I… LEONARDO DICAPRIO 😉

Wszystkie drogi prowadzą do Hollywood. Przynajmniej w najbliższy weekend! 🙂 Gala rozdania Oscarów to święto, na które wszyscy czekają z zapartym tchem. Miłośnicy mody jak co roku snują domysły, jaką suknię wybierze Jennifer Lawrence, a kinomaniacy – czy Leonardo DiCaprio dostanie wreszcie upragnioną statuetkę. Gdyby to zależało ode mnie, gwiazdę „Joy” zdobiłaby kwiecista suknia vintage z wiosennego pokazu Dior haute couture z 1998 roku, a boski Leo już robiłby miejsce w pokoju na zasłużonego Oscara 😉 O samej nagrodzie mówi się różnie: jedni doceniają jej wpływ na karierę artystów w branży filmowej, inni twierdzą, że to tylko promocyjna wydmuszka. Dla mnie Oscary są przede wszystkim świetną zabawą, a typowanie zwycięzców pretekstem do wielu rozmów o emocjach w kinie. Przyznaję jednak, że ani szlagiery srebrnego ekranu, ani obłędne stylizacje gwiazd nie są dla mnie najważniejsze. Mam świadomość, że gala wręczenia Oscarów to przede wszystkim spełniony sen wielu utalentowanych ludzi, który swoją pracą wywalczyli splendor, czerwony dywan i selfie z samą Meryl Streep (zajrzyj do punktu nr 3) 😉 Takie wydarzenie również Ciebie może motywować do stawiania sobie nowych wyzwań i osiągania celów! Czego możesz nauczyć się od oscarowych laureatów? Z mistrzowskim warsztatem aktorskim może być problem, ale na życiowe lekcje nigdy nie jest za późno 😉

Drukowanie

1. DOBRE RZECZY NIE PRZYCHODZĄ ŁATWO

Kiedy Charlize Theron mocno przytyła i dała się oszpecić charakteryzatorom do roli prostytutki-morderczyni, Aileen Wuornos w filmie „Monster”, wszyscy pukali się w czoło. Ona jednak dobrze wiedziała, że wysiłek się opłaci 😉 Marlon Brando z „Ojca Chrzestnego”… uczył się mówić z masą plastyczną w ustach, a Matthew McConaughey do roli chorego na AIDS Rona Woodroofa w „Witaj w klubie” schudł ponad 20 kilogramów. Z kolei Hilary Swank, przygotowując się do filmu „Za wszelką cenę”, odbywała mordercze treningi boksu, a przed zagraniem transseksualnego Brandona Teeny w „Nie czas na łzy”, obcięła włosy i przez miesiąc żyła jak mężczyzna. Szokujące metamorfozy i wiele dni spędzonych na zdobywaniu nowych umiejętności to chleb powszedni aktorów marzących nocami o Oscarze. Chociaż przygotowania do roli wymagają od nich absolutnej dyscypliny i wytrwałości, dają z siebie 200 procent energii i talentu. Nagroda Akademii Filmowej nikomu nie spada z nieba – każdy laureat na nią zapracował. A chyba wiemy, że nie ma wyśmienitych efektów bez ciężkiej pracy 😉 Za każdym triumfem stoją tysiące wyrzeczeń. Kiedy następnym razem będziesz przeglądała Facebooka i złapiesz się na tym, że czujesz ukłucie zazdrości na wieść o sukcesach znajomych, pomyśl przez chwilę czy aby na pewno wszystko „tak łatwo im przyszło”? A może ostro zasuwają, podczas gdy Ty użalasz się nad swoim smutnym losem? 😉 Nie każdy ma równy start, ale każdy ma szanse zapracować na swój sukces! Weź sprawy w swoje ręce i zacznij działać – po prostu! Jeśli marzysz o karierze aktorki, zapisz się na zajęcia teatralne, a jeśli chciałabyś przebiec maraton, wyjdź chociaż pobiegać wokół bloku. Świat nie doceni Twojego talentu, jeśli o Tobie nie usłyszy 🙂

Drukowanie

2. CZASAMI NA NAGRODĘ MUSISZ POCZEKAĆ DŁUŻEJ – UZBRÓJ SIĘ W CIERPLIWOŚĆ

Złościsz się, bo nikt nie docenia Twojej ciężkiej pracy? Pomyśl, jak się musi czuć Leonardo DiCaprio! 🙂 Ten fenomenalny aktor był nominowany do Nagrody Akademii Filmowej już pięciokrotnie, ale nigdy nie udało mu się zabrać statuetki ze sobą. Chociaż do każdej swojej roli przygotowywał się solidnie, a większość kinomaniaków za każdym razem oddałaby wszystkie swoje oszczędności, stawiając na jego oscarowe zwycięstwo… zawsze ktoś inny zgarnia mu nagrodę sprzed nosa. Sam Leo podkreśla w wywiadach, że to nie Oscar, a praca ze świetnymi ludźmi i możliwość kreowania filmowego świata jest jego motywacją. Czasem jednak przyznaje: „W każdym facecie drzemie potrzeba, by ktoś mu w końcu powiedział: >>Brawo, dobrze to zrobiłeś, jesteś świetny!<<”. Tak czy inaczej, typowanie „czy DiCaprio dostanie w końcu Oscara”, to dla wielu znakomita zabawa. W Internecie wciąż powstają memy ze smutnym gwiazdorem, strony tropiące spisek w szeregach oscarowych jurorów, a ostatnio światło dzienne ujrzała nawet internetowa gra, w której można pomóc Leo sięgnąć po statuetkę 😉 Jedno jest pewne – Leonardo mógłby prowadzić warsztaty ze sztuki cierpliwości 🙂 Ucz się od niego, że pochwały i medale są tylko miłym dodatkiem do pasjonującej pracy. Nagroda, której nie udało się zdobyć powinna Cię motywować do działania – zauważ, że ostatnio każda kolejna rola Leonardo jest jeszcze lepszym popisem aktorskich umiejętności. Nie poddawaj się, działaj i czekaj na swoje pięć minut. Jeśli będziesz pracowała wytrwale i nie zniechęci Cię brak natychmiastowych efektów,  zrozumiesz, że sukces lubi przychodzić dopiero wtedy, kiedy jesteś na niego naprawdę gotowa. A wtedy… już nic Cię nie zatrzyma w drodze po więcej!

Drukowanie

3. TRIUMF TO DOPIERO POCZĄTEK DROGI

Rachel Weich, laureatka Oscara za drugoplanową rolę w filmie „Wierny ogrodnik”, po gali wyznała w wywiadzie: „Wiele osób odbierając Oscara, mówi, że czują się spełnione, ale dla mnie to oznaczało raczej początek drogi”. I to jest postawa godna naśladowania! 🙂 Laureaci, dzień po triumfie już zastanawiają się, w co tym razem włożyć ręce. Są z góry skazani na sukces. Jednak odcinanie kuponów od sławy może i jest przyjemne, ale równie zwodnicze, nie uważasz? Zobacz, co robi Jennifer Lawrence. Aktorka ma zaledwie 25 lat i Oscara na koncie, a w najbliższy weekend dowiemy się, czy Akademia Filmowa doceniła także jej kreację w „Joy” 🙂 Jen nie próżnuje: zdobyła łącznie 43 nominacje do nagród i nadal jest głodna występów przed kamerą jak debiutantka. Nic dziwnego, że przygotowałam o niej tekst „5 rzeczy, których dowiesz się od Jennifer Lawrence” 😀 Meryl Streep też jest przykładem aktorki, która nie znalazła się na czerwonym dywanie przypadkiem. Gdyby wziąć pod uwagę jej 19 nominacji do Oscara i 3 zdobyte statuetki (nie mówiąc o 45 innych zdobytych nagrodach), można śmiało powiedzieć, że aktorka musi wyjątkowo mało odpoczywać 😛 Weź do serca tę gwiazdorską lekcję pokory: sztuką jest umieć cieszyć się z sukcesu, ale wciąż chcieć udowodnić, że zasługujesz na więcej. Warto też wciąż stawiać sobie poprzeczkę wyżej – w końcu jest jeszcze tyle do osiągnięcia! Po co zadowalać się jednym medalem, kiedy można uzbierać całą kolekcję 😀

Drukowanie

4. KARIERA I ZWIĄZEK – UWIERZ, ŻE MOŻESZ MIEĆ WSZYSTKO!

Każda nagroda wymaga poświęceń – to już ustaliłyśmy w punkcie 1. Niestety czasem sukces w życiu zawodowym wiąże się z problemami w relacjach. Jeśli kosztem bliskich poświęcimy pracy większość swojego czasu i energii, to może się okazać, że z upragnionego triumfu cieszymy się już samotnie. Wiele laureatek Oscara padło ofiarą tzw. „oscarowej klątwy” i rozstało się ze swoimi ukochanymi w krótkim czasie po zwycięskiej gali. Zarówno Reese Whiterspoon, jak i Kate Winslet rozwiodły się niecały rok po otrzymaniu statuetek. Dwie nagrody Akademii Filmowej zmieniły też życie Hilary Swank, która rozeszła się z Chadem Lowe (mąż-aktor podobno był zazdrosny o sukcesy ukochanej). Och, dosyć tego! Nikt nie twierdzi, że godzenie życia zawodowego i miłości jest łatwe, ale z całą pewnością jest możliwe. Laureatka dwóch Oscarów, Cate Blanchett, ma kochającego męża i czworo dzieci, Natalie Portman przyznaje, że realizuje się jako mama, a Robert De Niro ma fantastyczny kontakt ze swoją rodziną. Każda z tych gwiazd ma u boku mądrego i wyrozumiałego partnera (takiego, który nie wypomina godzin spędzonych w pracy 😉 ).  Porozmawiaj ze swoim ukochanym. Ustalcie zasady gry: kiedy Ty masz akurat natłok pracy, on może się zająć domem lub dziećmi. I odwrotnie! Szanujcie swoje pasje, motywujcie się wzajemnie i koniecznie ustalcie czas, który spędzicie w rodzinnym gronie, bez odbierania telefonów od szefa 🙂 I pamiętaj – nigdy nadmiernie nie skupiaj się wyłącznie na własnej karierze. Patrz z podziwem na swojego partnera i doceniaj każdy jego sukces, a odwdzięczy się tym samym. To bardzo ważne i… proste! 🙂

Drukowanie

5. ŻYCIE BĘDZIE CIĘ ZASKAKIWAĆ – ZAAKCEPTUJ TO

Alfred Hitchcock mawiał, że „film to życie, z którego wymazano plamy nudy”. Czasami jednak los potrafi spłatać figla, o którym nie śniło się nawet najlepszym scenarzystom 😉 Dobrze wiedzą o tym Ci, którzy pilnie śledzą historię Oscarów: dramat (wróć do punktu nr 4) przeplata się tu z komedią omyłek, a scenariusze pisane przez życie są lepsze niż te hollywoodzkie. Przykłady? W 1966 roku nominowane w kategoriach Najlepszy Aktor i Najlepsza Aktorka zostało małżeństwo (Elizabeth Taylor i Richard Burton za „Kto się boi Virginii Woolf”). Aktorka Maggie Smith dostała w 1978 roku Oscara za rolę… aktorki przegrywającej w walce o Oscara (w filmie „California Suite”). Największym pechowcem Oscarów wbrew pozorom nie jest Leonardo DiCaprio 😉 Henry Fonda czekał 41 lat od pierwszej nominacji do oscarowego triumfu, a dźwiękowiec Kevin O`Donnell był nominowany do nagrody już 20 razy, ale jak dotąd nie udało mu się jej wygrać. Film Charliego Chaplina „Światła rampy” na Nagrodę Akademii Filmowej za Najlepszą Muzykę czekał… 20 lat – film powstał w 1952 roku, ale o nominację mógł się ubiegać dopiero po oficjalnej premierze w Los Angeles, co nastąpiło w 1972 roku. Weź sobie do serca tę słodko-gorzką lekcję i bądź pewna, że w życiu wszystko jest możliwe 😀 Jak powiedział inny wybitny reżyser, Woody Allen, „jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o swoich planach na przyszłość”. Oczywiście warto stawiać sobie cele i konsekwentnie pracować na sukces, ale czasami dobrze jest popłynąć z prądem i dać się życiu zaskoczyć. Może nie da tego, czego aktualnie chcesz, ale na pewno to, czego POTRZEBUJESZ 😉

Drukowanie