Ostatnio sięgnęłam po szorty z wysokim stanem, inspirowane strojem Audrey Hepburn z filmu „Sabrina”. Dzisiejsza stylizacja to z kolei hołd złożony kultowemu „Śniadaniu u Tiffany`ego”, który przeniósł aktorkę do wąskiego grona największych gwiazd kina wszechczasów. Do filmowego kanonu weszła już scena z wystrojoną w klejnoty Holly Golightly, jedzącą tanie śniadanie z papierowej torebki w trakcie podziwiania witryny sklepu jubilerskiego „Tiffany & Co.”. W mojej interpretacji jej looku czarną, wąską suknię zastąpiła rozszerzana sukienka w słodkim różu o długości midi (do połowy łydki). Włosy zaczesane są w grzeczny kok uwieńczony spinką-diademem, ale głęboki dekolt sugeruje, że to raczej niesforna wersja Audrey 😉 Pieprzu dodają też zabójcze szpilki i jednobarwna wstawka na plecach, kontrastująca ze wzorzystą, malarsko nakrapianą tkaniną. Biżuteryjne kolczyki i pierścionek z dużym, burgundowym oczkiem to subtelna kropka na „i”. Mój ulubiony trik? Do wytwornej sukni zakładam zabawne, okulary z kocimi oprawkami w odcieniu landrynek, a brylanty… zostawiam do garnituru 😀

IMG_6651BP IMG_6178B IMG_6148B IMG_6358 IMG_6183BP IMG_6191B IMG_6547B IMG_6628 IMG_6425B IMG_6320B IMG_5950BP IMG_6241BP IMG_6139B IMG_6415B IMG_6525BP IMG_5888 IMG_5986BP IMG_6607 IMG_6257B IMG_6439BP

UBIERZ SIĘ PODOBNIE:

tiffany

1. SUKIENKA Infinite You | 2. SZPILKI Even&Odd | 3. OKULARY Mint&Berry
4. SPINKA Fashion Corner | 5. KOLCZYKI Cloe

NA ZDJĘCIACH MAM NA SOBIE: