Karnawał i studniówki to nie tylko świetna okazja do relaksu i nawiązania nowych kontaktów, ale także… do pokazania się. Oczywiście z najlepszej strony 🙂 Podczas gdy nasze błyskotliwe żarty będzie wspominać zaledwie garstka szczęśliwców, reszcie pozostaje podglądanie fotek z imprezy na Facebooku 😉 Jak sprawić, żebyście następnego dnia nie musiały się z nich odznaczać w pośpiechu, bo na większości akurat coś jecie, a Wasza buzia wygląda jak księżyc w pełni? 😀 Wystarczy pamiętać o kilku prostych zasadach, dzięki którym pozowanie do zdjęć stanie się Waszą ulubioną, imprezową rozrywką. Z mojego krótkiego przewodnika dowiecie się, co włożyć, żeby w kadrze wyglądać szczupło, jak ułożyć usta, żeby nie przesadzić z ekspresją, i co w tym czasie zrobić z rękami. Poznacie też kilka moich trików. Jesteście gotowe? Uwaga, UŚMIECH! 😀

Drukowanie

I. MAKIJAŻ: DLACZEGO PANDY SĄ SŁODKIE TYLKO W ZOO

Powiedzmy sobie otwarcie: kadr fotograficzny rządzi się swoimi prawami i nie zawsze to, w czym „na żywo” wyglądasz genialnie, sprawdzi się w obiektywie. Najbardziej stylowym gwiazdom zdarzyło się paść ofiarą aparatu. Bezlitosny flesz zdołał zamienić puder na twarzy Angeliny Jolie w mąkę i zrobić pandę z Evy Longorii. Unikniesz takich wpadek jak nierówne kreski eyelinera, albo plamy od różu, jeśli będziesz staranna i dokładna. Szykując się do wyjścia sprawdź swój makijaż w dziennym (jeżeli masz możliwość) i sztucznym oświetleniu. Zawsze wybieraj kosmetyki idealnie dopasowane do odcienia Twojej cery. Szczególną ostrożność zachowaj, jeśli konturujesz twarz: precyzyjnie nakładaj bronzer i dokładnie rozcieraj podkład na linii żuchwy. A gdy chcesz ukryć cienie pod oczami i stosujesz jasny rozświetlacz pod oczy, pamiętaj żeby na zdjęciach z fleszem nie podnosić głowy przesadnie do góry.

Jeśli nie chcesz się wstydzić zdjęć z imprezy, kontroluj makijaż i… prostuj plecy!

Upewnij się też, czy tusz do rzęs się nie osypał, a pomadka nie znalazła się na zębach lub brodzie – w(y)padki chodzą po ludziach 😉 Szczególnie w ferworze imprezowania, dlatego w trakcie przyjęcia kontroluj od czasu do czasu w lusterku, czy wszystko jest na swoim miejscu i przede wszystkim sprawdź, czy się nie świecisz. Chociaż świetlista skóra na co dzień jest piękna, w ostrym świetle lampy błyskowej może wyglądać na przetłuszczoną. Ja zawsze noszę w torebce puder matujący, a najlepiej bibułki absorbujące sebum. Jeśli wychodzisz na imprezę z kimś zaufanym, poproś go, żeby Ci powiedział, jeśli coś będzie nie tak z Twoją twarzą. W końcu od czego ma się przyjaciół 🙂

Drukowanie

 II. MINA: DZIUBEK I RYBKA, CZYLI PHOTOSHOP W REALU

Dziubek to bez wątpienia jedno z najbardziej osławionych, internetowych zjawisk 😉 Chodzi oczywiście o charakterystycznie wydęte usta na fotkach typu selfies. Ośmieszany i jednocześnie uwielbiany przez miliony użytkowników Instagramu, doczekał się pokaźnego portfolio. Dzięki takiemu grymasowi wargi wydają się pełniejsze, a twarz szczuplejsza, chociaż – jak twierdzą złośliwcy – najczęściej też odrobinę niemądra 😉 Moim zdaniem dziubek może być zabawny, ale wszystkiego trzeba używać z umiarem. Może dlatego komentarze „o, dziubek musi być” zaczęły być już nudne i gwiazdy wymyśliły nową, bardziej subtelną metodę: tzw. fish gape face (czyli twarz „na rybkę”). Polega to na delikatnym (!) rozchyleniu ust, rozluźnieniu szczęki i rozmarzonym spojrzeniu. W ten sposób można zdecydowanie wyostrzyć rysy twarzy i dyskretnie pochwalić się śnieżnobiałymi zębami. Na pewno kojarzysz to z Internetu, w końcu od dawna pozuje tak Gigi Hadid i Kendal Jenner. Jeśli boisz się, że kombinując z półotwartymi ustami będziesz wyglądać głupio, mam dla Ciebie inną radę: po prostu szczerze się uśmiechnij! Nic tak nie ozdobi Cię na fotkach, jak zrelaksowana, szczęśliwa twarz 🙂 Najlepiej jeśli przy okazji lekko podniesiesz brodę, wyciągniesz szyję i obowiązkowo opuścisz ramiona, a żaden podwójny podbródek nie zaskoczy Cię na pamiątkowych polaroidach. Pamiętaj też, że buzia wyglada na świeższą i młodszą, jeśli pozując, lekko podniesiesz brwi. Przy okazji radzę Ci zawczasu zadbać o ich kształt i ewentualne wypełnienie ubytków cieniem lub kredką. Brwi są oprawą twarzy i decydują o jej wyrazie, a dobrze wymodelowane potrafią „robić” za cały makijaż.

Drukowanie

 III. POZOWANIE: NO I CO Z TĄ RĘKĄ? CZYLI JAK STANĄĆ,
ŻEBY PREZENTOWAĆ SIĘ NAJLEPIEJ

Zasada jest prosta: każda z nas chce wyglądać na zdjęciach szczupło i atrakcyjnie. Nie ma nic fajnego w oglądaniu swojej zgarbionej sylwetki, z rękami przyklejonymi do boków i nieco za bardzo zaokrąglonym brzuszkiem. Jeśli chcesz być zadowolona z fotek, przede wszystkim nie udawaj, że pozowanie nic a nic Cię nie obchodzi. Jeśli wciąż zamierzasz zakrywać ręką twarz na widok aparatu i chować się za plecami atrakcyjnej koleżanki, mam dla Ciebie smutną wiadomość: to ONA zostanie królową Facebooka 😉 Zrozum więc w końcu: jesteś piękna i warta obfotografowania! 🙂 Pamiętaj jednak o wykształceniu nawyku prostowania pleców i delikatnego spinania brzucha, kiedy ktoś kieruje na Ciebie obiektyw. Spinaj, ale nie wciągaj za bardzo, bo będziesz wyglądać nienaturalnie.

Jeśli na fotkach chcesz wyglądać jak Marilyn Monroe, zacznij ją naśladować 🙂 Jedną rękę opieraj na biodrze i uśmiechaj się szeroko!

Przy zdjęciach całej sylwetki stań w tzw. kontrapoście, czyli z ciężarem ciała przeniesionym na jedną, wyciągniętą lekko do przodu nogę i z dłonią na zaokrąglonym biodrze. Tak pozowały dawne gwiazdy Hollywood, z Marilyn Monroe na czele. Sylwetka nabiera w ten sposób kształtu klepsydry, a Ty wyglądasz, jakbyś nagle zgubiła kilka zbędnych kilogramów i nabrała pewności siebie. Gdy okoliczności sprzyjają ustawiaj się do obiektywu na 3/4 (lekko bokiem) i zostawiaj trochę powietrza między łokciem a talią. Możesz też zastosować ulubiony sposób gwiazd: stanąć plecami do obiektywu i spoglądać zza ramienia (dokładnie tak, jak Kate Bosworth), lub wykorzystywać triki starożytnych mistrzów rzeźby – nie  bez przyczyny statuy Michała Anioła wyglądają tak szlachetnie 🙂

Drukowanie

IV. MIEJSCE: MIĘDZY GAŚNICĄ A ŚMIETNIKIEM, CZYLI OTOCZENIE MA ZNACZENIE

Wiadomo, że każde zdjęcie wyglądałoby lepiej, gdyby zostało zrobione na plaży w Kalifornii, albo w profesjonalnym studio 😉 Niestety, życie nie jest takie piękne i czasem każda z nas staje przed koniecznością pozowania do zdjęć w niesprzyjających warunkach. W ekstremalnych sytuacjach, np. przy zastawionym śledzikami stole w maleńkim mieszkaniu przyjaciela 😀 To, jak będziesz wyglądała na zdjęciach i czy ich publikacja nie narobi Ci wstydu, nie zależy wyłącznie od Twojej sukienki. Znaczenie ma kompozycja kadru, otoczenie i rekwizyty. Tylko co to właściwie znaczy? 😉 Otóż, nikomu nie będzie do twarzy z półmiskiem zimnych mięs z chrzanem, śmietnikiem u boku, albo praniem porozrzucanym dokoła. Znasz na pewno zdjęcia, które już stały się pośmiewiskiem Internautów: na wielu z nich niemiłosierny bałagan stanowi nieszczęśliwy dodatek do selfies przepięknych dziewczyn. A szkoda 😉 Jeśli wiesz, że zaraz ktoś pstryknie Ci zdjęcie, rozejrzyj się dookoła, sprzątnij butelkę po Mirindzie zza której wyziera czubek Twojej głowy i błagam – wyjmij z ręki to piwo! 🙂 Uwierz, półlitrowa butelka nie wygląda tak ładnie, jak drink w eleganckim kieliszku, trzymany w dłoni na wzór dziewczyny Jamesa Bonda 😉

Drukowanie

 V. STRÓJ: LUSTERECZKO POWIEDZ PRZECIE, CZYLI JAK WYŁAPAĆ WŁASNE BŁĘDY

Oglądaj swoje zdjęcia i zastanów się, co mogłabyś na nich poprawić. Tak robią celebrytki: ćwiczą przed lustrem, robią sobie testowe fotki i decydują, którym profilem wolą „pracować” z reporterami. Mnie też długo zajęło, zanim nauczyłam się patrzeć na swoje zdjęcia z dystansem i wyłapywać błędy. Oczywiście nie zalecam popadania w obsesję 😉 Masz prawo czasem wygłupić się przed obiektywem, mieć błyszczące czoło, albo nietrafioną fryzurę. I tak jesteś wspaniała! 🙂 Chodzi o to, żebyś wiedziała jak się ustawić, żeby zadać szyku na kadrach z karnawałowego party. Właśnie dlatego zależy mi, żebyś poznała swoje atuty i polubiła siebie na zdjęciach. Spróbuj! :* Przed wyjściem popatrz na swoją sylwetkę w dużym lustrze i zwróć uwagę na to, jak układa się Twoja kreacja. Na przykład sukienkę z poszerzanymi ramionami najlepiej zaprezentować, podpierając obie dłonie o talię (wtedy ją podkreślasz), a w ołówkowej spódnicy zawsze krzyżuj nogi. Sprawdzone! 😀 Uważaj na zdjęcia robione z góry (dobre tylko do selfie, bo bardzo skracają sylwetkę) i flesz. Lampa błyskowa „ujawniła” jasny stanik pod czarnym golfem Agnieszki Wesołowskiej i zupełnie pozbawiła talii Drew Barrymore, kiedy ta postanowiła włożyć na galę wzorzysty komplet od Dries Van Noten. Ten problem wraca nawet na profesjonalnych sesjach zdjęciowych. Doświadczony fotograf mody potrafi niekiedy zwrócić uwagę styliście, że chociaż TA sukienka rzeczywiście jest obłędna i kosztuje krocie, w konkretnym oświetleniu będzie wyglądać… tanio. Jeśli nie chcesz prowokować pytań o ciążę, lepiej zrezygnuj z satyny. Uwypukla krągłości i koszmarnie się gniecie, więc na zdjęciach rzadko działa na Twoją korzyść. Nigdy, przenigdy nie wychodź na imprezę bez bielizny (chyba nie muszę Ci o tym wspominać? 😉 ) i zapamiętaj tę regułę: CZARNA BLUZKA – CZARNY STANIK. Śnieżnobiałe ubrania mogą wyglądać w mocnym świetle lampy błyskowej jak jedna wielka plama. Zdecydowanie najbardziej fotogeniczne są nasycone kolory: kobalt, cytryna, albo czerwień. Wiem, co mówię, bo już eksperymentowałam z każdym kolorem na Ziemi 😀

Drukowanie