31. FASHION WEEK (ANG.)

Inaczej tydzień mody, czyli najważniejsze wydarzenie w branży. Projektanci, marki i domy mody prezentują w tym czasie swoje kolekcje przed kupcami i przedstawicielami mediów. Najbardziej prestiżowe pokazy odbywają się dwa razy w roku w Nowym Jorku, Londynie, Mediolanie i Paryżu (dokładnie w takiej kolejności!). Miasta te, ze względu na ich znaczenie w świecie mody, nazywa się „Wielką Czwórką”. Fashion weeks organizowane są jednak wszędzie, od brazylijskiego Rio de Janeiro po polską Łódź 🙂 Między lutym a marcem prezentowane są kolekcje jesienno-zimowe, a w okresie od września do października – te na sezon letni. W Paryżu swoje własne fashion weeks ma haute couture. Pierwszy oficjalny tzw. press week (tydzień prezentacji mody przed redaktorkami zagranicznych pism) zorganizowała w Nowym Jorku (w 1943 roku) publicystka Eleanor Lambert. To dzięki niej we francuskim magazynie Vogue zaczęły pojawiać się rzeczy amerykańskich projektantów, a tzw. fashion weeks na stałe zagościły w harmonogramie branży. Dawniej imprezy te miały głównie charakter handlowy  – odwiedzali je kupcy z całego świata, żeby obejrzeć propozycje projektantów na zbliżający się sezon i złożyć zamówienia na konkretne modele. Dzisiaj to święto, które przyciąga tłumy także spoza środowiska. Wodzi na pokuszenie przemysł rozrywkowy, światowe gwiazdy kina i muzyki, a także trendsetterów i blogerów.  Nic dziwnego, że potem o stylizacjach przygotowywanych przez Kim Kardashian specjalnie na fashion week mówi się niemal tyle samo, co o nowej kolekcji Gucci 😉

Print

32. SWAG (ANG.)

Można przetłumaczyć jako lans. Tak określa się styl uwielbiany przez amerykańskich raperów takich jak np. Soulja Boy. Zwizualizujcie sobie luksusowe samochody, łańcuchy na szyi, złote koronki na zębach i ubrania z najdroższych butików. Oczywiście z wielkim logo! 😀 SWAG to nie tylko określenie wyglądu, ale też osobowości gwiazdy, która jest arogancka i ma odwagę podkreślać swoją wyjątkowość oraz… status majątkowy 😉 Raper Lil B  przekonuje w utworach, że SWAG jest jego własnością, a Kanye West  – że jest… Bogiem 😉 Rihanna lubi ich naśladować i pozować z pieniędzmi, a Miley Cyrus dla zabawy nosi złote nakładki na zęby (tzw. grill). Pogłoska niesie, że termin ten został zapożyczony od nazwy grupy muzycznej z lat 60., która miała być skrótem od zdania Secretly We Are Gay („skrycie jesteśmy gejami”) 🙂 Chcąc poznać prawdziwe pochodzenie tego słowa, trzeba jednak zostawić na boku internetowe żarty i pogrzebać trochę w historii. Swag pochodzi od skandynawskiego svagga („kołysanie się na boki przy chodzeniu”, „bujanie się”) i weszło do języka angielskiego w XIII lub XIV w. Z biegiem czasu przekształciło swoje znaczenie w „wisieć, ciężko zwisać”. W XIX w. tym terminem oznaczono łup, czyli skradzione błyskotki, a także wiszący wieniec lub girlandę. A stąd już jest baaardzo blisko do złotych łańcuchów, bujających się w klipie muzyka Trinidad James`a  😀 Co ciekawe, w Australii terminem swag oznacza się… włóczęgę (od tobołka, który zwykle zwisa mu z ramienia).

Print

 33. START-UP (ANG.)

Zbitka słów start-up (lub startup, obie formy są poprawne) pochodzi od angielskiego start up (czyli „uruchomienie”). To młoda, nowoczesna firma, której celem jest wynalezienie innowacyjnych sposobów na zarabianie pieniędzy. Zwykle jest dopiero w fazie rozwoju i aktywnie poszukuje nowych rynków. Stawia na eksperymenty i nowatorskie metody pracy. Od kiedy takie startupy jak Google czy Facebook wstrząsnęły międzynarodowym biznesem, każdy młody człowiek na Ziemi marzy o założeniu własnej firmy 🙂 Szczególnie, że w obiegowej opinii w startupie spędza się czas na burzy mózgów z kawą w ręku, projektowaniu modnych aplikacji i zmienianiu przyszłości świata 😀 Tak naprawdę to biznes dla wybranych. Trzeba być cierpliwym (zyski nie pojawiają się od razu), kreatywnym (konkurencja nie śpi) i nie bać się ryzyka. W startupie nie ma narzuconych z góry reguł.  Zwykle samemu trzeba umieć zrobić wszystko, od tworzenia grafik po marketing. Chociaż według magazynu Forbes 90% startupów upada w pierwszych dwóch latach działalności, każdy zna co najmniej jeden przykład firmy, której udało się osiągnąć sukces. Wrocławski Brand24 od kilku lat z powodzeniem monitoruje dla swoich klientów Internet, a ze Snapchata korzysta dziennie… 100 milionów użytkowników! W dodatku jego założycielowi, Evanowi Spiegelowi udało się poderwać samą Mirandę Kerr 😀 W branży mody startupy powstają jak grzyby po deszczu. Najciekawsze z całego świata każdego roku zgłaszają swój udział w konkursie Global Fashion Battle . Jego finał, już po raz drugi, odbył się na gali festiwalu Art and Fashion Forum w Poznaniu.

Print

34. PACKSHOT (ANG.)

To przedstawienie danego produktu za pomocą statycznego lub ruchomego obrazu, a mówiąc bardziej „po ludzku” – zdjęcie produktu 😉 Z packshotami macie do czynienia, kiedy wybieracie np. sukienkę na Zalando.pl, czy kiedy przeglądacie katalog z butami marki CCC. Brak tu pięknych modelek i skomplikowanych aranżacji, a same produkty są wycinane po konturze (specjaliści mówią „szparowany”), a następnie wrzucane na białe tło. To dlatego fotografuje się je na specjalnych, pozbawionych szyi manekinach, lub montuje zdjęcie wewnętrznej i zewnętrznej strony danego ubrania w programie Photoshop. Przez to wyglądają jakby były „wypełnione” ciałem, ale w środku… nikogo nie ma 😉 Są to zdjęcia na tzw. „duchu”. Wykonuje się je w profesjonalnych studiach z odpowiednim oświetleniem. Zajmują się tym wyspecjalizowane firmy, pracujące na zlecenie marek odzieżowych i projektantów. Packshoty wykorzystuje się w reklamie i folderach, drukuje w prasie i używa do prezentacji towaru w e-commerce, czyli po prostu w sklepach internetowych. Ja używam ich do przedstawiania Wam najnowszych trendów 🙂 Packshoty znajdziecie też w każdym piśmie o modzie – uzupełnione podpisem z nazwą marki i ceną, stanowią rodzaj reklamy. Są zupełnym przeciwieństwem fotografii edytorialowej, ale mają inną rolę. Dzięki nim bez wychodzenia z domu możecie się dowiedzieć, jakie modele ubrań i dodatków oferują poszczególne sklepy. Dzięki temu nawet siedząc przed komputerem możemy przyjrzeć się fakturze i detalom kupowanego produktu. Pomagają w tym nowe technologie – np. prezentacja produktu pod kątem 360 stopni lub w technice 3D (produkty wirują wokół własnej osi, a my możemy obejrzeć je dookoła). Takie rozwiązania proponuje np. firma MODE360°.

Print

35. OOTD (ANG.)

Rozwinięcie skrótu, Outfit Of The Day, oznacza po prostu outfit dnia, czyli stylizację, którą warto pochwalić się w mediach społecznościowych 🙂 OOTD to jeden z chętniej używanych na Instagramie hashtagów: użyto go już ponad 68 milionów razy! Jego popularność ciągle rośnie, a według portalu Twelveskip.com, w 2016 roku ma szanse znaleźć się w ścisłej czołówce. Szczególnie chętnie stosują go trendsetterki  i modnisie. Dając do zrozumienia, że zestaw na zdjęciu jest warty uwagi, mają pewność, że ich przemyślane outfity zostaną zauważone 🙂 Hashtag doczekał się już nawet własnego portalu! OOTDMagazine.com prezentuje stylizacje blogerek z Instagramu i podpowiada, gdzie kupić podobne ubrania i dodatki. OOTD to popularny skrót, ale nie wszyscy używają go w atrakcyjny sposób. Portal Complex.com zaliczył go do jednej z 13 przykrych rzeczy, które robią na Instagramie >>stylowi<< ludzie, podając przykład nudnego, męskiego zestawu z marynarką, opisanego jako outfit dnia 😉 Wy też pamiętajcie, żeby używać go z rozwagą! 🙂 Outfit Of The Day ma być wyjątkowy, bo nawiązuje do podobnych hashtagów, podkreślające szczególną wagę konkretnej fotki (np. Pic OfThe Day – zdjęcia dnia, czy Best Of The Day – uwiecznienie w kadrze najlepszego momentu w ciągu dnia).

Print