Print

„Cause there’ll be no sunlight
if I lose you, baby
There’ll be no clear skies
if I lose you, baby
Just like the clouds
My eyes will do the same, if you walk away
Everyday, it will rain, rain, rain…”

fragment piosenki „It Will Rain”

Za każdym razem, kiedy słyszę Bruno śpiewającego, że w jego życiu nie będzie słońca, bezchmurnego nieba i zapanuje jeden wielki deszczowy Londyn, mam ochotę krzyczeć do odchodzącej dziewczyny: NIE ZOSTAWIAJ GO! Ballady w jego wykonaniu chwytają za serce. Aż się chce wsiąść w samolot i polecieć, żeby go przytulić, powiedzieć: „Wszystko będzie dobrze, masz świetny styl, znajdziesz fajniejszą” 😉 A tak serio: dzisiaj udowodnię Wam, że prawdziwy facet wcale nie zaczyna się od metra osiemdziesięciu pięciu, i że nawet mając niewiele ponad metr sześćdziesiąt, można mieć w sobie „to coś” i być jednym z najbardziej stylowych ludzi na świecie!

I. JEGO STYL to zbiór inspiracji kolekcjonowanych od wczesnego dzieciństwa

Bruno wychował się w rodzinie muzyków. Od najmłodszych lat rodzice zapoznawali i zaprzyjaźniali go z twórczością Michaela Jacksona i Elvisa Presleya. Jako trzylatek zaczął występować na scenie, a już rok później pięć razy w tygodniu koncertował z zespołem ojca The Love Notes. Obecnie w jego stylizacjach  królują: afro à la Jacksons Five, fryzury pompadour (o tym za chwilę), kolorowe garnitury i mokasyny. Często pojawiają się też krótkie kurtki baseballówki, koszule w kratę i nieśmiertelne skórzane ramoneski (jakby żywcem wyjęte z musicalu Grease). Nie zapomina o Hawajach, nawiązuje do nich, zakładając od czasu do czasu koszule w lokalne wzory 😉

WSKAZÓWKA: Jakiej muzyki słuchają Wasi faceci? Może tam znajdziecie inspiracje ubraniowe? Od zawsze stawiają na ciężkie granie i mroczny wokal? Zatem podrzućcie im glany i skórzaną kurtkę. Wolą czarne rytmy z dużą ilością rymów? Może czapka z daszkiem i nieco luźniejsze spodnie? Jazz? Aż się prosi o odrobinę retro 😉

Print

II. JEGO KOLORY, czyli hulaj dusza, piekła nie ma 😉

Bruno lubi kolory, a ja lubię Bruno. Za to, że nie boi się różu (naprawdę mocnego!), czerwieni, złota, kobaltu. Nosi nawet całe garnitury w tych barwach. Kiedy nie ma ochoty na róż, stawia na kontrastowe połączenie czerni i bieli. To na scenie, a w życiu codziennym? Odrobinę spokojniej, ale nadal Macademian 😉 Często pojawiają się wzory: kraty, ciapki i hawajskie kwiaty. Do dżinsów zakłada kolorowe trampki, a białe buty potrafi nosić jak nikt inny 😉 Jego typ kolorystyczny to mało kontrastowa zima, a jak już wiecie, ona lubi kolory 😉

WSKAZÓWKA: Jeśli facet jest niewysoki, powinien unikać intensywnych połączeń kolorystycznych góra-dół, takich jak na przykład czerwone spodnie i czarna bluzka. To optycznie skraca sylwetkę (niestety Bruno popełnia czasem ten błąd). Wystarczy jednak dorzucić do zestawu czerwoną marynarkę i już jest o niebo lepiej 🙂

Print

III. JEGO DODATKI, czyli to, co ostatecznie przesądza o stylu

Kapelusz i okulary. To dwa elementy, które Bruno prawie zawsze ma na sobie. Stawia na klasykę. W ten sposób rodzą się stylizacje przywodzące na myśl film Blues BrothersLubi czarno-białe kapelusze panama (czasem łączy je z bandaną) i gangsterskie fedory (ich gangsterski charakter podkreśla, dorzucając odrobinę złota na szyi). Kapelusz (jak sam przyznaje) ma za zadanie dodać kilka centymetrów wzrostu. A okulary? Cóż… Podobno w Ray-Banach każdy wygląda świetnie! 😀

WSKAZÓWKA: Kapelusz to świetne rozwiązanie dla niewysokich panów. Warto poszukać tego, który będzie idealnie pasował do urody i osobowości właściciela. Pamiętajcie, że aby optycznie podwyższał, powinien mieć stożkowatą górę, nie za duże rondo i (przede wszystkim) nie może zasłaniać czoła! Najlepiej nosić go na czubku głowy.

Print

IV. JEGO FRYZURY, czyli klasyka z charakterem

Kolejnym trikiem Bruno na dodanie sobie kilku centymetrów wzrostu są fryzury. W dzieciństwie i wczesnej młodości mama wywijała mu włosy do góry za pomocą szczotki i suszarki. Obecnie piosenkarz uwielbia wszelkie wariacje na temat afro i pompadour. O ile afro wszyscy znamy i doskonale wiemy, że jest ona ukłonem Marsa w stronę Jacksons Five, to pompadour nie jest już tak oczywiste. Spieszę wyjaśnić 🙂 Kojarzycie słynną fryzurę Elvisa z krótkimi bokami i wielką, wywiniętą do góry, wymodelowaną grzywą? Jeśli nie, to zerknijcie tutaj, bo tak właśnie wygląda tajemnicza fryzura na „p”;) Jeśli chciałybyście uzyskać taki efekt na głowach Waszych facetów, znalazłam dla Was instrukcję obsługi. Całkiem przyjemnie się ogląda, prawda? 😀 Taki kształt fryzury powraca w wielkim stylu, jest dość ekstrawagancki, ale również szalenie męski. Warto się zainspirować.

WSKAZÓWKA: Bruno ma bardzo grube i kręcone włosy. Polacy częściej są właścicielami cienkich i prostych kosmyków. Dlatego, żeby podnieść i utrwalić pompadour, potrzebne będą kosmetyki do zadań specjalnych: dobry wosk i mocny lakier. Ważne jest też cięcie, dobry fryzjer to skarb! 😉 

Print

V. ZESTAWY DLA TWOJEGO FACETA W JEGO STYLU

Nie będę Wam proponować złotych i różowych garniturów, które są elementem wizerunku scenicznego Bruno Marsa, ale jeszcze raz zachęcam do sięgania do korzeni. Zastanówcie się wspólnie, jakiej muzyki słuchają Wasi faceci i co im się podoba w strojach wykonawców. Czasem warto „przemycić” jakieś elementy, by naprawdę poczuć się sobą 🙂 Styl musi być spójny z tym, kim jesteśmy i co kochamy. Nawet jeśli w dzieciństwie słuchaliśmy Tokyo Hotel 😉

hl2

 1. SPODNIE Your Turn | 2. KOSZULKA Levis | 3. BUTY Pier One | 4. KAPELUSZ Black Kaviar

hl1 

 1. SPODNIE Your Turn | 2. T-shirt Jack&Jones | 3. KOSZULA Obly&Sons | 4. TRAMPKI Converse
5. OKULARY Vans

*Kochane, z góry przepraszam za możliwe niedogodności wynikające ze zmian w asortymencie i cennikach sklepów. Bądźcie proszę wyrozumiałe, inspirujcie się i wyglądajcie pięknie! 🙂