Wielu z Was zadaje mi na blogu i Instagramie pytania o zasady programu „Agent – Gwiazdy”, moje wrażenia, sposoby na wysokie temperatury w Afryce, a nawet o to, kto okazał się kretem 😉 Wszystkie pytania uważnie przeczytałam i specjalnie dla Was zebrałam w jednym miejscu. Przy okazji chciałabym podziękować tym, którzy trzymali za mnie kciuki, czytali moje relacje z programu i dzielili się swoimi spostrzeżeniami w komentarzach. Jesteście niezastąpieni! 🙂 Jeśli chcielibyście zapytać o coś, co pominęłam w tym zestawieniu Q&A (z ang. questions and answers – pytania i odpowiedzi), koniecznie dajcie mi znać! Niech moc będzie z Wami!

Drukowanie

I. ZASADY PROGRAMU

1. Czym był joker i jak działał?

Joker to drewniany krążek, który kładło się na stół w trakcie rozwiązywania testu wiedzy o Agencie. Jeden joker anulował jedną błędną odpowiedź – została ona zaliczona jako poprawna. Jokery można było zdobyć w trakcie wykonywania zadań, jednak nie pojawiały się zawsze. Były dobrze ukryte i trzeba było wykazać się nie lada spostrzegawczością, żeby je zauważyć. Gracz mógł je przekazać innym uczestnikom, ale dopiero wtedy, kiedy został wyeliminowany z programu. O jokerach nie trzeba było informować innych – mogły okazać się tajną bronią 😉 Ja jokery wykorzystałam dopiero po kilku odcinkach, kiedy czułam, że mogę nie znać odpowiedzi na wszystkie testowe pytania. Michał Szpak, który znalazł aż 4 jokery… nie wykorzystał przed odpadnięciem ani jednego!

 2. Czym był immunitet i jak działał?

Immunitet to zielony krążek, który gwarantował przejście do kolejnego odcinka. Działał tylko w odcinku, w którym się go zdobyło. W trakcie wykonywania większości zadań można było zdobyć tylko jeden immunitet, poza pierwszym odcinkiem (przy skoku na bungee, w którym do wygrania było aż 14 immunitetów (z czego ostatecznie przyznano ich 9). Jego zdobycie zwalniało uczestnika z konieczności pisania testu wiedzy o Agencie.

3. Czym były tuby i jak działały?

Zazwyczaj tuby, podobnie jak jokery, ukryte były w trudno dostępnych miejscach. Każda z nich była zalakowana i opisana napisem: „NIE OTWIERAĆ”. W tubkach, znajdowały się zdjęcia z dzieciństwa uczestników programu, które wywoływaliśmy w 10. odcinku, podczas zadania w ciemni. Nikomu nie trzeba było o tubie mówić – wystarczyło, że dobrze się ją schowało i poczekało na moment, w którym mogła być pomocna 🙂

4. Ile zadań dziennie dla Was przygotowano? Czy już na początku nagrywania programu producenci zdradzali, co Was czeka?

Na początku wykonywaliśmy po jednym zadaniu dziennie. Po prostu, kiedy jeszcze byliśmy w komplecie, potrzebowaliśmy więcej czasu, żeby każdy uporał się ze swoim zadaniem 🙂 Później, jeżeli zadania nie były rozbudowane, realizowaliśmy nawet do 4 konkurencji w jednym odcinku (po 2 każdego dnia). Np. w 6. odcinku szukaliśmy kempingu na safari, wykonywaliśmy zadanie w kręgu i szukaliśmy złota.

5. Na czym właściwie polegał test wiedzy o Agencie? Czy znaliście wyniki Waszych testów?

To nie dobrze wykonane zadania, a ilość poprawnych odpowiedzi na teście wiedzy o Agencie decydowało o przejściu do następnego odcinka, a w rezultacie – o wygranej w programie. Test składał się z 20. pytań, dotyczących tożsamości „kreta”. Odcinek po odcinku, pytania stawały się coraz bardziej szczegółowe. Na początku musiałam decydować, czy według mnie podejrzany jest kobietą czy mężczyzną, i kolejny pytania stawały się coraz bardziej szczegółowe, np.  czy miał podwinięte rękawy podczas wykonywania konkurencji, co jadł na obiad, jakiego koloru była jego podszewka i czy siedział przodem do kierunku jazdy itd. Co więcej, test sprawdzał nawet, czy wiem, iloma językami mówi Agent i czy w jego rodzinie jest ktoś znany! Test wymagał ogromnej spostrzegawczości – żeby poprawnie na niego odpowiedzieć, naprawdę trzeba było mieć oczy dookoła głowy! Nie znaliśmy wyników testu. Dowiadywaliśmy się tylko, kto napisał go najgorzej, a co za tym idzie – kto odpada. Natomiast w finałowym odcinku dostaliśmy jeszcze informację, że Antek wygrał jednym pytaniem.

6. Często podkreślasz, że sojusze są w programie bardzo ważne. W czym były pomocne?

Osobiście uważam, że sojusz był podstawą funkcjonowania uczestnika w programie „Agent – Gwiazdy”! Nie każdy jednak tak myślał– niektórzy woleli grać solo 😉 Jak już mówiłam wyżej, na teście trzeba było odpowiedzieć na szereg bardzo szczegółowych pytań dotyczących Agenta. Zdarzało się, że podejrzany był w innej grupie, więc kiedy ja nie mogłam go obserwować z bliska, mój sojusznik miał na niego oko 🙂 Informacje przekazywane sobie wzajemnie przez uczestników nie należących do danego sojuszu często celowo były nieprawdziwe (miały mylić konkurencję), więc wiedziałam, że nie można na nich polegać. Moje sojusze zawiązały się naturalnie – po prostu od razu znalazłam wspólny język z Antkiem, Tomkiem, Maćkiem czy Kamilą.

7. Czy w programie może być dwóch Agentów? Czy Agent może odpaść, a później wrócić?

Do tej pory nie słyszałam o edycji, w której byłoby dwóch Agentów naraz. Jednak zasady programu mogą się zmieniać i wszystko zależy od fantazji producentów 🙂 W programie „Agent – Gwiazdy” „kret” na szczęście jest tylko jeden. Ale uwaga, w australijskiej wersji programu Agent odpadł z programu i później do niego wrócił…

8. Dlaczego do programu wrócił akurat Antek? Czy tajemnica jego powrotu rozwiąże się w ostatnim odcinku?

Był to pomysł producentów programu, inspirowany zagranicznymi edycjami. Nie mieliśmy na ten temat żadnych dodatkowych informacji.

9. Czy od początku stawiałaś, że to Hubert Urbański jest Agentem, czy Twoje typy się zmieniały?

Obserwację rozpoczęłam już na lotnisku w Polsce. Na samym początku miałam 3 podejrzanych (Joanne, Antka i Huberta), jednak szybko doszłam do wniosku, że to Hubert jest Agentem. Chociaż intuicja podpowiadała mi, że mam rację, cały czas starałam się mieć oczy i uszy szeroko otwarte. W końcu w tym programie nic nie było takie, jakie się wydawało na pierwszy rzut oka 😀

10. W jaki sposób Agent mógł „mieszać” w programie? Czy producenci inaczej go traktowali?

Agent już wcześniej był informowany przez producentów o tym, jakie szykują nam konkurencje – w końcu musiał mieć czas, żeby opracować strategię 😉 Mógł brać pod uwagę sugestie twórców programu albo wymyślać własne metody na robienie zamieszania. Było ich sporo – od mylenia tropów po przekazywanie błędnych informacji. Cała zabawa polegała właśnie na przejrzeniu jego planów! W finałowym odcinku  mogliśmy zobaczyć, co robił Agent, żeby nam pokrzyżować szyki.

Drukowanie

II. KULISY REALIZACJI PROGRAMU

1. Jak i kiedy powstawały tzw. „setki”?

„Setki” to komentarze uczestników na temat tego, co działo się w trakcie dnia. Wypowiedzi nagrywane były w odosobnionym pomieszczeniu, na czarnym tle. Pytania zadawała jedna osoba z produkcji i tylko ona mogła nas wtedy usłyszeć – reszta znajdowała się daleko od tymczasowego „studia”. Wypowiedzi zazwyczaj nagrywane były na bieżąco, nawet po 12 godzinach wykonywania zadań w najgorszym upale! Czasem, kiedy misja kończyła się o 2 czy 3 w nocy, producent zapraszał nas „na stronę” dopiero następnego dnia rano. Na „setkach” pytano nas nie tylko o naszą strategię, ale też reakcję na to, co na przykład wydarzyło się między uczestnikami. Jedno nagranie trwało zazwyczaj około pół godziny.

2. Jak wyglądało nagrywanie programu? Czy kamery towarzyszyły Wam przez cały czas?

Program nagrywaliśmy od wczesnych godzin porannych. Najczęściej o 7 już musieliśmy być na nogach, a bywało, że kładliśmy się spać nie wcześniej niż 1 w nocy. Powtórek nie było, chyba, że producent, ze względów technicznych, musiał poprawić jakieś ujęcie. Żadne reakcje podczas zadań, a w szczególności relacje między uczestnikami nie były reżyserowane! Nagrywani byliśmy właściwie non stop, oprócz większości posiłków, kiedy nawet ekipa techniczna brała chwilę wolnego, żeby się posilić 🙂

 3. Co robiliście wieczorem, po wykonaniu wszystkich zadań? Czy mogliście spędzać ze sobą czas i swobodnie rozmawiać?

Mieliśmy bardzo mało czasu na relaks. Jeśli udało mi się wygospodarować jakikolwiek wolny wieczór, na początku spędzaliśmy je w grupie, potem, już w miarę rozwoju akcji, zazwyczaj spędzałam go z chłopakami. Przede wszystkim dlatego, że nawet w momentach poza kamerami, niektórzy próbowali z nas wyciągać informacje, co w pewnym momencie stało się męczące 😉 W wolnych chwilach śmialiśmy się, opowiadaliśmy sobie anegdoty o pracy i komentowaliśmy to, co wydarzyło się w trakcie dnia. Nie zwiedzaliśmy okolicy – Afryka jest niestety niebezpieczna i nawet do sklepu chodziliśmy w towarzystwie osób z produkcji.

 4. Czy dzieliliście się swoimi podejrzeniami dotyczącymi osoby Agenta?

Jak najbardziej, ale wyłącznie w ramach naszych sojuszów. W tym programie dzielenie się zdobytymi na temat Agenta informacjami to w końcu klucz do sukcesu, dlatego w pozostałych przypadkach wymienialiśmy się wiadomościami mniej chętnie 😉 Bez tego napisanie poprawnie testu byłoby niemożliwe (spójrz na punkt 6. „Zasady programu”).

 5. Co działo się z tymi uczestnikami, którzy odpadali? Czy od razu wracali do Polski?

Uczestnicy, którzy odpadali z programu, transferowani byli do hotelu w Johannesburgu, gdzie relaksowali się, jeździli na wycieczki i świetnie się bawili 🙂

6. Czy mieliście dostęp do Internetu i telefonu?

Mieliśmy dostęp do Internetu, chociaż rzadko gdzie był dobry zasięg. Nie mogliśmy korzystać z telefonów w trakcie wykonywania zadań – w tym czasie były nam odbierane. Wieczorem mogliśmy kontaktować się z rodziną. Mnie, w trakcie trwania programu, udało się porozmawiać z moją mamą zaledwie… dwa razy! Z uczestnikami, którzy odpadali z programu nie wolno było się komunikować. Nie było to jednak potrzebne – jeśli ktoś chciał się z nami podzielić jakąś tajną informacją, raczej zdążył to zrobić, zanim odpadł 😉

7. Dlaczego Asi nie było widać na lotnisku gdy wracaliście z RPA? Czyżby Asia jako agent wracała z ekipą realizacyjną, a nie z resztą graczy?

Wszyscy wracaliśmy wspólnie, Asia też. Może nie uchwyciła jej kamera?

8. Gdzie nagrywany był finał programu?

Finał programu nagrywany był w Warszawie, już po powrocie wszystkich uczestników z Afryki.

9. Gdzie jeszcze oprócz TVN Playera można było obejrzeć Agenta? Niestety ta strona nie jest dostępna poza granicami Polski.

Podobno było to możliwe na stronach SerialNet.pl  lub Telewizjada.net  🙂

10. Czy widziałaś już wcześniej zmontowany program, czy oglądałaś go po raz pierwszy w telewizji? Co Ci się najbardziej podobało w gotowym materiale, a co byś zmieniła?

Program zawsze oglądałam po raz pierwszy we wtorkowy wieczór, razem z Wami (i Maćkiem Sieradzky`m 😉 ). Dopiero wtedy dowiadywałam się, co inni uczestnicy mówili na „setkach” i… miałam szansę zobaczyć, jak kolorowo wyglądałam w trakcie skoku na bungee 😀 Podobał mi się dynamiczny montaż, chociaż czasem i tak miałam niedosyt wrażeń. Wielokrotnie byłam też zaskoczona jak bardzo inaczej w telewizji wygląda to co się naprawdę wydarzyło (jak w odc. 9 i 10. Nic dziwnego, skoro na emitowany odcinek składało się 40 minut wybranego materiału, który nagrywaliśmy niekiedy po 18 godzin!

Print

III. POBYT W AFRYCE

1. Jaka była pogoda w Afryce? Jakie są Twoje sposoby na tak wysokie temperatury?

W Afryce panowały ekstremalnie wysokie temperatury, a słońce nie dawało wytchnienia. Mam na nie uczulenie, więc musiałam się porządnie chronić. Używałam kremu z filtrem 50 SPF, nosiłam kapelusz i wkładałam ubranie z długimi rękawami i nogawkami. To najlepszy sposób na uchronienie się przed poparzeniami słonecznymi.

2. Co zapakowałaś do walizki na miesięczny pobyt w Afryce?

Zabrałam ze sobą ubrania z długimi rękawami, ale z cienkich, przewiewnych i naturalnych tkanin, takich jak bawełna czy jedwab. Spakowałam wygodne buty, kapelusze, chusty na głowę, spray na insekty, filtry, kremy nawilżające i swój ukochany, mineralny podkład do twarzy. Zrezygnowałam całkowicie z płynnych mazideł. Przydała mi się kurtka przeciwdeszczowa i plecak, natomiast stroju kąpielowego nawet niestety nie wyciągnęłam z walizki.

3. Czy tam było w ogóle bezpiecznie?

Jak już wspominałam, nie wolno było nam wychodzić bez opiekunów – musieliśmy na siebie uważać. Wiadomo: strzeżonego pan Bóg strzeże 😉

4. Każdy uczestnik w programie często zmienia ubrania. Czy stylizacje zapewniali producenci programu?

Wszystko co widzicie to nasza prywatna garderoba. O makijaż czy fryzurę dbaliśmy wyłącznie we własnym zakresie i nikt nie sugerował nam, jak powinniśmy wyglądać. Jeśli producenci wiedzieli, że czeka nas wyjątkowo wymagające fizycznie zadanie, uprzedzali wcześniej, że powinniśmy przygotować np. wygodne buty. Wrażenie, że uczestnicy cały czas wyglądają inaczej, to magia montażu 🙂

5. Czy nie bałaś się dzikich zwierząt, ataku pająków albo chorób?

Muszę przyznać, że chociaż dzielna ze mnie dziewczyna, przed pająkami i tropikalnymi chorobami trochę drżałam 😉 Na szczęście program nagrywaliśmy na obszarach nieobjętych zagrożeniem malarycznym. Oczywiście nigdy nie ma stuprocentowej pewności, więc chroniliśmy się moskitierą i kilka razy dziennie dokładnie pryskaliśmy całe ciało środkami na owady. Dzięki Bogu wróciłam do Polski cała i zdrowa, a dzikie zwierzęta, które spotkałam, grzecznie dawały się fotografować 😉

Drukowanie

IV. MOJE WRAŻENIA PO PROGRAMIE

1. Czy nie żałujesz udziału w programie? Powtórzyłabyś to kiedyś jeszcze raz?

Wzięcie udziału w programie „Agent – Gwiazdy” było najlepszą decyzją w moim życiu od czasu założenia bloga! Namówiła mnie do tego mama – i całe szczęście, bo jestem jej za to bardzo wdzięczna 🙂 Mogłam pokazać komuś innemu niż moja rodzina i przyjaciele, że mam charakter, a moda chociaż ważna, to nie jedyna pasja w moim życiu 🙂 Już po pierwszym odcinku okazało się, że w ekstremalnych sytuacjach odnajduję się jak ryba w wodzie. Nie żałuję ani jednej chwili spędzonej w programie, chociaż nieraz byłam nieludzko zmęczona fizycznie i psychicznie.

2. Które zadanie było dla Ciebie największym wyzwaniem?

Chyba jednym z największych wyzwań (może dlatego, że pierwszym) była konkurencja z bungee. Decyzja o skoku w przepaść wymagała ode mnie nie lada odwagi.

3. Czy przygotowywałaś się jakoś szczególnie do udziału w programie? Oglądałaś poprzednie, polskie i zagraniczne, edycje programu?

Miałam bardzo mało czasu na przygotowanie się do programu. Zdążyłam tylko obejrzeć kilka odcinków holenderskiej edycji.

4. Czy coś zmieniło się w Twoim życiu po udziale w programie? Czego o sobie mogłaś się nauczyć?

Zdobyłam jeszcze większe zaufanie do siebie. Udowodniłam sobie, że jestem otwarta i serdeczna, ale potrafię też zadbać o swoje bezpieczeństwo i swój interes. Miałam okazję przetestować własną spostrzegawczość, upewnić się, że potrafię myśleć strategicznie i ławo odnajduję się w zmieniających się warunkach. Moje codzienne umiejętności udało mi się przenieść na nowy grunt i to jest chyba największy sukces! Więcej spostrzeżeń przeczytacie w moim podsumowaniu.

5. Czy w trakcie nagrywania programu nawiązałaś jakieś nowe znajomości? Czy któryś z uczestników okazał się dla Ciebie niespodzianką?

W trakcie nagrywania programu udało mi się rozwinąć kilka wartościowych znajomości, np. z Kamilą Szczawińską i spędzić więcej czasu z Maćkiem Sieradzky`m czy Michałem Szpakiem, z którymi znałam się już wcześniej. Pozytywnie zaskoczył mnie Tomek Oświeciński – okazało się, że chociaż pochodzimy z dwóch różnych światów, potrafimy się dogadać bez słowa! Świetnym towarzyszem „niedoli” był też Antek Królikowski. Generalnie jestem wdzięczna losowi za tak ciekawą ekipę 😀

Drukowanie