Wbrew pozorom okres wakacyjnych wyjazdów jeszcze wcale nie minął. Pod koniec lata biura podróży kuszą atrakcyjnymi ofertami wyjazdów, a pogoda w wielu miejscach na świecie, jak chociażby w Hiszpanii czy Portugalii, dopiero teraz pozwala wyjrzeć poza klimatyzowane wnętrze kawiarni. Wyjazd przed Tobą? Sprawdź, o czym pamiętać w trakcie pakowania walizki last minute i jak zmieścić tygodniową garderobę w bagażu podręcznym!

 1. SELEKCJA TO PODSTAWA: ZABIERZ TYLKO TO, CO NIEZBĘDNE

Jeśli chcesz oszczędzić sobie przykrych niespodzianek, przed wyjazdem dwa razy zastanów się, co powinnaś ze sobą zabrać. Najpierw spisz na kartce najpotrzebniejsze, wakacyjne must have`y i odhaczaj je punkt po punkcie w trakcie pakowania. Wyobraź sobie swój dzień – od świtu do nocy – i pomyśl, czego codziennie używasz, od ładowarki do telefonu po nici dentystyczne i strój do biegania. Stosuj prostą zasadę: na liście najpierw powinny znaleźć się rzeczy, które mogę uratować Ci życie (tym razem muszę Cię zmartwić – niekoniecznie mam na myśli kolejną parę obłędnych szpilek 😉 ), a później pozostałe przedmioty, które ewentualnie mogłabyś później dokupić. Postaraj się dowiedzieć, czy nie będzie z tym kłopotu. Np. w wielu europejskich krajach leki przeciwbólowe kupisz wyłącznie w aptekach, a te w niedziele bywają zamknięte na cztery spusty, dlatego jeśli często dopada Cię ból głowy, lepiej zaopatrz się w odpowiednie środki jeszcze w Polsce. Co do ubrań – nie przesadzaj (wiem, uwierz, że mi także jest ciężko! 🙂 ) – jeśli nie jedziesz własnym samochodem z dużym bagażnikiem, weź tylko to, w czym naprawdę będziesz chodziła. Zacznij od tzw. basic`ów – bielizny, skarpetek, podkoszulków, piżamy i wygodnych, ciepłych ubrań. Później pomyśl o rzeczach, które mają robić furorę na plaży czy na imprezie, a dopiero na końcu przeznacz trochę miejsca na koktajlową sukienkę na wielkie wyjście, biżuterię czy inne akcesoria. Dodatkowo zastanów się, czy jesteś wystarczająco dobrze zabezpieczona przed ewentualnym deszczem i zimnem. Nie zaszkodzi zwinąć do kieszeni cienkiej, przeciwdeszczowej peleryny. Zabierz parę porządnych butów, w których możesz zwiedzać, cieplejszą kurtkę i spodnie z długimi nogawkami. Wybieraj rzeczy wielofunkcyjne – np. casualowe sukienki, z których możesz stworzyć też zestawy na wieczór czy kombinezony, które same w sobie są gotową stylizacją. Jeśli wiesz, ze w miejscu, do którego jedziesz może być problem z żelazkiem, zabierz jeansy i bawełniane ubrania, które szybko „wyprostują się” na ciele. Chyba, że musisz być elegancka – wtedy polecam Ci przenośne żelazko parowe, które w kilka chwil poradzi sobie z największymi zagnieceniami. Ja zawsze z TAKIM wyjeżdżam w podróże!

Drukowanie

2. TECHNIKA WIELE UŁATWI: ZŁÓŻ WSZYSTKO DOKŁADNIE I OSZCZĘDŹ MIEJSCE

Nawet do walizki średniej wielkości możesz zabrać naprawdę dużo, musisz tylko wiedzieć, jaką techniką spakować rzeczy, żeby wszystko się zmieściło. Przyznaję – ja zawsze zabieram ze sobą w podróż mnóstwo rzeczy. Obszerne ubrania (jak swetry) składam bardzo ciasno, a mniejsze dokładnie zwijam w „rolki” i układam obok siebie. Przestrzenie między nimi też staram się wykorzystywać, wkładając w nie np. bieliznę. Choć może to brzmieć śmiesznie, wykorzystuję nawet… cholewki butów, do których wkładam np. biżuterię, oczywiście schowaną w płócienne lub foliowe woreczki 🙂 W wakacyjnej walizce nie ma miejsca na nonszalancki luz – wszystko musi być poukładane jak najciaśniej. Buty na płaskim obcasie, jak sandały czy espadryle, wsuwam przy ściankach torby podróżnej lub walizki, a szpilki układam na wierzchu, układając je tak, jak w pudełku w sklepie obuwniczym, czyli obcas lewego styka się z noskiem prawego buta. Hitem internetu jest filmik, przygotowany przez portal Gazeta.pl, prezentujący magiczny patent z pakowaniem zestawów w… skarpetki. Jak to zrobić? Na koszulce ułożyć spodnie, później bieliznę i drobne przedmioty, takie jak pasta do zębów czy szczoteczka, a na to skarpetki, palcami do siebie. Teraz wystarczy wszystko ciasno zwinąć i wsunąć w skarpetki. Podoba mi się ta metoda 2 w 1: z jednej strony porządek w walizce, z drugiej gotowe do założenia stylizacje 😀 W trakcie pakowania zostaw trochę wolnego miejsca na pamiątki, z którymi być może wrócisz z podróży.

Drukowanie

 3. OPRACUJ SYSTEM: CIĘŻKIE NA SPODZIE, LEKKIE NA WIERZCHU

Chociaż to wydaje się oczywiste, często obserwuję, że nie każdy stosuje się do tej prostej zasady. Wielokrotnie widziałam, jak w trakcie kontroli na lotnisku ktoś np. gorączkowo wygrzebywał pod sterty książek schowany na dnie torby laptop, który musi teraz wyłożyć do specjalnej kuwety. Pakując się, weź pod uwagę, co będzie Ci potrzebne w pierwszej kolejności. Na spód walizki włóż rzeczy, których nie musisz mieć pod ręką, np. książki, buty trekkingowe, namiot, albo… prostownicę 😉 Później zrób warstwę ze zwiniętych ubrań, które zamortyzują delikatny sprzęt elektroniczny, który musi przejść kontrolę przed wejściem do samolotu. Kosmetyki spakuj do osobnej, podręcznej kieszeni, żeby z łatwością dostać się do nich w trakcie kontroli. Na lotnisku zasady dotyczące płynów są bardzo restrykcyjne – w bagażu podręcznym mogą znaleźć się wyłącznie butelki z płynami, nieprzekraczające pojemności 100 ml (sprawdź szczegóły w punkcie 4.). Znajdź właściwe miejsce na kosmetyki, nawet jeśli w podróż wybierasz się samochodem – może się zdarzyć, że będziesz potrzebowała szczoteczki do zębów, grzebienia albo płynu do soczewek. Przy okazji pamiętaj, że w podróży warto zaopatrzyć się w nawilżane chusteczki i płyn antybakteryjny, którym umyjesz ręce bez wody. Nigdy nie wkładaj cennych przedmiotów do ogólnego bagażu, np. rejestrowanego w samolocie – komputer i aparat fotograficzny musisz mieć zawsze ze sobą. O portfelu, telefonie komórkowym i dokumentach pewnie nie muszę Ci nawet mówić: schowaj je przy ciele, najlepiej w kieszonkę z zamkiem błyskawicznym, albo w torbie, przewieszonej z przodu. Nie spuszczaj z nich oka i nie zostawiaj nigdzie bez opieki! Czasami nawet dokumenty się gubią, a Ty mogłabyś zostać bez środków do życia. Moja rada dotycząca kolejności pakowania? Na samej górze, lub w kieszeni, którą masz pod ręką, wsuń zwinięty szal. Nieraz uratował mi życie, kiedy podkręcona klimatyzacja szalała do przesady albo gdy ze zmęczenia robiło mi się zimno.

Drukowanie

4. LOTNISKO: JAK PRZEŻYĆ TYDZIEŃ Z BAGAŻEM PODRĘCZNYM?

Jeśli nie chcesz nadawać osobnego bagażu za dodatkową opłatą i chciałabyś przeżyć tydzień z rzeczami zapakowanymi w jedną, podręczną torbę, mam dla Ciebie dobrą wiadomość – to możliwe 😉 W tym przypadku jednak selekcja będzie kluczowa (patrz punkt 1). Jeśli zapakujesz wieczorową suknię, możesz nie mieć już miejsca na ciepłą bluzę, która prawdopodobniej będzie Ci potrzebna częściej. Nie zabieraj niepotrzebnych magazynów czy książek – najwyżej kupisz lub wypożyczysz je na miejscu. Kosmetyki przelej do małych opakowań (lub kup mini-kosmetyki, np. TUTAJ i pilnuj, żeby nie były większe niż 100 ml. W przypadku takiego kompaktowego pakowania wiele rzeczy niestety będziesz musiała zostawić w domu. Chcąc nie chcąc powinnaś więc przygotować dodatkową sumę pieniędzy, która przeznaczysz na ewentualne zakupy, kiedy skończy Ci się chociażby małe opakowanie szamponu. Przed wyjazdem na lotnisko upewnij się, ze zapakowałaś wszystko poprawnie i że torba nie waży więcej, niż dopuszczalny limit w samolocie (np. w RyanAir to 10 kg, a w Lufthansie – 8 kg), albo nie przekracza odpowiednich wymiarów. Nie licz na łut szczęścia – zawsze możesz trafić na nieprzejednanego strażnika, który każe Ci wyrzucić „nadprogramowe” perfumy do kosza na śmieci.

Drukowanie

5. W CO SIĘ ZAPAKOWAĆ?

System pakowania i technika zwijania ubrań to jeszcze nie wszystko, Pierwszym podstawowym problemem to: W CO się zapakować, żeby nie żałować 🙂 Rodzaj torby dopasuj do środka transportu, sposobu, w jaki będziesz podróżowała i czasu, jakie spędzisz na wyjeździe. Do wyboru masz bardzo duże, pojemne walizki albo małe, weekendowe torby, niewiele większe od klasycznej shopper bag. Bagaż rejestrowany w samolocie najbezpieczniej zapakować do sztywnej walizki np. z włókna szklanego, (np. TAKIEJ koniecznie opisanej imieniem i nazwiskiem. Ja podróżuję z taką nawet pociągiem – ubrania mniej się gniotą i są lepiej zabezpieczone, niż w miękkiej, elastycznej walizce. Taka z kolei (znajdziesz ją np. TUTAJ) też ma plusy – jest bardziej pojemna. Bezpłatny bagaż podręczny, który wnosimy na pokład musi mieć odpowiednie wymiary (np. w Wizzair to 42x32x25 cm). Jeśli wyjeżdżasz „na sportowo”, zainwestuj w profesjonalny plecak ze stelażem. Najlepiej poradź się profesjonalistów w specjalistycznym sklepie górskim. Jeśli czeka Cię podróż służbowa, zdecyduj się na walizkę na kółkach – nie pozwoli Ci się zanadto zmęczyć, dzięki czemu nie dotrzesz na ważne spotkanie spocona i zziajana. Taka na czterech kółkach praktycznie sama się prowadzi 🙂 Lepiej nie kupuj w supermarkecie walizki z twardymi, plastikowymi kółkami (szybko się zepsują), tylko dołóż nieco pieniędzy i kup taką z kauczukowymi, na łożyskach. Jeśli w podróży planujesz zadać szyku, zawsze możesz wybrać markowe kufry, które ułożone na sobie piętrowo stworzą look a la gwiazda „Dynastii”, Joan Collins 😀 PS. Biały garnitur i kapelusz będą wtedy równie nieodzowne!

Drukowanie