Nowy rok to nowa szansa! W 2017 możesz zmienić podejście do świata albo… całe swoje życie. Zacznij metodą krok po kroku, robiąc wszystko trochę inaczej, niż zwykle. Od czego zacząć? Zainspiruj się moją listą i koniecznie dopisz w komentarzu pod postem swoje propozycje.

1. POKOCHAJ… PROBLEMY

Wydaje Ci się, że ta rada jest szalona? Wbrew pozorom dobrze wiem, co mówię 🙂 Obiecaj mi, że od 1. stycznia nie będziesz się przesadnie skupiała na kłopotach, a we wszystkim złym, co Ci się zdarza, postarasz się dostrzec cenną lekcję. Utrata pracy może Cię wreszcie zmobilizować do poszukania lepiej płatnego stanowiska, a rozstanie z partnerem – być początkiem zupełnie nowej – kto wie, czy nie bardziej wartościowej – przygody 😉 Nic nie dzieje się bez przyczyny. Myśl o problemach, jak sygnale do zmian. I koniecznie zapamiętaj słowa byłej premier Wielkiej Brytanii, Margaret Thatcher, która mawiała: „90% naszych zmartwień dotyczy spraw, które się nigdy nie wydarzą” 🙂

2. DOCEŃ SWOJĄ PRACĘ

Podchodź do pracy, jak do swojej pasji. Zastanów się, dlaczego właśnie TO robisz. Wypisz plusy – może przypomnisz sobie, jak bardzo lubisz doradzać ludziom w wyborze ubrań czy kosmetyków albo jak uspokajająco działa na Ciebie sumowanie rzędów cyfr. Zobaczysz, przykre obowiązki staną się przyjemnością! O tym, jak znaleźć pracę marzeń już niedługo przeczytasz na moim blogu 🙂 Jeśli szykujesz się do poszukiwań nowego zajęcia, może Ci się przydać mój artykuł o tym, jak zrobić dobre wrażenie na rozmowie o pracę. Możesz się też zainspirować jedną z autobiografii ludzi, którzy odnieśli sukces, np. „Szefowa. Najseksowniejszy prezes świata” napisaną przez Sophię Amoruso, założycielkę sklepu internetowego Nasty Gal czy „Gwiazdy mają czerwone pazury” autorstwa aktorki i pisarki, Krystyny Jandy.

3. SIĘGNIJ PO OBCASY

Zawrzyjmy umowę – nie musisz biegać w szpilkach codziennie, ale wkładaj je chociaż od czasu do czasu, np. w niedzielę wychodząc z ukochanym do kina 😉 Szybko przekonasz się, że Twoja sylwetka wygląda w nich lepiej (ach te wymodelowane łydki!), a Ty nie tylko poruszasz się z większą gracją, ale też po prostu czujesz się bardziej kobieco. Jak wytrzymać na obcasach dłużej niż godzinę? Zajrzyj do mojego poradnika TUTAJ. W nowym roku poeksperymentuj z wyglądem! Absolutnie nie namawiam Cię do przesadnych ingerencji. Pomóż jednak Matce Naturze i wyeksponuj to, z czego jesteś szczególnie dumna, odświeżając nieco wizerunek. Rozświetl kolor włosów, dobierz podkład, korzystając z rad ekspertki w drogerii, sięgnij po różowy błyszczyk, zamiast ciemną, matową pomadkę. Może okaże się, że w nowym odcieniu jest Ci zdecydowanie lepiej? 🙂

4. POLUB COŚ NOWEGO

Jak poszerzyć pole swoich doświadczeń? Jak poznać świat, który był dotąd obcy? Otworzyć się na NOWE! Zamiast iść jak zwykle do kina, zabierz ukochanego do opery albo wybierz się na koncert muzyki, której nigdy nie słuchałaś (jeszcze się okaże, że rock zawsze płynął w Twoich żyłach :D). Kochasz biografie? Przeczytaj kryminał. Kupujesz czasopisma o modzie? Sięgnij po magazyn o architekturze. Stosuj tę zasadę nie tylko w kulturze. Zamień kawę na zieloną herbatę, a czarny – na złoto. Pokonaj stare przyzwyczajenia, a poczujesz się, jakbyś odżyła na nowo.

5. ZAMIEŃ OŚ CZASU NA ROZDZIAŁ KSIĄŻKI

Też kocham internet i tak jak Ty od czasu do czasu zaglądam na Pudelka 😀 W 2017 roku będę jednak częściej odkładać telefon i sięgać po książki. Ty też nadrób zaległości w literackich nowościach, odśwież klasyki albo poszukaj w bibliotece informacji na temat swojej nowej pasji. Wykorzystaj do tego długie, zimowe wieczory albo… podróż metrem. Szybko „wsiąkniesz” i zapomnisz o aktualizowaniu osi czasu na Facebooku 🙂 Zorientujesz się przy okazji, ile cennego czasu zajmuje Ci odpisywanie na kolejne wiadomości, wyszukiwanie wystarczająco zabawnego GIF-a czy oglądanie filmików z kotami, które udostępnili Twoi znajomi. No dobrze, akurat do filmów z kotami też mam PRAWDZIWĄ słabość 🙂

6. ODPUŚĆ

Zauważyłaś, że ostatnio każdemu wydaje się, że wie lepiej? 😉 Coraz więcej osób wokół spiera się na racje i… wcale nie słucha przeciwnej strony. Nie daj się w to wmanewrować! Nie wykłócaj się na siłę, kiedy ktoś i tak próbuje Cię tylko zakrzyczeć. Szukanie wymyślnych argumentów, nerwy, czas stracony na udowadnianie sobie, kto jest mądrzejszy – po co? Następnym razem, kiedy ktoś będzie Cię chciał sprowokować do kłótni o to, czy Twój wegetarianizm jest mądry, czy czerwony pasuje do niebieskiego albo który kraj na świecie jest najbardziej tolerancyjny, zwyczajnie odpuść. Możesz się podzielić swoją opinią, ale naprawdę nie musisz nikomu jej narzucać. Z drugiej strony postaraj się też czasem posłuchać drugiego człowieka i przyznać mu rację – to nie boli, a może przekonać innych, że TAK też się da 🙂

7. POJEDŹ TAM, GDZIE JESZCZE NIE BYŁAŚ

Św. Augustyn mawiał: „Świat jest jak książka. Kto nie podróżuje, ten czyta jedną stronę”. To nie muszą być egzotyczne wakacje. Jestem pewna, że jeszcze wiele zakątków do odkrycia czeka na Ciebie w Twojej okolicy! Wsiądź czasem w pociąg i przejedź się do sąsiedniego miasta, chociażby, żeby zobaczyć wystawę w galerii i napić się na starówce gorącego kakao 🙂 Poczuj się jak turystka i nawet, jeśli wybierasz się do Torunia czy Krakowa, znajdź w internecie ciekawostki albo spraw sobie profesjonalny przewodnik. A może w Twoim mieście organizowane są spacery trasą, która dotąd była Ci obca? Kiedy zamiast siedzieć przed telewizorem, zaczniesz się ruszać, paradoksalnie poczujesz, jak pojawia się w Tobie zupełnie nowa energia.

8. ZAOPIEKUJ SIĘ KIMŚ (LUB CZYMŚ)

Chociaż raz, zamiast wysyłać w świat sygnał: „Jestem małą dziewczynką, która zawsze potrzebuje pomocy”, sama stań na wysokości zadania i zaopiekuj się kimś innym. Zatroszcz się o swoich dziadków (wystarczy, że raz na jakiś czas zadzwonisz), chorą koleżankę ze studiów (będzie wdzięczna za rozgrzewającą herbatkę, którą przyniesiesz!) albo… sierściuszka ze schroniska. Kot czy pies nauczy Cię odpowiedzialności i pozwoli patrzeć na swoje kłopoty z dystansem. Wiem to z własnego doświadczenia – dużo się w moim życiu zmieniło, odkąd pojawiła się w nim Atena 🙂 Jeśli jesteś uczulona na zwierzaki, pod opiekę weź tyle roślin, ile tylko zdołasz. W Twoim mieszkaniu od razu zrobi się piękniej!

Drukowanie