Dzisiaj pobawię się w perfekcyjną panią domu i opowiem Wam o moich sposobach na piękne, pachnące i zadbane ubrania 🙂 Niektóre są przekazywane w mojej rodzinie z pokolenia na pokolenie, więc zanotujcie w kajecie i trzymajcie dla potomnych 😉 Zapraszam!

1. WIESZAJ UBRANIA NA ODPOWIEDNICH WIESZAKACH

Jeśli w Twojej szafie wiszą sweterki albo koszule na metalowych „drapakach”, takich jakie dostajemy odbierając rzeczy z pralni, to czym prędzej je zdejmijcie! Te wieszaki niszczą ubrania, wypychają ramiona a poza tym wyglądają fatalnie. Czym je zastąpić? Mamy cztery podstawowe rodzaje wieszaków. Pierwsze to takie najbardziej popularne, najczęściej drewniane albo plastikowe (na przykład takie). Wieszamy na nich koszule. Drugie, z klipsami na dwóch końcach (takie) będą idealne do spódnic i spodni. Trzecie, z grubszymi, wyprofilowanymi końcami (takie) sprawią, że marynarki i płaszcze nie będą wypychały się na ramionach. Ostatnie (tutaj), przydatne szczególnie latem, mają powycinane rowki, na których zaczepiamy cienkie ramiączka topów i sukienek.

2. KUP SODĘ OCZYSZCZONĄ

To mały, domowy cudotwórca 🙂 Wyczyścisz nią na przykład szczeliny w kabinie prysznicowej. W tym celu trzeba zmieszać sodę z wodą i taką papkę nałożyć w brudne miejsca. Po paru minutach wyszorować gąbką i spłukać. Ugryzł Cię komar? Zrób dokładnie taką samą papkę i nałóż na swędzące miejsca. To złagodzi świąd i zmniejszy opuchliznę. Skoro już przygotowujesz magiczne „mikstury”, zmieszaj teraz sodę z wodą utleniona (pół na pół). Nałóż na 15 minut na zmyte paznokcie (i pod paznokcie). Gwarantuję Ci, że będą wybielone i rozjaśnione jak nigdy dotąd 🙂 A jak soda pomaga dbać o ubrania? Mam dwa ulubione sposoby. Pierwszy to dosypywanie jej do proszku do prania kiedy piorę jasne rzeczy – po wyjęciu z pralki biel wygląda jak pierwszy śnieg! 🙂 Drugi to naturalny odświeżacz do szaf. Nasyp łyżkę sody do ładnego pojemniczka, na wierzch polej kilka kropli ulubionego olejku zapachowego (z zielonej herbaty, wanilii, lawendy). Postaw na półce i już 🙂

 

3. DOKUP JESZCZE PIWO I KAWĘ

Jeśli kiedykolwiek spotkasz mnie wracającą ze sklepu spożywczego i w siatce z zakupami będę miała piwo, to nie posądzaj mnie o alkoholizm 😉 Będę w nim namaczać ciemne ubrania 😉 Zostawione na noc w tym trunku, a później wyprane i wypłukane w płynie odzyskują dawną świetność. To sposób prababć z czasów, kiedy nie było płynów do czarnego i renowatorów koloru. Podobno miały tez swoja metodę na „wybłyszczenia” powstające, kiedy ciemne rzeczy nieumiejętnie uprasujemy na prawej stronie. Należy je posypać świeżo mieloną kawą i delikatnie wetrzeć w tkaninę. Jak widać kawa może służyć nie tylko do picia i peelingów 😉 A skoro juz przy niej jesteśmy, to kiedy wyleje się na jasną sukienkę, najłatwiej będzie ją wywabić roztworem wody i octu (łyżka octu na litr wody). Przecieramy mokrą gąbeczką aż plama zniknie. O innych sposobach na plamy opowiem za chwilę 🙂

4. IDEALNE PRASOWANIE Z FOLIĄ ALUMINIOWĄ

Kiedy owiniemy deskę do prasowania folią aluminiową (zwykłą, śniadaniową), będziemy mogły prasować szybciej i bardziej ekonomicznie. Jeśli chcemy wejść na wyższy poziom wtajemniczenia, kupujemy pokrowiec fabrycznie wyposażony w powłokę aluminiową (taki jak ten). Pamiętaj, żeby ubrania zawsze prasować na lewej stronie albo przez czystą szmatkę, żeby uniknąć „wyświeceń”, o których opowiadałam przed chwilą. Jeśli chcesz, żeby pięknie pachniały i nie elektryzowały się, dodaj do spryskiwacza odrobinę płynu do płukania tkanin. Nie wlewaj go jednak bezpośrednio do żelazka, ale do pojemniczka ze spryskiwaczem, takiego jak do kwiatów.

5. CHROŃ SIĘ PRZED MOLAMI

Mole ta takie stworzenia, które pojawiają się nie wiadomo kiedy i skąd. Wydaje nam się, że ich nie ma, aż pewnego dnia wylatuje nagle jakiś z szafy. Lepiej zapobiegać niż leczyć, dlatego warto wyposażyć się w: pieprz, lawendę i rozmaryn 🙂 Możecie wszystkie na raz włożyć do materiałowego woreczka i powiesić w szafie. Owady nie znoszą tego zapachu! Jeśli macie ususzony bukiet lawendy, to też warto umieścić go na półce. Mielony pieprz będzie świetny do posypania kożuszków i futerek zanim spakujesz je na lato do kartonowego pudła. Wystarczy niewielka ilość, pamiętaj tylko żeby przed noszeniem ubrania dokładnie wytrzepać i wywietrzyć, najlepiej zostaw na nich karteczkę przypominającą o tym 😉

6. URATUJ ROZCIĄGNIĘTE RĘKAWY W WEŁNIANYM SWETRZE

Znasz ten ból? Całą zeszłą zimę podwijałaś rękawy w ulubionym wełnianym sweterku a teraz okazuje się, że są rozciągnięte i wiszące? Jest na to sposób! Zapierz je w gorącej wodzie. Musi być naprawdę gorąca, taka żeby ciężko było utrzymać w niej ręce. Pomocz kilka minut, następnie wyjmij, lekko wyciśnij i susz gorącym powietrzem suszarki do włosów. Powinno pomóc 🙂 Ten trik zadziała też na powyciągane czapki i szaliki.

7. LAKIER DO PAZNOKCI NA OCZKA W RAJSTOPACH

Więcej o rajstopach pisałam w tym artykule, dzisiaj tylko przypomnę, jak zapobiegać powstawaniu oczek. Jeśli na przykład zahaczyłaś ostrym oczkiem pierścionka i widzisz, że coś się zaczyna dziać, szybko weź lakier do paznokci. Pomaluj nim delikatnie koniec (dół), to daje gwarancję, że za chwilę nie będziesz miała dziury na całym udzie 😉 Podobnie działa mydło w kostce. Jeśli masz problem z elektryzowaniem rajstop, przyczepiają się za każdym razem do spódnicy, wypłucz je w płynie do prania. Nie pomogło? Pomocz w nim ręce i przetrzyj całe nogi tak, jakbyś nacierała balsamem.

8. KREW? POTRAKTUJ TO NA CHŁODNO 😉

Kiedy się skaleczysz i krew kapnie na ubranie, postaraj się jak najszybciej zaprać plamę w lodowatej wodzie. Szoruj mydłem albo proszkiem do prania, ale nie podnoś temperatury wody dopóki plama całkiem nie zniknie. Podobnie postępuj w przypadku plam „białkowych”, czyli z jajek, lodów czy bitej śmietany. Tłuste ślady posyp talkiem (jednak nie jest tak straszny jak pisałam w tym artykule ;), pozostaw na parę godzin, a później wyszoruj szczotką albo gąbką. Na koniec super sposób na stare plamy z owoców – namaczaj je w zsiadłym mleku, następnie spłucz chłodną wodą i upierz w pralce w normalnym cyklu prania 🙂