Skuteczne kosmetyki, przydatne urządzenia i aplikacje oraz akcesoria, które chętnie poleciłabym innym. Zobaczcie listę przetestowanych w tym roku rzeczy, które pozytywnie mnie zaskoczyły. Co Wy wpisalibyście na swoją listę? Koniecznie dajcie mi znać w komentarzach pod tym artykułem!

1. EKSPRESOWA ODŻYWKA DO WŁOSÓW NIVEA HAIRMILK 7+

Nie bez przyczyny w 2017 roku podjęłam decyzję o wystąpieniu w kampanii kosmetyków do włosów z proteinami mleka Hairmilk marki NIVEA. Ja po prostu UWIELBIAM te kosmetyki! 🙂 Pachną przepięknie, są łatwe w użyciu (ekspresową odżywką wystarczy spryskać suche lub wilgotne włosy) i zbawiennie wpływają na moje włosy, co zauważyła nawet stylistka fryzur, z którą od dawna współpracuję 🙂 Doceniam to, że marka NIVEA pomyślała o wszystkich – ten sam produkt można kupić w wersji do włosów cienkich, normalnych i grubych, a z użyciem kosmetyku stworzyć tyle stylizacji, ile tylko można wymyślić. Inspirujące looki, które stworzyłam w kampanii możecie obejrzeć TUTAJ.

1. SZCZOTKA Bumble and Bumble | 2. SZCZOTKA Tangle Teezer
3. SZCZOTKA KIESZONKOWA Sephora

2. APLIKACJA KIRAKIRA+

Uwielbiam dodawać swojemu życiu blasku, a teraz mogę robić to… DOSŁOWNIE 🙂 Aplikacja KiraKira+ „wyłapuje” na zdjęciu czy w video punkty, które odbijają światło i podbijają ich olśniewający blask. Na punkcie podrasowanych w ten sposób zdjęć zwariowały najpopularniejsze Instagramerki i gwiazdy, w tym Rosie Huntington-Witheley. Jeśli chcesz uzyskać taki efekt, możesz korzystać z plików z pamięci telefonu bądź zrobić zdjęcie lub filmik bezpośrednio w aplikacji KiraKira+. Ściągniesz ją na smartfon z systemem Android i iOs za jedyne 4,99 zł. O pozostałych aplikacjach, z których korzystam na swoim telefonie przeczytanie w artykule „10 aplikacji na telefon, bez których nie wyobrażam sobie życia”

Zobacz też >> 10 aplikacji, bez których nie wyobrażam sobie życia 

Ekspresowa odżywka, sprytna aplikacja, torebki w zestawie… Moje największe odkrycia mijającego roku są skuteczne, praktyczne i zaskakują prostotą!

3. BADANIA DNA

Ten rok poświęciłam nie tylko na rozwijanie swoich hobby (zaczęłam wspinać się na ściance! 🙂 ), ale też na zadbanie o swoje zdrowie. Jedną z najlepszych decyzji w moim życiu było poddanie się testom DNA. Dzięki nim mogłam dowiedzieć się, na jakie składniki pokarmowe powinnam szczególnie uważać, na jakie choroby mogę być najbardziej narażona, a nawet… jakie sporty mogę uprawiać 🙂 Chociaż sam test jest dosyć kosztowny (to wydatek rzędu 3500 zł), robi się go raz w życiu. Więcej na temat badań DNA mówię we vlogu „Wideo: Moja torebka Louis Vuitton, testy DNA i stylizacja brwi | Ulubieńcy lipca”.

4. TOREBKI NOSZONE PO DWIE NA RAZ

Kiedy zobaczyłam ten trend na letnich wybiegach domów mody Valentino i Dsquared2, wiedziałam, że noszenie dwóch torebek jednocześnie będzie moim osobistym must have 😉 W końcu kto, jak nie naczelna sroka tego kraju, doceni modę, która nie zmusza do zastanawiania się: „duża shopper, czy mała listonoszka?”. Teraz można nosić WSZYSTKO naraz! 😉 Trend na podwójne torebki przetestowałam na fashion weeku w Mediolanie – dwa wzorzyste modele idealnie uzupełniły prostą stylizację z golfem i spodniami 7/8, zwracając uwagę fotografów street style’owych z całego świata. Co jeszcze, oprócz torebek w duecie, miałam na sobie na tegorocznych tygodniach mody we Włoszech i Francji? Sprawdzisz to TUTAJ i TUTAJ.

5. TELEFON SAMSUNG GALAXY S8

W tym roku, zachęcona świetnymi opiniami, postanowiłam przetestować telefon Samsung Galaxy S8. Przyznam szczerze, że z początku trudno mi się było przestawić z iPhone’a na smartfon z system Android. Szybko okazało się jednak, że to był strzał w dziesiątkę – Samsung przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. To, co zasłużyło w nim na mój podziw, to genialny aparat, który (przepraszam, Apple!) robi lepsze zdjęcia… niż iPhone X, który od niedawna posiadam ! 🙂 Moje największe marzenie? Telefon z aparatem Samsunga i systemem operacyjnym iOs. Producenci, uśmiecham się do Was 😀

6. KOREAŃSKA PIELĘGNACJA

Pomysłowe kosmetyki, które zapewniają idealnie czystą i świeżą cerę? To coś dla mnie! 🙂 Już od dawna kocham produkty zainspirowane koreańskimi metodami pielęgnacji, ale odkąd w polskich drogeriach bez problemu mogę kupić maski w płachcie (zobacz ranking moich ulubionych TUTAJ), sięgam po nie regularnie i bez wymówek 😉 Bez demakijażu olejkami nie wyobrażam już sobie życia! 🙂 O wszystkich odkryciach, którymi byłam zachwycona w 2017 roku, pisałam Wam na blogu na bieżąco. Więcej informacji na temat koreańskich sposobów dbania o skórę, zebrałam TUTAJ. Przeczytaj koniecznie i zakochaj się w tych kosmetykach!

Zobacz też >> 12 najlepszych koreańskich kosmetyków – za co je kocham?

4. MASKA Dr Jart+ | 5. CHŁODZĄCY SZTYFT POD OCZY Tony Moly | 6. MUSUJĄCE MYDŁO Caolion 

7. SZCZOTECZKA FOREO LUNA MINI 2

O tym, dlaczego uwielbiam szczoteczkę Foreo mówiłam już we vlogu „My Morning Routine” i we vlogu „Jak wyleczyłam trądzik?!”. Teraz powtórzę raz jeszcze: szczoteczka Luna Mini 2 to jedna z moich najlepszych inwestycji. Perfekcyjnie oczyszcza twarz, walczy z zaskórnikami, robi mikromasaż mojej zmęczonej po całym dniu nagrań twarzy, a do tego wystarczy umyć ją mydłem i wodą. Jest mała, więc bez problemu zabieram ją na wakacje i we wszystkie swoje służbowe podróże 🙂

8. DROBNE, ZŁOTE NASZYJNIKI

Subtelne i eleganckie, doskonale uzupełniają look dosłownie w każdym stylu: od biurowej bluzki koszulowej po ogrodniczki noszone w weekendy. 2017 rok zdecydowanie należał do drobnych naszyjników i łańcuszków, które nosiłam po kilka naraz, łącząc je z większymi pierścionkami o geometrycznych kształtach. Latem pięknie prezentowały się na opalonej skórze, zimą rozświetlać będą wełniane swetry. Takie wisiorki to świetne rozwiązanie dla dziewczyn, które dotąd nie przepadały za biżuterią.

Zobacz też >> Biżuteria – gdzie znaleźć moje ulubione cienkie łańcuszki 

9. APLIKACJA MYTAXI

Moja miłość do tej aplikacji zaczęła się przypadkiem (jak to zwykle bywa 😉 ). Najpierw ściągnęłam mytaxi z ciekawości, później okazało się, że zamówienie za jej pomocą przejazdu jest prostsze, niż telefon do dyspozytorni firmy taksówkarskiej, z usług której dotychczas korzystałam. Kiedy okazało się, że właściciele mytaxi pomyśleli o miłośnikach mody i w trakcie trwania fashion weeku w Mediolanie (tak, apka działa również za granicą) obniżyli ceny przejazdów o połowę, uświadomiłam sobie, że jestem ZAKOCHANA. Mytaxi to możliwość zamówienia taksówki za pomocą dosłownie dwóch kliknięć, a do tego komfortowa podróż eleganckimi samochodami i mnóstwo atrakcyjnych promocji. O innych aplikacjach, które ułatwiają mi życie na co dzień, przeczytacie TUTAJ.

10. TERMALNY TURBAN DO WŁOSÓW

W swoim teamie mam praktycznie same kobiety – kocham z nimi pracować, bo regularnie dostarczają mi wiedzy o urodowych nowinkach, które mogłam przeoczyć (nawet, jeśli rynek kosmetyczny śledzę z zapartym tchem 😉 ). Termalny turban do włosów poleciła mi właśnie Marta, z którą na co dzień pracuję. Dziś – po okresie testów, jakim poddałam to akcesorium, śmiało mogę powiedzieć: Ty też powinnaś go mieć 🙂 Turban Hair Spa wyposażony jest w wyjmowane wkłady, które możesz podgrzać na przykład w mikrofalówce lub w garnku z gorącą wodą. Genialnie zwiększa wydajność masek, odżywek i olejków do pielęgnacji włosów. Bez wątpienia to jedno z moich ulubionych tegorocznych odkryć. Kupicie go w internecie, na przykład TUTAJ.

Zobacz też >> 7 urodowych trików, które musisz znać

7. SZAMPON Bumble and Bumble | 8. PUDER DO WŁOSÓW Bumble and Bumble
9. SYSTEM PIELĘGNACJI WŁOSÓW Olaplex