Kiedy termometr wskazuje więcej niż 30 stopni Celsjusza, mamy ochotę zrzucić z siebie wszystkie zbędne warstwy ubrań, wyjąć z szafy najluźniejszą i najbardziej przewiewną sukienkę jaką mamy albo chodzić po ulicy w kostiumie kąpielowym. No właśnie… Czy to napewno dobry pomysł? Zerknijcie na mój poradnik o tym, co wypada a co nie. Poznajcie „dziewczyński” kodeks letnich stylizacji 😉

1. WYSTAJĄCA BIELIZNA

Prawdziwym utrapieniem letnich stylizacji są wystające spod topów i sukienek ramiączka. Aby ich uniknąć, weź to pod uwagę już rano, kiedy się ubierasz. Możesz zdecydować się na biustonosz bez ramiączek albo same naklejki na sutki (wersja dla odważnych dziewczyn z niewielkimi piersiami). Jeśli chcesz, żeby stanik było widać, spraw, żeby był gwiazdą stylizacji. Niech błyszczy, ma jaskrawy kolor albo naszyte ozdoby. Koniecznie zerknij do artykułu, w którym szerzej opisywałam zagadnienie biustonoszy. Pamiętaj też o majtkach, które pod żadnym pozorem nie powinny ujrzeć światła dziennego. Kiedy siedzisz w kawiarnianym ogródku popijając mrożoną kawę, one mają grzecznie chować się pod spodniami 😉 Jeśli lubisz dżinsy biodrówki, noś do nich body albo dłuższe koszule i tuniki.

2. ŹLE DOBRANE FASONY

Przypominamy sobie analizę sylwetki i typy sylwetek. Latem szczególnie ważna jest umiejętność podkreślania naszych atutów i kreatywnego maskowania niedoskonałości 😉 Cellulit na udach nie wygląda dobrze kiedy zakładamy szorty, a oponka wokół talii nie przepada za towarzystwem skąpych topów. Masywne uda (takie jak u Alicii Keys) to cecha charakterystyczna dziewczyn o sylwetkach A i X. Cudownie zaprezentują się w spódnicach maksi i dłuższych, zwężających się nogawkach. Sylwetki O i Y mają spore brzuszki, dlatego ładnie wyglądają w zwiewnych, luźnych bluzkach i krótkich spodenkach. Jesteś filigranowa i szczupła? Unikaj bezkształtnych sukienek, które smutno zwisają z naszego ciała. Postaw na zaszewki, marszczenia i poprzeczne paski, bo to właśnie one dodają kobiecych krągłości.

3. SZTUCZNE MATERIAŁY

Czytaj składy surowcowe na metkach. Jeśli coś jest uszyte z poliestru czy akrylu (włókna syntetyczne), istnieje duże prawdopodobieństwo, że będziesz się w tym niemiłosiernie pocić. Szukaj bawełny, lnu, cienkiej wełny albo czegoś z ich domieszkami. To zapewni przewiewność i suche pachy 😉 Oczywiście nie jesteśmy robotami i w 30 stopniowym upale mamy prawo do wilgotnej skóry, ale odpowiednie tkaniny i dobry dezodorant pozwolą zapobiegać przykremu zapachowi i dadzą maksymalny komfort. Skoro już jesteśmy przy materiałach, warto wspomnieć o ich walorach wizualnych. Jeśli gdzieś mamy więcej ciałka, nie zakładajmy tam przezroczystości albo zbyt delikatnych materiałów. Jedwab na wystającym brzuszku będzie się do niego przyklejał i podkreślał niedoskonałości, lepszy będzie na przykład nieco grubszy len.

4. BRAK NAKRYCIA GŁOWY I OKULARÓW

Często obserwuję dziewczyny, które na plaży albo w ulicznym skwarze przebywają z gołymi głowami i bez okularów słonecznych. Pomijając ryzyko takie jak udary, nowotwory skóry, niekorzystne promienie słoneczne działające na nasze oczy, pozbawiają się one najcudowniejszych letnich dodatków jakie można sobie wymarzyć! Przecież piękny kapelusz z wielkim rondem właśnie w tym czasie ma swoje 5 minut. Potrafi urozmaicić nawet najprostsze stylizacje i wygląda cudownie kobieco! Nie lubisz wielkich rond? Panama też jest super. Dorzuć do niego zwiewną, kwiecistą sukienkę albo białe szorty, kolorową bluzkę off shoulders, kilka bransolet i jesteś wcieleniem lata 😉 Koniecznie noś okulary słoneczne, chodzenie bez nich jest porównywalne do opalania się bez kremu z filtrem! To po prostu szkodliwe. Myślisz, że twoja twarz nie lubi okularów? Napewno znajdziesz chociaż jedne oprawki, które do Ciebie pasują. Zerknij na mój wpis dotyczący dobierania ich do kształtu twarzy.

5. SZPILKI NA PLAŻY

Zawrzyjmy umowę: szpilki na plaży zakładamy tylko do zdjęć 😉 Całą resztę czasu spędzamy w wygodnych, płaskich klapkach i sandałkach. Podstawową sprawą, nawet w wakacje, jest czucie się dobrze we własnej skórze i …stylizacjach 🙂 Większość z nas uwielbia buty na obcasach, bo jak wiadomo: poprawiają proporcje sylwetki, wyszczuplają ją optycznie, dodają pewności siebie. W życiu codziennym. Nie wierzę jednak w to, że cudeńka od znanego projektanta, na dziesięciocentymetrowych obcasach sprawdzą się w grząskim piasku podczas spacerów brzegiem morza. Tam będą wyglądać komicznie! Zaufaj mi: naturalna fryzura, skóra muśnięta słońcem, piękny kapelusz i kolorowe klapki sprawią, że będziesz wyglądać o wiele lepiej. Zamiast szukać nowych szpilek, zrób przed wakacjami porządny peeling całego ciała, nawilż włosy naturalnym olejkiem, na przykład jojoba. To sprawi, że będziesz super seksowna i zadbana. Możesz też zajrzeć do artykułu o tym, jak wyglądać szczupło na plaży. Jeśli jesteś niska i buty na obcasie są Twoim totalnym niezbędnikiem, pomyśl o koturnach albo wygodnych platformach.

1. KLAPKI Lost Ink | 2. KLAPKI River Island | 3. KLAPKI River Island | 4. KLAPKI Genius 

6. ZA MAŁY STRÓJ

Letnie stylizacje mogą być skąpe, ale nie powinny być za małe. Możemy nosić głębokie dekolty, szorty, mini sukienki, ale ich rozmiary powinny na nas pasować. Nie ma nic gorszego niż „boczki” wystające górą ze spodni. Pamiętaj, że zawsze między paskiem a Twoją skórą powinien zmieścić się przynajmniej jeden palec, ubranie nie może wrzynać się w ciało. Jeśli nie jesteś pewna w przymierzalni czy kupujesz odpowiedni rozmiar, koniecznie przynieś większy i porównaj. Zerknij na Lenę Dunham. W przykusych bluzkach i obcisłych legginsach nie prezentuje się zbyt widowiskowo. Wystarczy jednak świetnie skrojona sukienka i wtedy olśniewa! Ty też znajdź swój fason (ten artykuł Ci w tym pomoże) i zwróć uwagę na odpowiedni rozmiar, a wtedy sukces murowany 😉

7. CHODZENIE W KOSTIUMIE KĄPIELOWYM POZA PLAŻĄ

To zmora nadmorskich kurortów – ludzie przechadzający się po deptaku w samych kąpielówkach i kostiumach kąpielowych. Tak ubrani robią też zakupy w sklepach z pamiątkami albo biegną po zimną colę 😉 . Nie jestem specjalnie pruderyjna, ale uważam, że to kwestia kultury. Nikomu nie przyszłoby do głowy, żeby chodzić w Warszawie czy Wrocławiu po ulicy w takim stroju.  Nadmorskie miejscowości pozwalają na nieco więcej swobody, ale po to wymyślono parea i narzutki, żeby je stosować 😉 Wychodząc z plaży narzuć coś na siebie. Jeśli masz masywne biodra, możesz je przykryć chustą, brzuch zamaskujesz rozpiętym kimonem. Możesz też wspomóc się zwiewną sukienką na ramiączka albo rozpiętą, długą koszulą czy tuniką. Od razu lepiej 😉

5. NARZUTKA O’Neil | 6. NARZUTKA Women Secret