Modowa spryciula wszystkie przeciwności losu wykorzysta na własną korzyść 😉 Niedoskonałości sylwetki zamieni w swój atut, a najgorszą pogodę potraktuje jako pretekst do zabawy trendami. Skoro temperatura za oknem nagle spadła i nie da się wyjść z domu bez kilku warstw ubrań, czemu nie wykorzystać stylu „na cebulkę”?  😉 A najlepiej do stworzenia zestawu w typie color blocking? 😀 „Blokowanie kolorów” to prawdziwa frajda nie tylko w ciepłe, letnie dni. Styczeń też ma swoje… atuty! 😉 Zamierzony efekt uzyskałam, wkładając słonecznie żółtą kamizelkę pod turkusowy, wełniany płaszczyk. Na dół wybrałam burgundowe spodnie (podobne miałam na sobie TUTAJ). Barwy ubrań efektownie ze sobą kontrastują, a mnie… robi się coraz cieplej 😀 Ważne, żeby strzec się podstawowej zasady blokowania koloru – płaszczyzny muszą być duże, formy możliwie proste, a odcienie wyraziste i czyste. Nawet dodatki są (musicie przyznać :P) stosunkowo skromne. Czerwony kapelusik, zamszowe botki i żółte rękawiczki sprawdzą się nawet przy minus dziesięciu stopniach! Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie dodała całości nieco pieprzu 😀 Rolę bohatera stylizacji powierzyłam bluzce koszulowej w perskie wzory i strojnemu naszyjnikowi z koralików i kamieni. Jak zawsze udowadniam też, że makijaż ma dla ostatecznego efektu KLUCZOWE znaczenie 😉 Bordowe usta, podpatrzone na zimowym pokazie Phillipa Lima, nawiązują do barwy spodni, a błękitny eyeliner prowadzi dowcipny dialog z kolorem płaszcza i… przypomina o letnim niebie w Maladze, ach! 😀

IMG_3969 IMG_4236B2PIMG_4097 IMG_3814B IMG_4134 IMG_4253B IMG_4027BP IMG_3773B IMG_4232B3 IMG_4181 IMG_3842B IMG_4003B IMG_4052B

UBIERZ SIĘ PODOBNIE:

colorblocking

1. SPODNIE Misebla | 2. NARZUTKA Simmi | 3. SWETER Nife | 4. BOTKI Anna Field | 5. CZAPKA Yuliya Babich

NA ZDJĘCIACH MAM NA SOBIE: