Pisałam już o błędach w letnich stylizacjach, błędach, które popełniają dziewczyny plus size, teraz pora na błędy makijażowe. Sprawdźcie czy któreś z nich popełniacie 🙂

1. ŹLE DOBRANY PODKŁAD

Podkład to początek makijażu, jego podstawa i baza. Powinien zlewać się z kolorem naszej cery, idealnie wtapiać się w skórę. Jeśli po kilku minutach twarz zaczyna się świecić, oznacza to, że jest dla Ciebie zbyt mocno nawilżający, jeśli pojawiają się suche skórki – wysuszający. Kupując go, już w sklepie pamiętaj, żeby testować kolor na linii żuchwy a nie na nadgarstku, jak to się przyjęło robić. Jeśli nie lubisz tradycyjnych fluidów, zastanów się nad pudrem mineralnym albo kremem BB (polecam szczególnie te Koreańskie, które idealnie dopasowują się do koloru cery). 

2. ZBYT JASNY KOREKTOR POD OCZAMI

Korektor powinien być minimalnie jaśniejszy od koloru naszej skóry. Musi ją subtelnie rozjaśnić i rozświetlić a potem płynnie połączyć się z resztą twarzy. Po jego użyciu mamy wyglądać świeżo i naturalnie. Unikaj jasnych placków pod oczami, uważaj na zbyt grubą warstwę ciężkich korektorów, bo one w ciągu dnia będą się nieestetycznie rolować. Wybieraj korektory rozświetlające, o lekkiej konsystencji, mój ulubiony to Touche Eclat Yves Saint Laurent.

1. ROZŚWIETLACZ Yves Saint Lauren | 2. KREM BB Skin 79 | 3. PUDER Mineral Powder Foundation

3. BRONZER ZAMIAST RÓŻU

Kobiety często używają bronzera zamiast różu. Tymczasem to dwa zupełnie różne kosmetyki, pełniące inne funkcje. Bronzer sprawia, że twarz wygląda szczuplej, jej kontur i kości policzkowe są lepiej widoczne. Najlepiej i najbardziej naturalnie wygląda kiedy zrobimy nim kształt cyfry 3 po bokach buzi. Zaczynamy od czoła, zjeżdżamy z górnym brzuszkiem pod kości policzkowe, następnie cofamy się do brody. Świetnie tę czynność obrazuje ten rysunek. Róż z kolei ma imitować naturalny rumieniec, odświeżać buzię, sprawiać by wyglądała jak owiana wiatrem. Nie rumienimy się na brązowo, więc nie może mieć w sobie za dużo tego odcienia. Kup kosmetyk z dużą ilością maliny jeśli Twoja cera jest chłodna i łososia jeśli ciepła.

OBEJRZYJ VIDEO O TYM JAK JA WYKONUJĘ WIECZOROWY (SYLWESTROWY) MAKIJAŻ 

4. BRAK RÓŻU

Zdarza mi się spotykać ładnie umalowane panie, które nie użyły różu. Mam wtedy ochotę chwycić za pędzel i domalować zdrowy rumieniec 😉 Bez niego makijaż jest niekompletny, buzia wydaje się płaska. Jeśli miałabym zabrać ze sobą na bezludną wyspę tylko dwa kosmetyki, to byłby to puder mineralny i róż właśnie 😉 Wypróbuj odcień Well Dressed MAC-a, wygląda naturalnie i ma uniwersalny kolor. Uśmiechnij się i nałóż róż w miejscach, gdzie robią się tak zwanie „pućki”.

5. „ZROLOWANE” CENIE DO POWIEK

Stosowanie bazy pod podkład na co dzień niekoniecznie jest dobrym pomysłem. To kolejna, zatykająca pory „warstwa” na buzi. Cera tego nie lubi. Baza pod cienie to zupełnie inna bajka. Ma delikatniejszą konsystencję i właściwie zawsze powinno się ją stosować w parze z cieniami. Dzięki niej kolor przez cały dzień pozostaje taki sam a w załamaniach powiek nie pojawiają się nieestetyczne „wałeczki” z cieni. Polecam bazy Urban Decay i Estee Lauder.

6. PLAMY Z CIENI

Blendowanie to klucz do sukcesu 😉 A co to takiego? Po prostu dokładne rozcieranie cieni pędzelkiem. Jeśli nałożymy plamę ciemnego koloru na oko i nie rozetrzemy jej dobrze, będziemy wyglądały jakbyśmy miały „limo” i to pod bardzo małym okiem, bo ciemne kolory optycznie zmniejszają 😉 Jak więc postępować? Najpierw nakładamy jasny cień na całą powiekę, następnie ciemniejszy w górne zewnętrzne kąciki i odrobinę na dole. Teraz wszystko rozprowadzam pędzelkiem kolistymi ruchami aż cienie będą płynnie przechodziły jeden w drugi.

1. BAZA POD CIENIE Urban Decay | 2. PĘDZEL Douglas | 3. PĘDZEL Bobbi Brown

7. POSKLEJANE RZĘSY I ZBYT CIEMNA MASKARA

Niedawno pisałam o przedłużaniu rzęs, które jest szalenie praktyczne i wygodne, jeśli jednak nie jesteś zwolenniczką tej metody i wolisz naturę, pamiętaj o kilku sprawach. Przede wszystkim kup maskarę, która pięknie rozczesuje rzęsy zamiast je sklejać. Świetna i niedroga jest False Lash Effect Max Factor. Nakładaj maksymalnie dwie warstwy. Jeśli masz jasną karnację, nie używaj czerni, znacznie lepszy będzie brąz 🙂

Zawsze odczekaj aż pierwsza warstwa tuszu wyschnie i dopiero wtedy nakładaj drugą.

8. ZA MOCNO ALBO ZBYT DELIKATNIE PODKREŚLONE BRWI

O brwiach a właściwie o błędach, które popełniamy w ich stylizacji też już kiedyś pisałam, zajrzyj koniecznie do tego artykułu. Dzisiaj tylko przypomnę, że zbyt cienka linia nad oczami sprawia, że wyglądamy srogo a zbyt gruba przytłacza buzię. Najlepiej trzymać się jak najbliżej tego, co dała nam natura. Wyrywamy tyko włoski, które wyraźnie wychodzą poza linię, podkreślamy cieniem albo kredką w kolorze przypominającym nasze włoski. Bądź dokładna, ale bez przesady. Nie muszą być odrysowane od szablonu (czy kultowej już szklanki 😉 ). Natura też nie obdarza nas idealnie prostymi liniami.

1. TUSZ DO RZĘS Bobbi Brown | 2. PALETA DO BRWI Yves Saint Laurent | 3. ŻEL DO BRWI Brown Definer

9. MOCNE PODKREŚLANIE DOLNEJ LINII OKA

Ciemna kreska na dole oka zrobiona kredką albo grafitowym cieniem nie wygląda dobrze. W jej towarzystwie staje się ono smutne. Znacznie lepiej prezentuje się odrobina cienia w samym zewnętrznym kąciku. Jeśli dodatkowo chcemy „otworzyć” i powiększyć oko, warto zrobić kreskę eyelinerem na górze. Dokładną instrukcję znajdziesz tutaj.

10. ŹLE DOBRANA POMADKA LUB JEJ BRAK

Jeśli w stroju biżuteria jest przysłowiową „kropką nad i”, to w makijażu tę rolę pełni pomadka. Nawet jeśli lubisz neutralny kolor ust, zadbaj o to, żeby po dokładnym nawilżeniu, pociągnąć usta bezbarwnym błyszczykiem czy którymś z odcieni nude. Warto tutaj zaznaczyć, że małe usta ze szminką czują się jeszcze lepiej niż duże. Ona pięknie potrafi zaznaczyć kontur i powiększyć. Wiedziała o tym Marilyn Monroe, której wargi były dość wąskie, ale dzięki ponętnej czerwieni przeszły do historii jako jedne z najpiękniejszych na świecie 😉

1. POMDKA Dior | 2. POMADKA NARS | 3. POMADKA Estee Lauder | 4. KREDKA DO UST NARS