to najmodniejsze słowo na jesień! Ps. tylko nie kupuj nic musztardowego, Polkom rzadko w nim do twarzy, już lepiej butelkową zieleń!

 XOXO. Twoja Lwica.

*Wszelkie podobieństwo do prawdziwych postaci i zdarzeń jest celowo przypadkowe.