Kiedyś myślałam, że gwiazdy dostały swoje zgrabne sylwetki w prezencie od losu. Później zrozumiałam, że bardzo często to efekt ciężkiej pracy i wewnętrznej dyscypliny. Wy też, jeszcze przed nadejściem plażowego sezonu, możecie zadbać o figurę. Dziś chciałam podzielić się z Wami swoimi sprawdzonymi trikami, które pomagają mi trzymać wagę w ryzach!

1. JEDZENIE CIEPŁYCH POSIŁKÓW (NAWET LATEM!)

Muszę Wam się do czegoś przyznać – zawsze, niezależnie od tego, gdzie jestem, staram się jeść ciepłe posiłki. Gorąca zupa czy warzywa gotowane na parze szybciej dają mi uczucie nasycenia, niż kanapka czy danie na zimno. Ciepłe posiłki regulują trawienie, działają rozgrzewająco, dodają energii, działają korzystniej na błony śluzowe  żołądka (to ważne szczególnie w przypadku osób z chorobą wrzodową), sprawiają, że czuję się zdrowo najedzona : )

2. POPIJANIE HERBATY Z W CIĄGU DNIA I ZIÓŁ WIECZOREM 

Zamiast popijać colę czy słodki sok, w ciągu dnia sięgam najczęściej po zieloną bądź czerwoną herbatę, które działają znakomicie na trawienie i pobudzają lepiej, niż kawa : ) Wieczorem wybieram napary z ziół, przede wszystkim herbatkę z pokrzywy (pełną prozdrowotnych mikroelementów) oraz z rumianku czy kopru włoskiego. Dzięki nim rano wstaję z płaskim brzuchem!

ZOBACZ TEŻ >> 5 RZECZY, KTÓRE ZMOTYWUJĄ CIĘ DO PRZEJŚCIA NA DIETĘ 

1. KSIĄŻKA | 2. KSIĄŻKA | 3. KSIĄŻKA

3. OGRANICZENIE MIĘSA I REZYGNACJA Z NABIAŁU

Od jakiegoś czasu jestem na diecie wegańskiej – na co dzień nie jem nabiału, jajek ani innych produktów pochodzenia zwierzęcego. Staram się dostarczać organizmowi wszystkich niezbędnych składników odżywczych. Jestem dość zabieganą osobą, dlatego o moje zbilansowane i zdrowe posiłki dba catering dietetyczny Przełom w odżywianiu. Efekt? Czuję się lekko, zdrowo, a moja talia jest wyraźniej zaznaczona 😀 Staram się jednak zachować rozsądek. Od czasu do czasu sięgnę po krewetkę – o działaniu drobnych odstępstw od diety napisałam więcej w punkcie 14. : )

4. OSZCZĘDZANIE SOLI

Od soli zdecydowanie bardziej wolę zioła i rozgrzewające przyprawy, takie jak chilli czy kardamon. Dzięki temu woda nie zatrzymuje się w organizmie, a mój brzuch nie wygląda jak balonik. Więcej na temat zbawiennego działania przypraw przeczytasz w punkcie 13. : )

5. KILKA RODZYNEK ZAMIAST CZEKOLADY

Najprostszy sposób na zgrabną, szczupłą sylkwetkę to ograniczenie spożywania słodyczy. Zamiast czekoladowych batonów wolę zjeść kilka rodzynków. Jestem po nich równie szczęśliwa, a w ogólnym rozrachunku… ważę mniej : D Sięgam też po batoniki fit, pełne orzechów, daktyli czy naturalnego kakao. Moim ostatnim odkryciem są słodycze marki Oho Natura. Rekomenduję! : )

6. PICIE SZKLANKI WODY Z CYTRYNĄ NA DZIEŃ DOBRY

Szklanka wody z cytryną w pokojowej temperaturze to mój sposób na start, zanim zacznę zajmować się obowiązkami. Taki napój pobudza trawienie, ułatwia pracę jelit, a przy okazji znakomicie energetyzuje. Od czasu do czasu piję rano specjalny oczyszczający jelita, pobudzający koktajl z soku z cytryny, kurkumy i imibiru.

7. „ODCHUDZAJĄCE” SAŁATKI

Sałatka to słowo, które wydaje Ci się synonimem zdrowej diety? Nie zawsze tak jest. W takim rodzaju posiłku oprócz sałaty czy pomidorów mogą też znaleźć się bardzo kaloryczne sosy, smażony kurczak, grzanki z białego pieczywa: składniki, które są smakowite, ale zagwarantują ci kilka dodatkowych centymetrów w biodrach. Jeśli sałatka, to bardzo prosta, złożona dosłownie z trzech-czterech składników. Rukola, burak, pestki dyni, odrobina oliwy? Zamawiam!

8. JEDZENIE DO MOMENTU ZASPOKOJENIA GŁODU (I ANI KĘSA WIĘCEJ!)

Największy sekret szczupłej sylwetki? Jedzenie do momentu, w którym jesteś głodna. Proste, prawda? A zauważ, jak wiele osób o tym nie myśli, zjadając całą porcję, bez względu na jej wielkość. Jeśli chcesz mieć figurę klepsydry, jedz powoli, przeżuwaj dokładnie, nie spiesz się. Daj sobie czas na to, żeby Twój mózg dostał sygnał od żołądka, że jest już pełen ; )

9. ZAMIEŃ SOK POMARAŃCZOWY NA GREJFRUTOWY 

Sok grejpfrutowy jest źródłem witaminy C, beta-karotenu, potasu i substancji, które wspomagają odchudzanie i minimalizowanie cellulitu. Ja piję go rozcieńczonego w proporcji pół na pół z gorącą wodą (o działaniu ciepłych posiłków i napojów napisałam więcej w punkcie 1. i 2. Picie soków ograniczam do godziny 17:00, później pozwalam sobie już tylko na wodę i zdrowe herbatki ziołowe.

10. CZYTANIE ETYKIET (UWAGA NA GLUTAMINIAN!)

Podczas zakupów bądź ostrożna i świadoma – działaj jak ekspertka. Nie daj się skusić pięknym, kolorowym etykietom. Czytaj uważnie, co jest na nich napisane! Glutaminian sodu, cukier lub sól na drugiej pozycji, sztuczne barwniki i aromaty? Nie wkładaj takich produktów do koszyka. Postaw na takie z prostym, naturalnym składe: im będzie krótszy, tym lepiej.

11. BUŁECZKA? NIE, DZIĘKUJĘ

Jeśli starasz się zachować smukłą talię, uważaj na pułapki. Jedną z nich są kaloryczne „gratisy”, dodawane w restauracjach do posiłków. Chlebek z masłem na przystawkę, biała bułeczka do zupy… Nawet nie zauważysz, kiedy przy okazji całkiem zdrowego posiłku zjesz 1000 kalorii więcej : )

12. WARZYWA ZAMIAST OWOCÓW

Owszem, owoce są zdrowe, a ich jedzenie jest wskazane. Zawierają jednak sporo cukru, a indeks glikemiczny niektórych z nich jest zbyt wysoki, by w dużej ilości działały dobrze na sylwetkę. Zamiast dojrzałych bananów czy arbuzów, wolę jeść pomarańcze, truskawki i czereśnie. Na co dzień staram się jednak jak najczęściej sięgać po warzywa. Mają niewiele kalorii, a znakomicie sycą. Szczególnie te na ciepło ; ) Ostatnio, ze względu na dietę wegańską, sięgam częściej po warzywa strączkowe, będące źródłem białka. Jeśli boisz się, że spowodują wzdęcia, do posiłku popijaj herbatkę z kopru włoskiego.

1. OTRĘBY Sante | 2. JAGODY GOJI Sante | 3. WITAMINA C | 4. BAMBUSOWY PAROWNIK

13. WIĘCEJ PRZYPRAW!

To zasada, o której wspomniałam już w punkcie 4. Oraz w TYM artykule: zamiast soli, zazwyczaj używam przypraw. Rozgrzewają, energetyzują, regulują trawienie, minimalizują uczucie ciężkości po posiłkach, a przy tym znakomicie poprawiają smak potraw. Są znakomitym źródłem drogocennych składników mineralnych, więc dbają też o urodę, w tym przede wszystkim włosy, skórę i paznokcie. Oprócz przypraw stosuję też mnóstwo ziół, na przykład mięty i kolendry, bez której nie byłoby mojej ukochanej kuchni śródziemnomorskiej i bliskowschodniej. A Ty jakie dodatki na talerzu lubisz najbardziej?

ZOBACZ TEŻ >> MOJE SPOSOBY NA PŁASKI BRZUCH 

14. OD CZASU DO CZASU: CHEAT DAY

W zdrowej diecie i pogoni za idealną sylwetką warto zachować umiar. Jeśli od czasu do czasu zjesz wafelek z czekoladą, a na wegańskiej diecie pozwolisz sobie na zjedzenie owocu morza, nic złego się nie stanie. Znam to z własnego doświadczenia – im bardziej starasz się restrykcyjnie pilnować zasad, tym częściej je łamiesz ; ) Dlatego tak zwane cheat day, czyli dni podjadania, są paradoksalnie zbawienne dla ciągłości bycia na diecie. Uwaga: najlepiej, jeśli odstępstwo od diety zdarzy się raz na dwa tygodnie, nie co drugi dzień.

15. AKTYWNOŚĆ FIZYCZNA (KOCHAM POLE DANCE I JOGĘ!)

No dobrze, na koniec wiadomość, która może nie wszystkich ucieszyć: dieta, nawet najzdrowsza, to jeszcze nie wszystko. Dla pięknego, silnego i zdrowego ciała ważny jest przede wszystkim ruch. Nie masz ochoty zbytnio się wysilać? Cóż, każdy może znaleźć taki rodzaj atywności fizycznej, który najlepiej pasuje do jego stylu życia i osobowości. Ja na przykład zakochałam się w jodze (praktykuję regularnie od dawna!) i pole dance – tańcu, który nie tylko dodaje mi skrzydeł, ale też dba o to, żebym nie musiała wymieniać garderoby na rozmiar większą ; )