Fakt, uwielbiam radosne kolory i wysokie obcasy, ale nie dajcie się zwieść pozorom! Macie przed sobą prawdziwą wojowniczą księżniczkę. W programie „Agent – Gwiazdy” udowadniam, że potrafię skoczyć na bungee i… mam świetną intuicję do ludzi. A zabawa dopiero się zaczyna!

Drukowanie

 CAŁY ODCINEK DO OBEJRZENIA NA PLAYER.PL ->TUTAJ<-

DZIEŃ 1 – ROZPOZNANIE

Na pewno graliście kiedyś w grę strategiczną, w której każdy musi rozwiązywać łamigłówki i przekonywać innych, że jest niewinny. Żeby w nią wygrać, trzeba zwykle wykazać się sprytem, inteligencją i ostrożnością, a sentymenty wobec znajomych zostawić na inną okazję 😉 Teraz wyobraźcie sobie, co można czuć, kiedy gra staje się rzeczywistością, a Wy lądujecie wraz z 14 innymi uczestnikami na drugim końcu świata. Do tego macie świadomość, że TO dzieje się naprawdę, gdzieś wokół Was węszy „agent”, zadań jest wiele, a kamery tylko czekają na chwilę Waszej słabości 🙂 Ja jestem waleczną lwicą i nie poddaję się nigdy, więc do wzięcia udziału w programie „Agent – Gwiazd” nie trzeba mnie było długo przekonywać. Największy udział w tej kwestii miała moja mama, która na moje wahanie powiedziała: „No zrób w końcu coś dla siebie i baw się dobrze!” 😉 O co tu chodzi? W nowym reality show TVN-u każdy z uczestników musi zmierzyć się nie tylko z konkurencją, ale i ze swoimi słabościami. Udowodnić wytrwałość i siłę (w tym fizyczną na równi z siłą umysłu), a przede wszystkim – trafnie wytypować tytułowego Agenta, który ma przeszkadzać uczestnikom w realizacji zadań. Już w samolocie do RPA uczestnicy wzajemnie się obserwowali, a każdy z nas próbował wywęszyć najbardziej podejrzaną osobę 😛 Kiedy dotarliśmy do jednej z dzielnic Johannesburga – Soweto, pierwsze wskazówki otrzymaliśmy w kopertach. Otworzenie jednej było za darmo, reszta kosztowała nas po… 500 złotych z puli! Nieskoordynowane działania niektórych graczy już na początku wydały mi się mooocno podejrzane. Czyżby pierwsze oznaki działania Agenta? W końcu gdzie chaos się dzieje, tam… On się śmieje 😉 Ja postawiłam na skuteczną, grupową współpracę – świetnie działało mi się w zespole z Kamilą Szczawińską, Piotrem „Vienio” Węcławskim i Hubertem Urbańskim. Temu ostatniemu bardziej niż na moich walizkach polecam skupić się jednak na mojej przenikliwości 😉 Wbrew pozorom, nasza różnorodna czwórka zupełnie potrafiła się świetnie uzupełnić!

Drukowanie

W programie „Agent – Gwiazdy” trzeba wykazać się siłą (nie tylko mięśni ale i umysłu), wytrzymałością i umiejętnością działania w grupie. Spostrzegawczość jest najważniejsza, a dobry sojusz to często klucz do sukcesu.

Po wykonaniu pierwszego zadania dotarliśmy do wioski, w której afrykański szaman udzielił nam cennych wskazówek – na pewno przydadzą nam się w kolejnych odcinkach programu. Sądziłam, że kiedy na koniec dnia dotrzemy do hotelu i tak nie zmrużę oka z nadmiaru emocji, ale byłam tak zmęczona, że zasnęłam jak zabita 😀

Drukowanie DrukowanieDrukowanie

DZIEŃ 2  – POKONAĆ SIEBIE

Skok na bungee z Orlando Tower w Johannesburgu 🙂 Idealna wyzwanie dla zadaniowca, który tak jak ja lubi robić wszystko na 600 procent normy. Wysokość – 100 metrów, samopoczucie – jak zawsze wyśmienite 😀 A na poważnie – wierzcie mi, że przeżyłam wiele, ale dopiero kiedy w specjalnej „uprzęży” stanęłam nad przepaścią, zmierzyłam się oko w oko ze swoimi największymi lękami. Wbrew temu, co można przypuszczać po obejrzeniu programu, nikt nas nie wypychał, a decyzję o skoku w nieznane musiałam podjąć sama. Jednocześnie mając z tyłu głowy nadzieję, że mój partner w „zbrodni” Maciek Sieradzky we mnie uwierzy i trafnie obstawi, że skoczę 🙂 Jeśli stwierdziłby, że nie dam rady – nawet mój spektakularny skok nie pomógłby mi wygrać, bo przepadłaby zielona przepustka do kolejnego odcinka.

Drukowanie

Drukowanie

Skok na bungee był jednym z najbardziej ekstremalnych doświadczeń w moim życiu. Byłam dumna, że pokonałam lęk, a największą nagrodą była świadomość, że Maciek tak bardzo we mnie wierzył!

Sam skok był jednym z najbardziej ekstremalnych, najbardziej przerażających i… najbardziej ekscytujących doświadczeń w moim życiu. Wiedziałam od początku, że to będzie bardziej walka z samym sobą, a wygrany immunitet to już tylko wisienka na torcie. Fakt, że ktoś wygląda niepozornie (Michał Szpak też coś o tym wie!), wcale nie oznacza, że nie jest wielki duchem! 🙂 W końcu skoczyłam na bungee jako jedna z czterech osób – jestem z tego dumna! Tym bardziej, że jako jedyna zrobiłam to po raz pierwszy w życiu! 🙂 W tym zadaniu chodziło jednak nie tylko o mój skok. Żeby oddać Maćkowi przysługę, musiałam wykazać się znajomością ludzkich charakterów: uznałam, że to może jeszcze nie jest jego moment na szybowanie w nieznane. Liczyłam, że intuicja mnie nie zawiedzie i chociaż teraz okazało się, że miałam rację, to jestem pewna, że i on zdąży jeszcze w tym programie pokonać swoje strachy. I pomyśleć, że to dopiero pierwsze konkurencje! Już nie mogę się doczekać następnych zadań, a Wy? Wygra ambicja czy adrenalina? Na pewno świetna zabawa. Trzymajcie kciuki, do zobaczenia w następny wtorek o 21.30 w TVN! 😀

 CAŁY ODCINEK DO OBEJRZENIA NA PLAYER.PL ->TUTAJ<-

Drukowanie Drukowanie Drukowanie

NA ZDJĘCIACH MAM NA SOBIE: