Do tej pory myślałaś, że gry na telefonie mogą Cię co najwyżej rozerwać? Kochana, zdziwiłabyś się, jakie lekcje szykuje nam życie w najmniej spodziewanych okolicznościach! 🙂 Jeśli tylko będziesz miała odpowiednie podejście, nawet łapiąc Pokemony możesz się wiele o sobie nauczyć. Niezależnie od tego, czy uwielbiasz grę Pokemon Go, czy jak Rihanna najchętniej byś jej zakazała, dzisiaj spróbujemy spojrzeć na to zjawisko z zupełnie innej perspektywy. Zaczynamy!

 1. ZACZNIESZ SIĘ RUSZAĆ

Lekcja, którą każdego dnia serwuje milionom użytkowników gra Pokemon Go? Aktywność fizyczna jednak wcale nie jest taka zła! 🙂 Co więcej, kiedy łączy się z zabawą, nikt skrupulatnie nie liczy pokonanych kilometrów. Cóż, jeśli chcesz zdobyć wszystkie poziomy, musisz się nieźle namęczyć. I to nie w domu, przed komputerem, zapamiętale klikając w klawiaturę, ale… uganiając się za niesfornymi Pokemonami w realu 😀 Jednym z istotnych elementów gry jest „hodowla” Pokemonów ze specjalnych jaj, które należy włożyć do „inkubatora”, a następnie pokonać wyznaczony przez grę dystans (nawet do 10 km!). Jeśli odcinek przebiegniesz – stworek wykluje się szybciej, a Ty zdobędziesz więcej punktów. Oszukać się nie da, bo gra ma wbudowaną funkcję liczenia kroków, więc wiadomo będzie, czy rzeczywiście pokonałaś swoje kilometry pieszo, czy może podjechałaś kawałek samochodem 😉 Sportowcy-gracze taki bieg przerywany łapaniem Pokemonów traktują jak… trening interwałowy 😀 Jeśli wcześniej nie miałaś czasu nawet wyjść na spacer do parku, nie mówiąc o dłuższej wyprawie rowerowej, dzięki aplikacji Pokemon Go wreszcie przypomnisz sobie, jak dobrze jest pooddychać czasem świeżym powietrzem. W końcu będziesz miała motywację, żeby zacząć, a kto wie – może codzienna przebieżka wejdzie Ci w nawyk? PS. Moi znajomi, którzy już zdążyli pokochać tę zabawę, twierdzą, że najszczęśliwsze są ich psy, wyprowadzane na spacer po 6 razy dziennie 😀

Drukowanie

2. WYĆWICZYSZ CIERPLIWOŚĆ

Ta lekcja jest nie do przecenienia – stosuj ją nie tylko w podążaniu śladami Pikachu ;). Żeby osiągnąć sukces i przejść do następnego poziomu (i w Pokemon Go, i na dywaniku u dyrektora), potrzebna jest cierpliwość i planowanie perspektywiczne. Absolutnie nie chodzi o wyczekiwanie z założonymi rękoma, aż łaskawy los się zlituje i podaruje Ci gwiazdkę z nieba. Żeby żyć szczęśliwie, trzeba umieć spokojnie, krok po kroku, zbliżać się do realizacji upragnionego celu i nie reagować furią, kiedy okaże się, że właśnie się oddalił. Tym razem nie udało Ci się złapać Charizarda, a może awans właśnie przeszedł Ci koło nosa? Spokojnie, będziesz miała jeszcze wiele szans, żeby zrealizować marzenie. Zamiast się załamywać, pomyśl jaki będzie Twój następny krok. Tak jak w życiu, w grze Pokemon Go, niezbędne są dobrze zaplanowane, systematyczne działania. Na dłuższą metę nic Ci nie da gorączkowe krążenie w kółko i łapanie wszystkiego, co znajduje się w promieniu kilku metrów. Kiedy zorientujesz się, że nie mówię tylko o stworkach z gry, będziesz wiedziała, co z tym zrobić 🙂 Musisz przewidywać skutki swoich działań. Co z tego, że wykorzystasz wszystkie Pokeballe, jeśli zapomnisz o uzupełnieniu plecaka w tzw. PokeStopach? Kiedy zostaniesz z pustymi rękoma (w grze – bez odpowiednich narzędzi, a w życiu – bez siły i motywacji), na nic Ci się nie przyda niecierpliwe, impulsywne działanie. Pamiętaj, że cierpliwość to klucz do sukcesu! Oczywiście wcale nie jest to łatwa lekcja. Jak mawiał polski aforysta Stanisław Jerzy Lec, trzeba mieć wiele cierpliwości, żeby się jej nauczyć 🙂

Drukowanie

 3. ODKRYJESZ SWOJE (I NIE TYLKO) MIASTO NA NOWO

Jeśli należysz do tej części cywilizacji, która nie znosi widoku ludzi wpatrzonych w ekrany smartfonów, zapewne grupowe poszukiwania Pokemonów za pomocą aplikacji wydadzą Ci się zwyczajną głupotą;) Przyznaję, z początku też byłam sceptyczna – do momentu, w którym zorientowałam się, że moi znajomi-gracze zaczynają rozmawiać ze sobą jak miejscy przewodnicy. Orientacja w terenie zawsze była moją piętą achillesową, więc teraz zaczynam zazdrościć im tej niebywałej wiedzy na temat topografii miasta! 😀 Pokemon Go jest tak naprawdę grą miejską. Nie rozgrywa się na przypadkowo wygenerowanej w 3D mapie, ale na siatce nałożonej na Twoją rzeczywistą okolicę. Szukając stworków masz okazję zapuścić się w dzielnice, w których jeszcze nigdy nie byłaś albo zwrócić uwagę na pomnik, który codziennie bezrefleksyjnie mijasz. Szczególnie, że PokeStopy (więcej w punkcie 2.) usytuowane są zwykle w wyjątkowych miejscach, takich jak zabytki, urzędy czy interesujące murale, a niektóre dzikie Pokemony pojawiają się tylko np. w pobliżu jezior czy rzek. Co ważne, twórcy gry nie pominęli mniejszych miejscowości – nawet tam możesz spokojnie zdobywać kolejne poziomy i wypatrywać Pokemonów gdzieś w okolicy starówki. Jeśli chcesz wyciągnąć coś z tej lekcji dla siebie, pamiętaj, żeby świat nie kończył się tylko na złapanym Pikachu. Rozglądaj się przy okazji, zapamiętuj, ucz się. I koniecznie zorganizuj wycieczkę dla znajomych z zagranicy. Nareszcie będziesz wiedziała, dokąd iść, żeby się nie zgubić we własnym mieście 😀

Drukowanie

4. POZNASZ NOWYCH LUDZI

Oczywiście wolałabym, żeby to nie gra ściągnięta na telefon motywowała do wyjścia z domu, ale cóż – lepsze to, niż nic 😉 To niesamowite – w czasach mojej podstawówki wymienialiśmy się karteczkami i żetonami z chipsów (tzw. Tazosami  – kto pamięta ręka w górę!) z Pokemonami, a teraz ci sami, dorośli już ludzie spotykają się na ławce w parku, żeby wspólnie debatować, czy Psyduck rzeczywiście widziany był pod Sejmem 😀 Wykorzystaj to, że możesz wreszcie namówić znajomych na spacer! Przejdźcie się najpierw śladami Pokemonów, a później – kiedy wszyscy zdobędziecie upragniony poziom, w nagrodę ufundujcie sobie piknik. Gra może Ci też pomóc w przełamaniu nieśmiałości i poznaniu nowych ludzi. Kiedy widzisz grupę osób z telefonami w ręku, rozglądających się wokół za stworkami, potraktuj aplikację Pokemon Go jako pretekst i zagadaj do nich. Nawet, jeśli nie znajdziesz w ten sposób chłopaka, to kto wie – może chociaż spędzisz miło czas 🙂 Jeśli nie masz towarzyszy do zabawy wśród swoich koleżanek, sprawdź w internecie. Na forach zapaleni gracze umawiają się na wspólne „łowy” i na pewno są chętni przyjąć pod swoje skrzydła kogoś nowego.

Drukowanie

5. ZNOWU POCZUJESZ DZIECIĘCĄ RADOŚĆ

Co w grze Pokemon Go podoba mi się najbardziej? To, że wyzwala dziecięcą radość, niezależnie od wieku! Nawet, jeśli jesteś dyrektorem zarządzającym w dużej firmie albo nauczycielką w szkole podstawowej, pozwól sobie na odrobinę szaleństwa i po pracy… wyjdź łapać Pokemony 🙂 Jak pisałam wyżej, nie traktuj tego jak niemądrej rozrywki – spróbuj dostrzec w tym wartość. Jeśli zbliżasz się do 40-tki, postaraj się odnaleźć w świecie swoich dzieci – niech opowiedzą Ci o tym, dlaczego tak lubią tę zabawę, a jeśli jesteś moją rówieśniczką, poczuj sentyment do dzieciństwa we wczesnych latach dwutysięcznych. Kiedy ostatnio zobaczyłam uśmiechniętego od ucha do ucha 30-latka, któremu właśnie udało się zwabić Pokemona kadzidełkiem (a to wszystko na ekranie smartfona!), przestałam krytykować tę grę. W końcu najważniejsze, żeby wszyscy byli szczęśliwi, prawda? 😉

Jeśli chcesz być mistrzynią w grze Pokemon Go, polecam Ci stronę Pokemon-Go.pl, na której znajdziesz wszystkie niezbędne informacje, dotyczące zasad gry, map terenów i leveli. Baw się dobrze i… Gotta Catch`Em All!

Drukowanie