Odkąd pokazywałam Wam swoją stylizację z bikini w azteckie szlaczki, minęło sporo czasu. Kostium kąpielowy zdążyłam już zamienić na cieplutki sweter, a upalny Dubaj – na pracowitą, warszawską jesień 😉 Nadal jednak chętnie sięgam po tradycyjne wzory rodem ze starożytnej Ameryki Południowej. Tym razem nie mogę się zdecydować, czy print na moim poncho bardziej przypomina ornamenty Azteków, czy Inków. O różnicach między tymi plemionami historyk mógłby opowiadać godzinami, ale wytwarzane przez nie tkaniny były do złudzenia podobne: z deseniami opartymi na prostych, geometrycznych kształtach i zawsze w żywych kolorach. Swoją barwną narzutkę włożyłam na sweter w kolorze musztardy. Jest na tyle długi, że spokojnie może zastąpić sukienkę, a puchate pompony przy golfie dowcipnie nawiązują do frędzli przy poncho. Do okiełznania efektu różnorodności faktur, wykorzystałam kolorystyczne duety 🙂 Długie, burgundowe kozaki zestawiłam z rajstopami w identycznym odcieniu (świetny sposób na wydłużenie nóg!), a kolor zabawnych, futrzastych nauszników nawiązuje do błękitu na poncho. Uwielbiam ten zimowy dodatek! Po co marznąć, skoro dostępne są tak fantastyczne akcesoria? Tym bardziej, że jednocześnie ożywią stylizacje i zapewnią ciepło! 😀 Jeśli nauszniki wydają się Wam zbyt frywolne, wystarczy dodać kolczyki, elegancką torebkę i czerwień chili na ustach. W końcu pikantne papryczki to jedna z ulubionych przypraw starożytnych Inków 🙂

IMG_8460B IMG_8407IMG_8728 IMG_8846 IMG_8849B2 IMG_8696 IMG_8706

UBIERZ SIĘ PODOBNIE:

ponczo

1. PONCHO Only | 2. SWETER Makadamia | 3. LEGINSY H&M | 4. KOZAKI Anna Field | 5. KOLCZYKI SiSU

NA ZDJĘCIACH MAM NA SOBIE: