Doskonale pamiętam poranki z dzieciństwa, kiedy trzeba było iść do przedszkola, a mama podciągała rajstopy pod sam nos! Niewiele to dawało, bo już po paru minutach krok wisiał gdzieś w okolicy kolan. Teraz mamy lepsze materiały i dodatek lycry, co sprawia, że małe księżniczki mogą cały dzień cieszyć się idealnym dopasowaniem i wygodą 😉 Przyzwyczajają się od najmłodszych lat, bo czy tego chcemy, czy nie rajstopy są jednym z symboli kobiecości.

1. TROCHĘ PODRĘCZNIKOWEJ WIEDZY

Czy rajstopy to symbol kobiecości? Wszystko na to wskazuje, wystarczy wyobrazić sobie elegancką businesswoman jak z reklamy. Obowiązkowo ma na sobie garsonkę, niebotyczne szpilki i… rajstopy. Sztywny dress code biurowy domaga się ich nawet latem. Każda z nas znalazła kiedyś pod choinką cieliste „cudeńka” albo została nimi obdarowana z okazji Dnia Kobiet (witajcie w PRL-u 😉 ) I kto by pomyślał, że jeszcze niewiele ponad 100 lat temu mogli w nich chodzić tylko mężczyźni?! Dopiero pod koniec XIX wieku nasze prababcie sięgnęły po niewygodne pończochy a później rajstopy. Początkowo produkowano je z jedwabiu, ale był trudno dostępny a podczas wojny bardziej potrzebny do produkcji spadochronów niż codziennych stylówek 😉 . Kobiety malowały nogi, żeby zapewnić im odpowiedni wygląd i szukały czegoś na zastępstwo. Tak w latach 40 wymyślono nylon. Jest on wytrzymały na rozciąganie, ale nieodporny na punktowy nacisk (oczka). Z czasem zaczęto dodawać lycrę (pięknie błyszczy, ale obniża trwałość), mikrofibrę (podnosi trwałość i pozwala nogom oddychać), wełnę (grube, ciepłe rajstopy). Z czego by nie były zrobione, ich grubość określa się za pomocą symbolu DEN ( od francuskiego denier, grubość).

Im wyższa liczba, tym grubsze rajstopy. Zaczynamy od 3 den (totalna „mgiełka”, cienkie i prawie niewidoczne, świetne na ciepłe dni), 20 to standard, 30 półprzezroczyste, a 40 i więcej, kryjące. Zimą możemy kupić nawet takie, które mają do 300 DEN i będzie nam w nich ciepło jak w spodniach.

W te ostatnie warto zainwestować trochę grosza, bo szanse na uszkodzenie są niewielkie i prawdopodobnie przechodzimy w nich cały sezon. Cieńsze sugeruję kupować tańsze, bo mogą się okazać tak samo jednorazowe jak chusteczki higieniczne 😉 Zwróć uwagę na dobranie odpowiedniego rozmiaru, żebyś nie skończyła po kilku godzinach z opadającym krokiem, jak za czasów przedszkolnych 😉 Najczęściej znajdziesz oznaczenia I, II, III, IV, V. I to XS, II to S i tak dalej. Jeśli nosisz na przykład XS, ale jesteś wysoka, wybierz II, właśnie po to, by uniknąć wpadki z za krótkimi nogawkami. Zawsze patrz na tabelę rozmiarów na odwrocie opakowania, żeby się upewnić czy producent nie ma zawyżonej albo zaniżonej rozmiarówki.

Drukowanie

2. JAK DOBIERAĆ RAJSTOPY DO STROJÓW

Pamiętaj o kilku ważnych zasadach. Pierwsza, najważniejsza jest taka, że ciemne (czarne, grafitowe, granatowe) kolory rajstop wydłużają i wysmuklają nogi. Jeśli dobierzesz do nich buty na obcasie w zbliżonym odcieniu, dodasz sobie dobrych kilka centymetrów wzrostu. Analogicznie, jasne trochę pogrubiają. Po założeniu na przykład błękitnych rajstop i morskich Martensów, wydasz się niższa i bardziej krągła (to dobre rozwiązanie dla sylwetek I). Innym sposobem na szczuplejsze pęciny są pionowe wzory (na przykład pasy), a jeśli masz nogi szczuplutkie, jak Alexa Chung, możesz sobie pozwolić na poprzeczne, duże printy 🙂 W zimowych stylizacjach z etolami, futerkami, misiami i puchówkami najlepiej sprawdzą się grube, całkiem kryjące rajstopy. Załóż na przykład intensywnie czerwone do kobaltowego płaszcza i musztardowych kozaków. Wiosna i jesień to pora na wszystkie te, które mają około 40 den. Świetnie będą wyglądały w kolorze grafitowym, noszone z fioletowymi szpilkami albo wzorzyste, z motywem koronki do zwiewnych, kwiecistych sukienek. Jeśli latem musisz nosić rajstopy, bo tak nakazuje dress code w Twojej firmie, to przede wszystkim dowiedz się, czy mogą to być rajstopy w sprayu, takie jak TE . Prezes się nie zgadza?  Cóż… W takim razie zostają cieniutkie, cieliste, których kolor może być najwyżej o ton ciemniejszy od Twojej skóry. Będą pasowały do każdego stroju, bo ich nie widać.

3. NAGŁE WYPADKI I KILKA PRAKTYCZNYCH PORAD

Im cieńsze rajstopy, tym większe prawdopodobieństwo, że pójdzie oczko. Musimy temu zapobiegać juz od momentu zakładania. Przede wszystkim paznokcie na rękach i nogach powinny być idealnie opiłowane i gładkie. Docenisz też porządny pedicure (szorstkie pięty to największy wróg cienkich rajstop!). Każda z nas wie, jak powinno się zakładać rajstopy, ale dla pewności zamieszczam dokładną, obrazkową instrukcję na kolażu 😉 Kiedy już je założymy, pięknie się wystylizujemy i pójdziemy na imprezę, może się okazać, że mimo naszych starań oczko leci 😉 Co wtedy? Jeśli jest niewielkie i w miejscu, którego nikt nie zauważy, możemy pomalować jego koniec bezbarwnym lakierem do paznokci. Kiedy nie mamy go pod ręką, gruba warstwa mydła w kostce uratuje sprawę na jakiś czas. Na większe wpadki jest tylko jedna rada – zapasowa para w torebce. Już w sklepie weź z półki dwa identyczne opakowania, zamiast później robić dobrą minę do złej gry. A skoro o zakupach mowa, proponuję wypłukać nowe rajstopy w płynie do płukania. To zapobiegnie elektryzowaniu i przyklejaniu się do spódnic i sukienek.

Drukowanie

Drukowanie

1. PŁYN DO PŁUKANIA E | 2. RAJSTOPY Gatta | 3. LAKIER Sephora

4. RAJSTOPY DO ZADAŃ SPECJALNYCH

Jeśli zmagasz się z problemem ciężkich, zmęczonych nóg albo Twoja praca wymaga stania kilka godzin dziennie, powinnaś zdecydować się na rajstopy uciskowe. Mogą być cienkie (około 20 den) albo nieco grubsze (około 60 den), chronią nie tylko przed opuchlizną ale i żylakami, często wyszczuplają nogi. Polecam markę Sholl, jest od nich specem 😉 Chcesz podnieść pośladki? Masz do wyboru mnóstwo modeli, które zrobią to bez konieczności ćwiczenia dwustu przysiadów każdego dnia 😉 Zerknij na przykład TUTAJ. Podobnie z „oponką” wokół talii. Wystarczy gruby, uciskający pas i silikonowe paski wokół talii, które zapobiegają zsuwaniu. Jeśli to dla Ciebie za mało i chcesz wyszczuplić cały dół sylwetki, możesz to zrobić kupując TAKI model. Siłownia, joga i aerobic w jednym! 😉 Jeśli sądzisz, że to wszystko, co producenci rajstop mają do zaoferowania, to się mylisz 😉 Chętna na masaż stóp? Jest to możliwe za niecałe 20zł dziennie, dzięki marce Gabriella! Niedoskonałości (pieprzyki, zadrapania, przebarwienia) na Twoich pęcinach? Proszę! Efekt kremu BB na wyciągnięcie ręki! I pomyśleć, że kiedyś był tylko nylon… 😉

Drukowanie

4. RAJSTOPY Gatta | 5. RAJSTOPY Gatta | 6. RAJSTOPY Gabriella | 7. RAJSTOPY Gabriella

5. RAJSTOPOWE FAUX PAS

Największe rajstopowe faux pas, to szwy na stopach wystające z sandałów. Pisałam o tym wcześniej, ale powtórzę: do odkrytych butów nosimy modele Open Feet (TUTAJ) bez ozdób, szwów i wzmocnień na stopach albo po prostu w sprayu. Zawsze przed wyjściem z domu pochodź godzinę czy dwie w nowych rajstopach, żeby mieć pewność, że nie zsuwają się w pasie i kroku. W przypadku wzorzystych, szczególnie pasiastych, upewnij się czy wzory nie są poprzekręcane. Seksowna pionowa linia z tyłu nie będzie już taka seksowna jak przybierze nieregularny kształt zbliżony do litery „S” 😉 Jeśli idziesz w miejsce, w którym będziesz fotografowana, postaw na matowe modele. Błysk i aparat fotograficzny nie idą w parze w tym przypadku. I ostatnia rzecz, o której muszę wspomnieć, chociaż nie podejrzewam Cię o tego rodzaju wpadki, to nieogolone nogi. Znasz ten dowcip? „Masz nogi jak sarenka – Takie zgrabne? – Nie, takie owłosione!”. Nie chcesz chyba, żeby ktoś go później powtarzał myśląc o Tobie 😉

Drukowanie