Dzisiejsza inspiracja: obraz namalowany dziarskimi pociągnięciami pędzla. Ta stylizacja, pełna wyrazistych form i gładkich powierzchni odcinających się od dekoracyjnego tła, przypomina najlepsze płótna Paula Gauguina. Nawet barwom zdecydowanie bliżej do tahitańskich pejzaży, niż polskiego, kwietniowego krajobrazu 😉 Głęboka morska zieleń, czerwień i miodowe żółcie, to moja alternatywa dla popularnych wiosną pasteli. Główną rolę gra w tej kompozycji cienki płaszczyk w malarskie plamki, zestawiony z filcowym kapeluszem i botkami na obcasach. Print na tkaninie (przywodzący z kolei na myśl sposób malowania puentylistów) i fanatazyjny krój narzutki skutecznie przykuwają uwagę przechodniów. W takim stroju zrobiłabym furorę nie tylko na Akademii Sztuk Pięknych, ale i w szkole street style`u! 😉 Modowe umiejętności szlifuję tymczasem, dodając nowe życie pozornie ogranym dodatkom. Zarzucony na szyję i spięty w pasie szal skutecznie zastępuje poły marynarki 😉 Nic dziwnego, że taką wagę przywiązuję do akcesoriów – w końcu te najbardziej wyraziste, widoczne z daleka (nazywane po angielsku „statement accesorries”) potrafią „zrobić” całą stylizację. Warto zainwestować w dużą, lakierowaną torebkę, lustrzane okulary lub ozdobny naszyjnik, a później nosić je nawet do prostych spodni. Swoją drogą cieszę się, że mogę wreszcie zrezygnować z rajstop i nosić płaszcz na gołe nogi, jak sukienkę. Evviva l’arte (i pierwsze ciepłe dni!) 😀

IMG_1883B IMG_1567B2 IMG_1858 IMG_1502B2 IMG_1919B IMG_1774B2 IMG_2005B IMG_1453B IMG_1661 IMG_1808B2 IMG_1992 IMG_2003B IMG_1898B IMG_1563 IMG_1578B2 IMG_1586B

UBIERZ SIĘ PODOBNIE:

czerwona sukienka

1. SUKIENKA Body Flirt | 2. BOTKI Anna Field | 3. KAPELUSZ Polkap | 4. SZAL Esprit
5. PASEK Sisley

NA ZDJĘCIACH MAM NA SOBIE: