Cały miesiąc obgryzaliście z nerwów paznokcie? Jeszcze chwilę musicie poczekać. Jeśli do tej pory zwracaliście uwagę na szczegóły, na pewno już wiecie kto skutecznie mydli oczy reszcie, kto może zgarnąć całą pulę, a kto… wrócić do domu bogatszy o doświadczenie. Od rozwiązania zagadki dzieli nas już tylko tydzień.

Drukowanie

CAŁY ODCINEK DO OBEJRZENIA NA PLAYER.PL ->TUTAJ<-

DZIEŃ 21 – ZADANIE NA MIARĘ, ODLEGŁOŚĆ I CZAS

Tego dnia mierzyliśmy się z wyjątkowym zadaniem, które miało sprawdzić nasze wyczucie wagi, odległości i czasu. Pierwsza połowa zadania składała się z trzech części. Najpierw musieliśmy bez użycia zegarka odmierzyć 70. sekund. Chociaż nikt nie trafił idealnie (najdalej był Hubet z wynikiem 78 s.), udało mi się być najbliżej właściwego wyniku. Następnie należało precyzyjnie odważyć 7 kilogramów piasku, przesypując go łopatami prosto ze sterty do płóciennych worków. Jak mówiłam na „setkach”, z arkanami wagi najczęściej mam do czynienia na lotnisku, gdzie robię wszystko, żeby… nie przekroczyć bagażowego limitu (np. chowając 15 kilogramów biżuterii do podręcznej torby 😀 ). Okazało się, że moje doświadczenia do czegoś mogą się przydać – przekroczyłam docelową wagę o zaledwie 600 gramów i tym samym byłam najbliżej 7 kg z całej naszej trójki! W następnej części tej konkurencji miałam okazję skorzystać zarówno z wiedzy architekta wnętrz, jak i z umiejętności z zakresu mody. Przydałyby się niejednemu komandosowi w terenie! Dzięki temu, że dokładnie wiem, ile centymetrów mają wkładki w moich butach (która z kobiet nie sprawdzała tego tysiące razy, kupując przez internet szpilki 🙂 ), wyznaczyłam odległość 70. metrów z dokładnością do kilku centymetrów.

Nie traktuję sojuszników przedmiotowo. Nawet jeśli z programu mam wrócić „na tarczy”, jestem lojalna do końca. Wolę podzielić się informacjami, ale iść później z podniesionym czołem, wiedząc, że nie zawiodłam.

Drukowanie Drukowanie

W nagrodę za trzy najlepsze wyniki, w  drugiej połowie w teren wystartowałam 5 min wcześniej od konkurentów,  0,5 km bliżej celu i co najważniejsze – bez obciążenia na plecach!  Kiedy dotarłam pod pomnik Nelsona Mandeli na Mandela Square aż 20 minut przed czasem, jeszcze długo czekałam na pozostałych. W nagrodę otrzymałam od harcerza kopertę z bezcenną informacją dotyczącą Agenta. Podzieliłam się nią z Antkiem, co nawet na tym etapie gry było dla mnie oczywiste. Od początku wiedziałam, że informacja, którą otrzymałam może zadecydować o mojej wygranej w programie. Jednak, jak już mogliście w tym programie zauważyć, wobec przyjaciół i sojuszników jestem lojalna do końca – cokolwiek by się nie działo.  Kinga próbowała się ode mnie dowiedzieć, dlaczego nie podzieliłam się zawartością koperty z Hubertem, ale postanowiłam zachować to dla siebie. Nie chciałabym tuż przed finałem zdradzać taktyki, którą od miesiąca doskonalę. Antek jak zwykle wykorzystał swoją wiedzę, żeby zadziałać jak podwójny Agent, jednak też na korzyść sojuszu – zdradził Hubertowi treść kartki z koperty, tylko… nieprawdziwą 😉

Drukowanie

Swoją drogą jestem dumna, że w dzisiejszym zadaniu zgarnęłam całą pulę! Szczególnie, że konkurowałam z samymi facetami! Tak jak Hubert, także doceniam obu swoich finałowych rywali. Nikt z nas nie znalazł się tu przypadkowo – każdy z finalistów to wytrawny gracz! W tym odcinku niezwykle miłe było usłyszeć od Huberta, że jestem bystra, świetnie czytam sytuacje w grupie, a jakby tego było mało, dodał ponadto, że jestem niezwykle atrakcyjną kobietą. Też ogromnie go cenię, dlatego – tak jak pisałam w zeszłym tygodniu – nasze głośno komentowane niesnaski z odc. 11 już dawno poszły w niepamięć. Co się dzieje w grze, zostaje w grze. Dojrzałość i klasa polega na tym, że żadne z naszej trójki nie traktuje programowych zagrywek personalnie, wręcz przeciwnie – wyciągamy wnioski i… nie zapominamy o dobrej zabawie! 🙂

Drukowanie

DZIEŃ 22 – WIELKI TEST W POCIĄGU

Finałowy test, zgodnie z tym co mówiła Kinga, okazał się maturą w porównaniu do poprzednich klasówek. Wyjątkowa była także sceneria, w jakiej do niego przystąpiliśmy. Tego dnia wszystko przypominało mi filmy detektywistyczne sprzed lat: stylowe wnętrza retro pociągu, tajemniczy ludzie, którzy bacznie nam się przyglądali i ukryte wszędzie zagadki. Pytania były jeszcze bardziej szczegółowe, niż zwykle. Poważny, elegancki konduktor zapytał mnie o to, ile razy Agentowi zapalały się zielone ekrany podczas sprawdzania wyników testu (na szczęście to też notowałam od początku), a później młoda pasażerka chciała się dowiedzieć, kto w konkurencji z paintballem był przez niego nawigowany. Z kolei barman dopytywał o przepowiednie, które w odc. 1 dał nam szaman (i podpowiem Wam, że Agent usłyszał aż dwie z wymienionych na kartkach). W trakcie przejażdżki „donikąd” luksusowym pociągiem  padły też pytania o ilość jokerów, jakie były w posiadaniu Agenta i o to, ile kawałków złota znalazł w strumieniu w odc. 6.

Drukowanie Drukowanie

Tak jak od początku podkreślałam, w programie „Agent – Gwiazdy” ważny był k a ż d y, nawet najbardziej niepozorny detal, a do finału można było dotrzeć tylko dzięki wytężonej uwadze i spostrzegawczości. Tak jak zasugerował Antek, jeśli ktoś odpadł, mógł mieć pretensje tylko do siebie – o brak wystarczającej dedukcji i niezastosowanie technik, z którymi i ja, i Hubert, i wreszcie mój sojusznik Antek radziliśmy sobie świetnie. A który z nas właściwie jest Agentem? Przekonacie się już za tydzień, w wielkim finale 🙂

Chociaż przygoda dobiega końca, jeszcze nie czas na sentymenty. W wielkim finale okaże się, kto zgarnie całą pulę, a komu zabrakło odrobiny szczęścia.

Drukowanie

Za nami miesiąc wzruszeń, nerwów, ekscytujących przeżyć i zaciętej walki. Kiedy spotykaliśmy się na lotnisku w Warszawie, nikt nie mógł przewidzieć przebiegu wydarzeń ani tego, jak ułożą się relacje w grupie. Za tydzień przygoda niestety się kończy, na szczęście tego, czego po drodze się nauczyliśmy, nikt nam nie zabierze! Mnie szczególnie będzie brakowało różnorodnych, interesujących ludzi, z którymi w innych okolicznościach nie spędziłabym tyle czasu. Niektórzy pozytywnie mnie zaskoczyli, inni – dali do myślenia, ale każdy z całą pewnością wniósł coś do mojego życia. I to chyba jest dla mnie największą wygraną  w tym programie!

CAŁY ODCINEK DO OBEJRZENIA NA PLAYER.PL ->TUTAJ<-

Drukowanie Drukowanie Drukowanie

NA ZDJĘCIACH MAM NA SOBIE: